"Jedzenie może być normatywne, bądź nienormatywne, polskie, bądź niepolskie. I wygląda na to, że kultura jedzenia mięsa w mniemaniu pana ministra jest tradycyjna, normatywna i bardziej przystoi Polakom i Polkom przez duże "P" - powiedziała w rozmowie z "Metro Warszawa" autorka Jadłonomii, Marta Dymek. Najbardziej znana w Polsce weganka i sojuszniczka LGBT odpowiada ministrowi Witoldowi Waszczykowskiemu.
"Poprzedni rząd realizował tam (w mediach) określony lewicowy program. Tak jakby świat według marksistowskiego wzorca musiał automatycznie rozwijać się tylko w jednym kierunku - nowej mieszaniny kultur i ras, świata złożonego z rowerzystów i wegetarian, którzy używają wyłącznie odnawialnych źródeł energii i walczą ze wszelkimi przejawami religii. To ma niewiele wspólnego z tradycyjnymi polskimi wartościami" - powiedział w rozmowie z niemieckim tabloidem "Bild" minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski.
Na słowa polityka odpowiedziała Marta Dymek, autorka popularnego bloga Jadłonomia, najbardziej znana w Polsce weganka i sojuszniczka LGBT. "Komentarz pana ministra jest ostatecznym potwierdzeniem tego, że jedzenie jest ważną częścią kultury. Jedzenie może być normatywne, bądź nienormatywne, polskie, bądź niepolskie. I wygląda na to, że kultura jedzenia mięsa w mniemaniu pana ministra jest tradycyjna, normatywna i bardziej przystoi Polakom i Polkom przez duże „P”" - powiedziała blogerka
w rozmowie z "Metro Warszawa". Dymek podkreśliła, że w Polsce jest wiele warzyw, które są istotną częścią naszej kultury. "Ale najwyraźniej gdzieś pokutuje przeświadczenie, że "dzisiaj wege jutro homo", więc jak zawsze wegetarianie wpadają do jednego worka z rowerzystami i tymi "strasznymi lewakami" - podkreśliła blogerka, dodając, że "nigdy bym nie przypuszczała, że dieta może stać się politycznym orężem, że trzeba będzie przekonywać polityków, że dieta roślinna jest polska i dobra dla Polaków. Ale skoro już się to wydarzyło, to mam nadzieję, że "zielona rewolucja” nabierze rozmachu".
"Chciałabym, żeby wszystkim, "im" i "nam" żyło się tak samo dobrze, równo w naszym kraju" - mówiła w zeszłym roku Marta Dymek w sojuszniczej akcji Kampanii Przeciw Homofobii, "Ramię w ramię po równość". Blogerka podkreślała jak ważne jest zabieranie głosu na rzecz społeczności LGBT przez jej sojuszników: "Zauważcie na jak wielu płaszczyznach odbywa się dyskryminacja osób nieheteroseksualnych, może mieć miejsce: na ulicy, w pracy, w szkole, a nawet w rodzinie. (...) Nie bądźcie obojętni na takie sytuacje!" - apelowała Dymek.
(red)
Nie dziwie się, że ludzie piszą, że lewaki to głupki.
Zgodzę się, że to nie jest fajne, jak queer sobie segreguje materiał i zamiast być obiektywny jest taki no... lewacki w złego tego słowa znaczeniu Ale naprawdę nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Artykuł o gejach przyjmujących uchodźców jest na miejscu, bo traktuje o homofobii kwestiach lgbt, Ale queer to nie jest portal informacyjny, atak w Kolonii nie ma nic wspólnego z kwestią LGBT więc sorry, ale po co miały ten temat być i tu maglowany? Rozumiem jak najbardziej, że problem jest poważny, temat jest istotny ale nie widzę powodu czemu miałby być poruszany na queer.
A Ciebie co ugryzło? Mikołaj nie dał prezentu, dał zły czy o co chodzi? Po za internetem, w realu, też jesteś taki przyjemniaczek?
Co chcesz od tego zdania, które zacytowałaś? Sama prawda, społeczeństwo lgbt w 70 % na imprezach zachowuje się jak bydło. Nie ma ani jednego klubu w Polsce dla lgbt, który zachował by pewien poziom i klasę. Poza tymczasowym nie wpuszczaniem nieletnich nie ma żadnych zasad. Wszędzie po sobie zostawiają gnój.
