15 listopada zmarł abp Paetz. W 2002 roku został oskarżony o molestowanie kleryków za co został zmuszony przez Watykan do ustąpienia ze stanowiska. Zachował jednak tytuł, a swoje funkcje sprawował w dalszym ciągu mimo zakazu. Nigdy nie przeprosił, a jeszcze do niedawna sądzono, że zostanie pochowany w poznańskiej katedrze, jednak po protestach, jego ciało pogrzebano na cmentarzu parafialnym św. Antoniego Padewskiego na Starołęce. Dziennikarzom nie pozwolono na udział w wydarzeniu.
Paetz zmarł w piątek 15 listopada. Duchowny, który w 2002 roku, pełniąc funkcję metropolity poznańskiego został oskarżony o molestowanie seksualne kleryków, nigdy nie przeprosił za swoje przewinienia. W śledztwach "Rzeczpospolitej" i "Gazety Wyborczej" wykazano, że Paetz miał obmacywać genitalia swoich studentów, dawać im w prezencie majtki z napisem "Roma" i prosić ich, aby napis czytali od tyłu, a wszystko to w zamian za "pomoc na studiach". Przez ponad 2 lata, kościół starał się rozwiązać sprawę bez jej nagłaśniania, a hierarcha w listach przekonywał, że doszło do "nadinterpretacji jego słów i zachowań".
W obronie ówczesnego metropolity poznańskiego stanął abp Jędraszewski, który w tym czasie pełnił funkcję biskupa pomocniczego. Nakazywał kapłanom odczytywać w swoich parafiach listy, w których nazywał oskarżenia w stosunku do swojego przełożonego "szkodliwymi pogłoskami" wymierzonymi w "naszego Pasterza, który z całym zaangażowaniem i poświęceniem służy Ludowi Bożemu, czego owoce są dla wszystkich dostrzegalne".
Ostatecznie, Watykan zmusił Paetza do ustąpienia i nałożył na niego zakaz udzielania sakramentów, do którego to duchowny się nie stosował. Swój tytuł zachował dożywotnio.
W piątek, 15 listopada, kuria poinformowała o śmierci hierarchy. Z informacji zawartych w komunikacie można było wywnioskować, że miejscem pochówku będzie poznańska katedra co wywołało ogromny sprzeciw wielu osób. W sprawie wypowiedział się nawet katolicki publicysta, Tomasz Terlikowski, który na Twitterze napisał: "Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna". Powstało wiele listów i petycji, w których apelowano, aby z uwagi na oskarżenia o molestowanie, szczątki Paetza nie zostały złożone w katedrze.
W poniedziałek rano w katedrze odbyły się uroczystości pogrzebowe, na które nie wpuszczono dziennikarki "Gazety Wyborczej" i ekipy TVN. Wejścia pilnowała ochrona, która informowała o potrzebie posiadania specjalnej przepustki. Po godzinie 9:00 trumna z ciałem duchownego opuściła świątynię i przetransportowano ją na cmentarz parafialny św. Antoniego Padewskiego na Starołęce.
"Miejscem pochówku abpa seniora będzie cmentarz parafialny jego rodziny na poznańskiej Starołęce. W trosce o jedność Kościoła proszę wszystkich wiernych, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu. Jestem też przekonany, że sytuacja, w której znaleźliśmy się dzisiaj, posłuży oczyszczeniu Kościoła poznańskiego" - mówił do dziennikarzy i dzienikarek arcybiskup Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Gądecki nie odpowiadał na zadawane pytania.
(pk)
Poniedziałek, 20.08.2018 Nie tylko Jędraszewski. Polscy duchowni o naszych związkach i rodzinach
Wtorek, 26.02.2002 Sprawa arcybiskupa Paetza
Czwartek, 20.02.2020 Czarzasty o Kidawie-Błońskiej: Małgosiu, pomyśl zanim powiesz
Sobota, 18.08.2018 Oliwa do ognia: kto szydzi z Boga - pary homo czy abp Paetz?
Czwartek, 06.07.2017 Gejowska orgia w Watykanie