Krytyka za "homofobiczną nienawiść, wykluczenie, marginalizację i stygmatyzację takich ludzi jak ja, którym odmawia się praw człowieka" oraz apel o reformę Kościoła - stacja BBC opublikowała list Krzysztofa Charamsy do papieża Franciszka, który ten wysłał zaraz po swoim coming oucie.
Dwa tygodnie temu w rozmowie z twórcami i twórczyniami
filmu "Artykuł osiemnasty" ujawnił się ks. Krzysztof Charamsa. "Jestem księdzem, szczęśliwym i dumnym księdzem. Dzisiaj to szczęście dotyka szczytu, bo mogę powiedzieć, że jestem księdzem gejem" - mówił kilka godzin później w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską.
Przypomnijmy, że
coming out miał miejsce na dzień przed rozpoczęciem synodu biskupów dot. rodziny. W zeszłym tygodniu biskup pelpliński suspendował Charamsę, zarzucając mu "brak woli poprawy życia".
Stacja BBC dotarła do listu, który ks. Krzysztof wysłał do papieża Franciszka krótko po swoim coming oucie. Skrytykował w nim Kościół za "homofobiczną nienawiść, wykluczenie, marginalizację i stygmatyzację takich ludzi jak ja, którym odmawia się praw człowieka" i wezwał papieża do reform. Przyznał, że po długich i męczących poszukiwaniach oraz modlitwach, postanowił "publicznie odrzucić przemoc Kościoła wobec homoseksualistów, biseksualistów, lesbijek, gejów, ludzi trans- i interseksualnych", która zamienia "życie ludzi LGBT w piekło".
Charamsa zaapelował też do
"wszystkich homoseksualnych kardynałów, biskupów i księży, by mieli odwagę do porzucenia tego niesprawiedliwego i brutalnego Kościoła".(md)
Już nie jest. Został suspendowany. Możesz więc zacząć czuć do niego sympatię.
Dżyzas, co to za argumenty? Nie lubię Cię, bo jesteś hydraulikiem. Jak zostaniesz piekarzem, to Cię polubię.
Szerzenie ciemnoty to nie jest normalna praca.
Idąc tym tropem powinienem zacząć nienawidzieć każdego członka partii Razem, bo oni szerzą ciemnotę również (ekonomiczną). Nie sądzisz, że wypada oddzielić człowieka od grupy zawodowej lub poglądów? To takie typowe dla środowiska LGBT - my oczekujemy, aby nas tolerowali, ale sami nie tolerujemy tego, tamtego, śmego, owego. Chcesz być akceptowana sama naucz się akceptować.
No to jak, przyjaźnisz się z Bartkiem, który jest w ONR, czy nie? Dobry z niego chłopak, matke kocha.
I męczy mnie ten bezwzględny WYMÓG tolerancji i pozytywnej postawy wobec wszystkiego. Wychodzi na to, że geje, lesby i inni nie moga mieć pogladów, słabości, niechęci do czegoś/kogoś.
Już nie jest. Został suspendowany. Możesz więc zacząć czuć do niego sympatię.
Dżyzas, co to za argumenty? Nie lubię Cię, bo jesteś hydraulikiem. Jak zostaniesz piekarzem, to Cię polubię.
Szerzenie ciemnoty to nie jest normalna praca.
Idąc tym tropem powinienem zacząć nienawidzieć każdego członka partii Razem, bo oni szerzą ciemnotę również (ekonomiczną). Nie sądzisz, że wypada oddzielić człowieka od grupy zawodowej lub poglądów? To takie typowe dla środowiska LGBT - my oczekujemy, aby nas tolerowali, ale sami nie tolerujemy tego, tamtego, śmego, owego. Chcesz być akceptowana sama naucz się akceptować.
Już nie jest. Został suspendowany. Możesz więc zacząć czuć do niego sympatię.
Dżyzas, co to za argumenty? Nie lubię Cię, bo jesteś hydraulikiem. Jak zostaniesz piekarzem, to Cię polubię.
Szerzenie ciemnoty to nie jest normalna praca.
Już nie jest. Został suspendowany. Możesz więc zacząć czuć do niego sympatię.
Dżyzas, co to za argumenty? Nie lubię Cię, bo jesteś hydraulikiem. Jak zostaniesz piekarzem, to Cię polubię.