Odbiurokratyzowanie nauki, wspieranie innowacyjności gospodarki, wyłonienie flagowych uczelni, zmniejszenie liczby humanistów i usunięcie z rankingów czasopism naukowych "jakichś studiów gejowskich lub lesbijskich" - to najważniejsze założenia reformy nauki i szkolnictwa wyższego, zapowiadanej przez Jarosława Gowina. Swoje pomysły nowy minister nauki i szkolnictwa wyższego przedstawił podczas kongresu Klubu Jagiellońskiego w Warszawie - relacjonuje "Gazeta Wyborcza".
Wtorek, 11.08.2020 Jacek Jaśkowiak uważa, że wydarzenia związane z zatrzymaniem Margot to "amunicja w rękach prezesa PiS"
Wtorek, 12.01.2016 Gowin: nie będzie likwidacji gender studies, to nie moja decyzja
Poniedziałek, 05.09.2005 Polityk zmiennym jest
Poniedziałek, 15.10.2007 Wywiady IS: Wojciech Filemonowicz, LiD
Środa, 14.05.2025 Flagi równości zniknęły z krakowskiego Rynku na czas wiecu Trzaskowskiego - wiemy dlaczego!
Witaj :-) Nowoczesna technologia i naprawdę wspaniałe, pełnowartościowe wynalazki na skalę światową to naprawdę rewelacyjny pomysł oraz cudowna szansa dla nas wszystkich. I to w perspektywie długoterminowej, co byłoby także wspaniałym prezentem dla przyszłych naszych pokoleń. Nam wszystkim z całego serca chciałbym serdecznie tego życzyć, bo naprawdę warto. Jednak to wszystko, o czym wspominasz, to jedynie kropelka w oceanie, malutki fragment ogromnej całości. Nasz świat jest bowiem bez porównania bardziej bogaty, bez porównania bardziej zróżnicowany i kolorowy, dzięki temu tak bardzo fascynujący, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. I dlatego ograniczanie się jedynie do wybranych dziedzin byłoby naprawdę ogromnym błędem, który bardzo mocno przyczyniłby się do zubożenia naszego życia. Bez sensu, naprawdę. Nasz świat bez humanistyki byłby naprawdę strasznym miejscem i mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. A obok niej niech rozkwitają szczęśliwie także i nauki ścisłe z całym swoim przebogatym repertuarem. Nasz świat jest tak wielki i pojemny, że szczęśliwie znajdzie się w nim miejsce na wszystko. I to właśnie jest bardzo piękne, pamiętajmy o tym ♥ Przy okazji wielkie dzięki za zamieszczenie kultowego cytatu w swojej wypowiedzi :-) Filmy Stanisława Barei oraz występujące w nich ścieżki dialogowe okazały się tak niesamowicie uniwersalne i nawet po tylu latach są one czasem tak bardzo aktualne. Czyli gdzieś w głębi serca masz w sobie szczęśliwie coś z duszy humanisty, co naprawdę bardzo mnie cieszy :-) Bardzo serdecznie pozdrawiam, pogodnego, spokojnego i miłego dnia ♥
Podziwiam Twoją wiarę w przyzwoitosć PiS-u wspartego narodowcami.
Mnie by wcale nie zdziwiło, gdyby w pewnym momencie okazało się, że ludzie zaangażowani w walkę o prawa LGBT otrzymują po 2 czy 3 roku studiów "propozycję nie do odrzucenia" przeniesienia się na uczelnie prywatne bo publiczne respektują "katolickie zasady współżycia społecznego". Oczywiscie prywatne oznacza w całosci finansowane przez studiującego.
Mnie to osobiscie nie dotyczy bo ja kończyłem studia dawno temu więc nie o siebie się boję.
To żadna wiara. Po prostu nie rozumiem jak można funkcjonować tak jak Ty, widząc wszędzie zagrożenia, troszkę przeraża mnie taki sposób na życie.
PiS tak funkcjonował przez 8 lat (ruiny, kondominium, spiseg, homolobby) i przeżył.
Ja natomiast jako starszy i bardziej doswiadczony rozumiem Twój nieuzasadniony optymizm. Bierze się stąd, że w 2007 r. kiedy PiS oddawał władzę w niesławie miałes 12 lat i gumisie Cię fascynowały a nie polityka.
Rozumiem, że każdemu młodszemu od siebie podliczasz ile miał lat w 2007 roku?
