Tusk: "nie widzę powodu, by zabraniać Parady Równości"
Donald Tusk - kandydat PO na stanowisko Prezydenta RP wypowiedział się w wywiadzie udzielonym PAP na temat zakazu "Parady Równości" przez Lecha Kaczyńskiego. Zapytany, czy na miejscu prezydenta Warszawy zakazałby imprezy, odpowiedział: "Homoseksualiści muszą mieć pełnię praw obywatelskich(...) Jeśli dopuszcza się do demonstracji pełnych przemocy, które mieliśmy choćby niedawno, to nie widzę powodu, dla którego można by zabraniać takich demonstracji".
Jeszcze rok temu, po krakowskim "Marszu Tolerancji" Tusk miał odmienne zdanie na ten temat: "Moim zdaniem, ze względu na nikłe poparcie gejów i lesbijek w Polsce, mam na myśli związku partnerskie, takie demonstracje mają charakter prowokacji i afirmacji pewnych zachowań" - powiedział wtedy lider Platformy Obywatelskiej. W Krakowie PO wraz z PiSem i LPRem próbowała za wszelką cenę nie dopuścić do przemarszu gejów i lesbijek.
"Homomałżeństwom" Tusk jednak nadal mówi "nie": "Na to mojej zgody nie będzie".
(ro/PAP)
a o podatku liniowym dowiedziałem się dziś:15% o tylko projekt na marginesie, jak wejdzie w życie to na bank 18%, żeby najbiedniejsi niemieli zadobrze!
(jak będę coś więcej wiedzieć to napisze)
Czy jest zresztą wśród polskich polityków ktoś, kto miałby takie zasady? Nie ma u nas Schwarzenegera. Nie jest nim też Kaczyński, bo mimo wszystko uległ.
Miejmy nadzieję, że przyjdzie jednak czas, gdy pojawi się prawdziwy przywódca, który powywiesza zdrajców, pozamyka "czerwonych" i wykastruje lub wypatroszy pedałów i lesbijki.
Swoją drogą, PO z lberalizem ma coraz mniej wspólnego. W zakresie swobód i obyczjów dawno się "popsuła" i pod wpływem "przyjaciół" pisuarowców dalej się radykalizować będzie, a jej pomysły w sferze gospodarczej jako zbyt "kapitalistyczne", owo 3x15 etc. storpeduje ich przyszły koalicjant, a zliberalizmu pozostaną im tylko stołki w parlamencie... A dziś przeczytałem w telegazecie, że Arnold zawetuje kalifornijską ustawę, tyle że tam chodzi o pełną równość i Terminator zaznacza jednocześnie, że PARY homoseksualne mają prawo korzystać z pełnej ochrony państwa i wykluczona jest dopuszczalność jakiejkolwiek ich dyskryminacji! Tymczasem u nas ultraprawicowcy nie tylko jako pary, lecz i jako jednostki pragną nas poddawać represjom, że wspomnę choćby o pomyśle bodaj któregoś z eLPeeRowców nawołującego, by pracodawcy nie zatrudniali gejów i lesbijek! Takie szerzenie nienawiści winno być karane!
Oczywiscie ze Wałesa był popularny i wlasnie TO słuzby specjalne to wykorzystały. Żeby dobrze rządzić nie potrzeba superinteligencji, wystarczy ze ma sie trzezwy osąd i dobrych doradców no i troche intuicji politycznej. Tego Wałesie brakowało i dlatego sie osmieszał (i nas tez). Co do Koriwina-Mikke to istotnie jego poglądy były na ówczesny czas nieco utopijne i nierealne - ale teraz nie są. Nie patrzę na polityków poprzez homookulary ... ale wg tego czy są albo nie są skuteczni i trzeźwomyślący - oczywiscie pod względem prawnym i gospodarczym. Niestety politycy nie dbają o panstwo ale o swoje partie i partykularne interesy i to niezlaeznie od tego czy są za- czy przeciw sprawie gejowskiej. We Francji np. rząd przeforsował ustawę PACS ( o zwiazkach konkubinackich, w tym gejowskich) mimo PROTESTU znacznej czesci społeczenstwa. Przeszło i ludziska sie juz do tego przyzwyczaili i sprawa sie zakonczyzłą. tak samo byłoby i tu. Ludzie b. szybko sie przyzwyczajają do wielu spraw. Zarowno do dobrego jak i do złego.
Wiec wyglada na to ze mozna zrobic wiele rzeczy jak sie chce. Co do gejów to powiem ci tak: środowisko to jest w Polsce b. słocone i niespójne. Elity rządowe to wiedzą i wiedzą ze drugi Stonewall tu w Polsce nie grozi i dlatego olewają bo i MY tez olewamy swoja sprawę. Dla wiekszosci wazniejsze jest dobrze sie zabawic, popić, pokłocić się o chłopaka, albo latać na boki ... - i dlatego uwazam gdyby kazdy gej w swoim włąsnym srodowisku w ktorym musi zyc, mieszkac i pracowac - swoją postawą udowodniłby swojemu otoczeniu ze jest homoseksualny i mimo to JEST "NORMALNY" ... - nikt bu sie nie czepiał. Ale coż z tego skoro wiekszosc gejó udaje heterykó, a nawet (o zgrozo!) zaklada rodziny (z kobietami ) ze strachu by ktos go nie zaczał podejrzewac ze jest TAKI ....Nie dosc ze niszczy zycie takiej kobiety (bo posluguje sie nią jak parawanem dla swoich wlasnych interesow) to takze i swoje - bo nie mozna udawac cale zycie kogos kim sie nie jest. Za to sie ktoregos dnia płaci. i to sporo. Znam wiele takich przypadków w swoim otoczeniu. Juz pomijam milczeniem takie przymusowe małżenstwa hetero wsrod gejow w telewizji , polityce czy innych instytucjach prestizowych. I dlatego powiem ci szczerze: jestem homoseksualny ale nie wiem czy jestem gejem, bo dla mnie być czyms co sie nazywa potocznie "gejem" oznacza przynaleznosc do jakiejs subkultury (tak jak np. byc "skinem" czy "punkiem") a ja sie do niej nie poczuwam. Bardzo nie lubie słowa "normalny" - "nienormalny" bo to nic nie znaczy. Nie ma definicji jako takiej normalnosci albo nienormalnosci. Normalne albo nie - jet TO co UWAZAMY za normalne badz nienormalne. I tu sprawa sie konczy.
