To już oficjalne: Krystyna Pawłowicz oraz Barbara Bartuś zainaugurowały nową odsłonę znanej kampanii "Niech nas zobaczą". Posłanki Prawa i Sprawiedliwości ocieplają swój wizerunek?
"Niech nas zobaczą" to pierwsza w Polsce duża kampania, której celem było przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. W tym roku (w marcu) minęła jej 13. rocznica! O co chodziło? Karolina Breguła sfotografowała w plenerze 30 par: 15 gejowskich i 15 lesbijskich, część z nich stała się twarzami akcji: umieszczono je na plakatach, billboardach i pocztówkach, w całej Polsce pokazywane były też wszystkie zdjęcia na wystawach. Organizatorką akcji była Kampania Przeciw Homofobii. Kampania odbiła się szerokim echem w całej Polsce, ale nie brakowało protestów, problemów z billboardami i niszczenia plakatów.
Ostatnio "Super Express" opisał przyjaźń posłów Prawa i Sprawiedliwości, Krystyny Pawłowicz i Barbary Bartuś. Panie często widziane są razem.
Ostatnio polityczki zapozowały do zdjęcia, na którym trzymają się ręce. Nasze sejmowe źródła donoszą, że posłanki w ten sposób starają się ocieplić swój wizerunek, a równocześnie zdjęcie ma być odniesieniem do historycznej już kampanii KPH - i próbą przekonania do siebie społeczności LGBT.
To w końcu po sejmowej debacie nad projektami ustaw o związkach partnerskich Krystyna Pawłowicz stała się osobą medialnie rozpoznawalną. Podobnie z Barbarą Bartuś, o której zrobiło się głośno po tym, gdy zasugerowała niezadowolonemu z braku związków partnerskich gejowi, by wyprowadził się z Polski.
Przekonuje Was taka "dobra zmiana" posłanek PiS?
(red)