I gdzie Ty w ogóle widzisz optymizm? W tym, że mówię, żeby nie dramatyzować? Żeby nie zakładać z góry najgorszego? Ahhh no tak, to jest tak bardzo optymistyczne..
Ja wcale nie uważam, że będzie dobrze. Śmiem nawet sądzić, że Polska z tym rządem zrobi spory krok wstecz, ale nie znaczy to, że zacznę bać się, że wywalą mnie z uczelni za bycie gejem. Równie dobrze mógłbym zacząć bać się wychodzić na ulicę, bo przecież Kaczyński może wpaść na pomysł łapanek.
rezzy:
To żadna wiara. Po prostu nie rozumiem jak można funkcjonować tak jak Ty, widząc wszędzie zagrożenia, troszkę przeraża mnie taki sposób na życie.
Myślę, że to nie paranoja. A przynajmniej nie całkiem. Czym człowiek starszy tym więcej doświadczył w życiu. Upstairs widział już niejeden rząd i doświadczył komuny w Polsce. Zna też dłużej niż ty, czy nawet ja polityków, którzy pojawiają się na scenie politycznej. Może mądrości nie zawsze zdobywa się z wiekiem, ale doświadczenie tak. Człowiek widząc co jeden drugiemu może zrobić traci wiarę w ludzi. Ja też kiedyś miałem jej więcej. A czy należy się bać obecnej polityki? Nie wiem. Na pewno nie warto panikować, ale trzeba się uważnie temu przyglądać. Przed drugą wojną światową Niemcy też były przyzwoitym cywilizowanym krajem. Wystarczył jeden buc, żeby to zmienić. Myślisz, że ludzie teraz naprawdę stali się bardziej cywilizowani?
Nie, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że to nie kwestia wiary w ludzi, tylko próba rozsądnego podejścia do sprawy i poczekania, a nie nakręcania jakieś maszynki strachu, bo w 2007 było źle. To, że zaczne się nagle bać o swoją przyszłość na studiach nic nie polepszy, o ile nie pogorszy.
Raczej ludzie nie będą tacy głupi. Myślę że zaczną kupować w polskich sklepach i marketach polskie produkty, czy przenosić do polskich banków, bo będzie taniej i zacznie się napędzanie i rozwój polskiej gospodarki, przemysłu, handlu, kapitału. Tego chyba każdy polak by chciał, żeby Polska była samowystarczalnym krajem dobrobytu, zieloną wyspą - nie zależną od Pani Merkel, Pana Putina czy Pana Camerona. Dlaczego mamy korzystać z obcego kapitału? Już korzystamy, przez pożyczki ładnie zwane "dofinansowaniami z UE" na wszelakiego typu inwestycje. Jaja to się zaczną po 2020 jak Unia zakręci nam kurek z €€€, nakaże zmianę waluty i zacznie od nas wymagać zwrotu tych samych €€€ w postaci nałożenia jeszcze większych opłat od opłat, podatków od podatków, itd. Jak jest, a przez co już przeszła i przechodzi obecnie np. Litwa czy Słowacja.
Zapewne chodzi o queer theory i gender studies.
I w habitatach.
Podziwiam Twoją wiarę w przyzwoitosć PiS-u wspartego narodowcami.
Mnie by wcale nie zdziwiło, gdyby w pewnym momencie okazało się, że ludzie zaangażowani w walkę o prawa LGBT otrzymują po 2 czy 3 roku studiów "propozycję nie do odrzucenia" przeniesienia się na uczelnie prywatne bo publiczne respektują "katolickie zasady współżycia społecznego". Oczywiscie prywatne oznacza w całosci finansowane przez studiującego.
Mnie to osobiscie nie dotyczy bo ja kończyłem studia dawno temu więc nie o siebie się boję.
To żadna wiara. Po prostu nie rozumiem jak można funkcjonować tak jak Ty, widząc wszędzie zagrożenia, troszkę przeraża mnie taki sposób na życie.
PiS tak funkcjonował przez 8 lat (ruiny, kondominium, spiseg, homolobby) i przeżył.
Ja natomiast jako starszy i bardziej doswiadczony rozumiem Twój nieuzasadniony optymizm. Bierze się stąd, że w 2007 r. kiedy PiS oddawał władzę w niesławie miałes 12 lat i gumisie Cię fascynowały a nie polityka.