A czy zabijanie jest normalne? A przeciez na calym swiecie w wojnach i zamieszkach mordują się ludzie wszedzie. Nikt juz na to nie regauje - no bo to juz jest "normalne" (tj,. znormalniało). Codziennie sie nas tym bombarduje w TV i innych masówkach. Unormalnijmy wiec takze nas samych - i zacznijmy sie po prostu LUBIĆ i szanowac wzajemnie to i inni tez sie do nas przekonają. I nie potrzeba do tego zadnych pokazówek czy szokujacych scenariuszy. Jeszcze zdanko o tzw. PARADACH. Takie parady organizujątakze heterycy: np.Karnawał w Rio, Spędy techno i kilka innych tzw. okazji ... - zwał jak zwał - wazne co to jest. Nie wideze nic zlego w paradach choc nie czuję potrzeby uczestniczenia w nich. Na codzien jestem i tak homo - wiec nie musze niczego udowadniac. Nie mowie o tym kazdemu ale jezeli jakas sytuacja mnie do tego zmusi - to mowię bez ogrodek. I o dziwo: na ogół NIKT nic nie mowi. A nawet taka osoba jest nieco zazenowana... NIE JA, a ONA. I na tym sprawa sie na ogol konczy. A jak komus sie nie podoba to fru na drzewo. Nie musi ze mnąprzebywac ani sie kontaktowac. Nie mam zamiaru sie łasić ani kokietować jakiegokowiek heteryka po to by mnie akcaptował. Wazne jest czy ja tez go akcpetuję. I mozezesz mi wierzyc NIE MAM zadnych problemow ze swoją orientacją (tj. naturą).
A tak na koniec: czy wiesz co naprawdę oznacza słowo "homoseksualizm?" To sowo pochodzenia greckiego i składa sie z 2 słow: omoios = jednakowa i "sex" = płeć (a nie jak wiekszosc sądzi - seks). A wiec oznacza ono osobę preferująca swoją płęć. A co oznacza słowo "gej"? Dosłownie to "wesołek" ale uznano ze bedzie on pasował do homoseksualny. Moim zdaniem to niewypał. Moze jest krotkie i dźwięczne - ale b. sztuczne i nie oddaje prawdy. Poza tym jest to cała współczesna subkultura : dyskoteki, bary, puby, dark-roomy itp itp ... z czym niekoniecznie muszęsie utożsamiać choc nie mam NIC przeciwko temu by ktoś to robił. To co napisałem jest tylko moim zdaniem i moim włąsnym oglądem tego tematu.
Pozdrawiam.
Jeśli idzie o ludzi - najlepszą pomocą jest umożliwienie im pracy. Tylko jednostki ewidentnie niezdolne powinny być skazane na pomoc państwa. Inaczej już dziś siadam, nogi zakładam i niech mi płacą za nic-nie-robienie. I za degradację z pokolenia na pokolenie w rodzinach, w których od dziesięcioleci żyje się z zasiłków. Czyli z danego czegoś za nic.
Ale pieniądze dla rzeczywiście potrzebujących znajdą się i z trochę niższych podatków. Takich podatków, które nie będą zabierane ludziom, którzy wiedzą co z pieniędzmi zrobić, by zarówno oni sami, jak i inni, na nich zarobili.
zgadzam sie z Tobą jak najbardziej w kwestii naszej i zachodniej mentalnosci (jestem otymista na tykle iz równeiz uwazam ze wraz z wymarciem starych elit, naturalna wymoana pokoeniowa młoda polsjka demokracja znavcznie (ale czy całkowiecie???) dojrzeje ! co do Wałęsy-jednak nie wiem czy tak do konca był On wtedy w 1989-90 tylko czcym pionkiem..chyba mimo wszystko nie było w Polsce człowieka który byłby barzdiej popularny ( co oczywiscie nie znaczy- ze był mądry ! : )
co do Korwina Mikke..masz racje ze gosc z w zasadzie nigdy nie przepoczwarzał sie i nie zmieniał radykalnie poglądów ani partii...jednak własnie jego poglądy mym skromnym zdaniem były i śa troche byt iracjonalne i mało realne (np co do scisłek współpracy z odległa Ameryka a "zostawienie na boku" starej Euriopy, Jego zapatrywania i róznorakie pomysly w kwestiach społecznych itd itd
c do sprawy stosunku któregokolwiek z kandydatów do homosprawy-eej!-uwazam ze nie mozna mimo wszystko patrzyc na polityków-jak i w ogóle na ludzi tylko przez ten pryzmat (lub nie tyle "tylko" ale nawet "w przewazajacej mierze" przez taki pryzmat ) "interesów LGBTQ" ...(oczywiscie nie posadzam cie bs Ty patrzył na kwestie społeczno-kulturowe tylko własnie poprzez-powiedzmy- "homookulary" POZDRAWIAM !