"Małżeństwo należy do ludzi. To oni decydują. To nie jest religijna instytucja" - powiedział "Irish Time" Bono, lider U2. W przyszłym tygodniu Irlandczycy zdecydują w referendum, czy pary jednopłciowe będą mogły wstępować w małżeństwa.
W przyszłym tygodniu (22 maja) mieszkańcy i mieszkanki Irlandii opowiedzą się za lub przeciw równości małżeńskiej. Przypomnijmy, że
75 proc. Irlandczyków popiera równość małżeńską, a premier jeszcze w 2013 roku obiecał, że jesienią 2014, bądź wiosną 2015 odbędzie się w Irlandii referendum w tej sprawie. Ostatnim sojusznikiem LGBT, który zabrał też głos w sprawie irlandzkiego referendum jest Bono. "Małżeństwo należy do ludzi. To oni decydują. To nie jest religijna instytucja" - powiedział "Irish Time" lider U2, dodając, że "z tego co wiem to Jezus nie miał żony, jak i większość księży, którzy najgłośniej o tym mówią. To nie jest sprawa religii".
"Moim zdaniem zobowiązanie wobec drugiej osoby jest jednym z największych osiągnięć ludzkości. Nie jest łatwo je utrzymać, także każda inicjatywa, która nas do tego przybliża - jest całkowicie wspaniała" - podkreślił muzyk, który w 1982 roku poślubił swoją przyjaciółkę ze szkoły, Alison. Para nadal jest razem.
(red)
Dajmy na to żyjesz że swoim partnerem 15 lat, macie wspólne mieszkanie (on kupił,dostał kredyt), kupiłeś meble, razem konto itp. Kiedy on/ona umiera nie masz do tego żadnych praw, dziedziczy rodzina:matka, siostra,bowiem twój partner myślał,że będzie żył wiecznie i nie napisał testamentu. Masz 40 lat,nie masz mieszkania,pieniądze partnera sa nie twoje. Dramat. Nie masz prawa do renty po nim. Wystarczy wziąć ślub i nie ma takich problemów.
Wydaje się nam z.reguły,ze to.małżeństwo to tylko papier. Niestety tak nie jest.potrzebujemy jakiejś formalizacji naszych związków. Teraz.
Gdyby w moim związku byłby tradycyjny podział ról (kobieta ma gotować i sprzątać) to umarlibyśmy (my, dwaj facei) z głodu przywaleni bałaganem :D
Niedoprecyzowanie moje! ;-) "Tradycyjny pojmowanie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, z tradycyjnym pojmowaniem ról społecznych, 'powinności' danej płci", itd. kato-prawackie ograniczone mało złożoną mentalnością - rozumowanie ;-)
Ty nie masz elementarnej wiedzy ze współczesnego prawa i nie bierzesz pod uwagę, że w Europie nie trzeba brać ślubu kościelnego (religijnego), można świecki.
Gdyby w moim związku byłby tradycyjny podział ról (kobieta ma gotować i sprzątać) to umarlibyśmy (my, dwaj facei) z głodu przywaleni bałaganem :D