Czy Biedroń potrafi tylko szczebiotać? Publicysta "Polityki" Jan Dziadul opublikował niedługi artykuł, którego tytuł wydaje się zapraszać czytelniczki i czytelników do dyskusji nad niektórymi postulatami Wiosny. Większe poruszenie wywołał zaserwowany przez autora dowcip... "Dlaczego szczebiocze? Czy gej musi szczebiotać?" - takie pytanie postawiła jedna z czytelniczek tygodnika.
"To obrzydliwe. Nie spodziewałem się po Was takiego poziomu seksizmu i homofobii" lub "Obrzydliwe. Tak samo wcześniej próbowali dyskredytować Jana Śpiewaka" - są to tylko niektóre z komentarzy pod opublikowanym niedawno artykułem. Powstrzymując się od ich szczegółowej analizy, wydaje się, że większość skupia się właśnie na tym początkowym "żarcie".
(red)
Naszym zdaniem (PK)
Jak widać nawiązywanie do czyjejś maniery zamiast do treści wypowiedzi staje się coraz bardziej popularne nie tylko wśród polityków, ale także i niektórych dziennikarzy. W końcu o ekonomii, węglu i kopalniach mogą mówić tylko "prawdziwi mężczyźni", a taki Biedroń i kobiety mogą sobie tylko coś tam szczebiotać.
Czy jeśli lider ugrupowania lub jakikolwiek polityk jest osobą LGBT to naprawdę tak trudno wyjść na poziom rzeczowej dyskusji i trzeba nawiązywać do stylu mówienia, orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej? Zrobił to np. niedawno wiceprzewodniczący PE - Zdzisław Krasnodębski mówiąc w wywiadzie dla RMF FM o szansach nowego ugrupowania Biedronia. Powiedział: "Sądząc po aferze Stefana Niesiołowskiego wydaje mi się, że większość Polaków hołduje miłości heteroseksualnej".
Wygląda na to, że tego typu retoryka staje się coraz popularniejsza nawet wśród dziennikarzy.
Poniedziałek, 10.02.2020 Kempa o Śmiszku: kandydatka na pierwszą damę
Piątek, 02.08.2019 Krasnodębski: nie ma w Polsce krucjaty przeciwko LGBT
Piątek, 01.02.2019 Wiceprzewodniczący PE o orientacji seksualnej Biedronia
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Piątek, 24.08.2018 Kochanowski prozą: Biedroń nadchodzi?
Akademickie definicje lewicy, socjaldemokracji, socjalizmu, komunizmu, można znaleźć u Jerzego Kochana i Jarosława Ładosza.
Emocjonalne definicje lewicy kantowskiej są u Marii Szyszkowskiej.
Każdy nie może mieć swojej definicji, bo są to nie definicje - lecz epitety (pozytywne lub negatywne). Definicje są wynikiem namysłu, uogólnienia, weryfikacji. Partie (rzeczywiste) są wynikiem teorii przełożonej na współdziałanie ludzi zjednoczonych wspólnym celem.
To są oczywiście ogólne uwagi, nie związane z partią (ruchem społecznym) 'Wiosna'.
Tak, ubaw po pachy.
Żadnego zastanowienia, co to znaczy i dlaczego ('gdy dwu mówi to samo, to nie jest to samo'), jaka jest definicja 'lewicy', 'socjaldemokracji' itp.
A widzisz, każdy może mieć swoją definicję, dlatego takie teksty "on jest lewicowy", "on nie jest lewicowy", czy też już epitety "lewak" "prawak" nie niosą dla mnie żadnej wartości.
Najzabawniej jest jak nazwie się PiS prawicą. Wtedy budzą się dzieci korwina i tłumaczą maluczkim, że PiS to nie prawica tylko ... blablabla bla bla blabla! :D
Tak, ubaw po pachy.
Żadnego zastanowienia, co to znaczy i dlaczego ('gdy dwu mówi to samo, to nie jest to samo'), jaka jest definicja 'lewicy', 'socjaldemokracji' itp.
No nie wiem. Jego postulaty są dość "wyraziste", za bardzo jak na typowe centrum. Biedroń to liberalna światopoglądowo socjaldemokracja.
Czy to że Wiosnę hejtuje i prawica i lewica, znaczy że Biedroń przejmie elektorat centrum, który często daje zwycięstwo :P ?
Artykuły komentujące i recenzujące program z pozycji lewicowych (prawdziwych) znajdują się m.in. na portalu strajk.eu oraz lewica.pl.
A ponieważ nawet z moim Partnerem nie uzgodniliśmy stanowiska, odnośnie programu partii 'Wiosna', więc powstrzymam się tu od osobistego komentowania. Niech każdy robi, co mu rozum (a nie serce) podpowiada.
Uwielbiam takie sytuacje. Prawica nazywa Biedronia lewakiem, a lewica... lewica twierdzi, że jego program nie jest lewicowy ;)
Wtedy zapali mi się czerwona lampka - coś z nimi nie tak.
Co za...
Artykuły komentujące i recenzujące program z pozycji lewicowych (prawdziwych) znajdują się m.in. na portalu strajk.eu oraz lewica.pl.
A ponieważ nawet z moim Partnerem nie uzgodniliśmy stanowiska, odnośnie programu partii 'Wiosna', więc powstrzymam się tu od osobistego komentowania. Niech każdy robi, co mu rozum (a nie serce) podpowiada.