Ok, poddaje się. 70% LGBT "sra na ulicy". Nie mam siły się z Wami kłócić.
ja nie mam nic przeciw zabawom, imprezom, "specjalnym" klubom dla lgbt...wolny kraj, ale irytuje mnie zdziwienie niektórych osób ze środowiska gdy większość społeczeństwa wciąż nie chce nam przyznać "specjalnych" praw podczas gdy sami nie zachowujemy się normalnie - nie "widać" nas, tym sami sobie robimy 'halo' z samych siebie w zwykłym codziennym życiu, choć ponoć większość z Nas jest 'normalna' (pomijając 'cioty' i 'transy' - do których homo- i trans- fobię żywi część samych lgb), to tą 'normalność' za wszelką cenę ukrywa pod płaszczem czegoś co nigdy nie było, nie jest i nie będzie nasze (hetero-norma; straight-acting, etc.) - sami sobie pracujemy na homofobię, bo jest nas znacznie więcej wśród "normalnych", niż pokazują media na corocznych paradach "nienormalnych"...
A Ciebie co ugryzło? Mikołaj nie dał prezentu, dał zły czy o co chodzi? Po za internetem, w realu, też jesteś taki przyjemniaczek?
Co chcesz od tego zdania, które zacytowałaś? Sama prawda, społeczeństwo lgbt w 70 % na imprezach zachowuje się jak bydło. Nie ma ani jednego klubu w Polsce dla lgbt, który zachował by pewien poziom i klasę. Poza tymczasowym nie wpuszczaniem nieletnich nie ma żadnych zasad. Wszędzie po sobie zostawiają gnój.
Ok, poddaje się. 70% LGBT "sra na ulicy". Nie mam siły się z Wami kłócić.
Witaj :-) Shingao, przyznam Ci się uczciwie, że mi samemu naprawdę bardzo trudno czasami pogodzić się z tym, że otaczający nas świat nie jest taki piękny, jak byśmy wszyscy w głębi serca tego pragnęli. A także z tym, że jest na nim tyle bezsensownego i naprawdę nikomu do szczęścia niepotrzebnego cierpienia oraz zła. Przyznaję, że nie rozumiem i nie ogarniam tego, naprawdę. Wiesz, co jeszcze tak bardzo mnie przygnębia? Świadomość, że bardzo często nie mamy na to naprawdę najmniejszego wpływu, że nie możemy tego szczęśliwie zmienić. Że tak wiele kluczowych dla nas decyzji podejmowanych jest przez różnych "wielkich i ważnych" za naszymi plecami i że my wszyscy niewielki mamy na to wpływ. Wiesz, jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że mamy świat na wyciągnięcie dłoni i niczym nieograniczone, fantastyczne możliwości. Dziś już wiem, że to wszystko ma jednak swoje nieubłagane ograniczenia. I ta konfrontacja naszych marzeń z otaczającą nas rzeczywistością bywa naprawdę bardzo bolesna i trudna. I dlatego podoba mi się zdrowy dystans do tego wszystkiego, jaki sobie wypracowałeś. Bo to właśnie między innymi dzięki niemu możesz szczęśliwie skupić się na tym, co jest dla Ciebie naprawdę ważne i nie trwonić bezsensownie energii na coś, na co nikt z nas nie ma najmniejszego wpływu. I ta cudowna umiejętność odróżnienia jednego od drugiego jest naprawdę wspaniałym darem ♥ Bardzo smutno nam się zrobiło. A jednak mimo tego, pogodnego, spokojnego i miłego dnia nam wszystkim chciałbym życzyć ♥ Trzymajmy się ciepło i starajmy się z pogodą ducha przyjmować niedoskonałości otaczającego nas świata. A gdy któregoś dnia odejdziemy z niego, to na pewno trafimy do bez porównania piękniejszego miejsca, pełnego bezinteresownej miłości i dobra, wypełnionego światłem i cudowną zielenią oraz tego wszystkiego, co najpiękniejsze ...
obecna "marketowa" żywność wcale nie jest lepsza, ale przecież lepiej się ją konsumuje jak się nie widzi z czego, w jaki sposób i w jakich warunkach jest przygotowywana prawda? polecam wszystkim smakoszom renomowanych dżemy w słoiczkach, parówki do hotdogów, czerwone mięso, mleko z kartonu...hehe i tak można wymieniać, lista jest dłuuuga. fuuj.
A Ciebie co ugryzło? Mikołaj nie dał prezentu, dał zły czy o co chodzi? Po za internetem, w realu, też jesteś taki przyjemniaczek?
Co chcesz od tego zdania, które zacytowałaś? Sama prawda, społeczeństwo lgbt w 70 % na imprezach zachowuje się jak bydło. Nie ma ani jednego klubu w Polsce dla lgbt, który zachował by pewien poziom i klasę. Poza tymczasowym nie wpuszczaniem nieletnich nie ma żadnych zasad. Wszędzie po sobie zostawiają gnój.
no wreszcie! przyznałeś że mam rację. o to mi chodziło.
Ale to teraz się zorientowałeś, że świat nie jest idealny? Taka złość może wynikać chyba tylko z naiwności. Może pogódź się z tym, że świat nie jest sprawiedliwy? Boże, gdybym ja miał się przejmować każdym złem na tym świecie, to bym nerwowo nie wyrobił.