"Ruch na rzecz równości małżeńskiej ma moje pełne poparcie. To sprawa, która dotyczy wszystkich i sprawa, która wymaga naszego zaangażowania" - przekonuje Irlandczyków Hozier, twórca hitu "Take me to church". Małżeńskie referendum w Irlandii już za miesiąc!
22 maja mieszkańcy i mieszkanki Irlandii opowiedzą się za lub przeciw równości małżeńskiej. Przypomnijmy, że
75 proc. Irlandczyków popiera równość małżeńską, a premier jeszcze w 2013 roku obiecał, że jesienią 2014, bądź wiosną 2015 odbędzie się w Irlandii referendum w tej sprawie. Co ciekawe, kluczową rolę w kampanii na rzecz równości małżeńskiej odgrywają
bracia Colin i Eamon Farrell.Hozier, twórca bardzo popularnej także i w naszym kraju piosenki "Take me to church", wziął udział w akcji
Straight Up For Equality - w której ludzie heteroseksualni wyrażają swoje poparcie dla równości małżeńskiej.
"Ruch na rzecz równości małżeńskiej ma moje pełne poparcie. To sprawa, która dotyczy wszystkich i sprawa, która wymaga naszego zaangażowania. Społeczność ludzi heteroseksualnych powinna okazywać wsparcie LGBT i głośno podkreślać, że
równe traktowanie jest dla nas wartością. Swoje słowa kieruje do ludzi, którzy są zmęczeni sofizmatami, wzniecaniem paniki i jawnymi oszustwami tych, którzy pod przykrywką tradycyjnych i rodzinnych wartości promują irracjonalną niechęć do małżeństw lub związków jednopłciowych. Apeluję - zagłosujcie" - mówi Hozier w filmiku.
Irlandzki artysta
wielokrotnie podkreślał, że "Take me to church", a zwłaszcza czarno-biały, mocny klip to reakcja na homofobię w Rosji, niezgoda na nierówne traktowanie ludzi LGBT, zwłaszcza w Kościołach, mocny głos w walce o równe prawa. "Jest mnóstwo radykalnych prawicowców, których ten klip atakuje" - mówił muzyk, podkreślając, że najgorsze rzeczy mają miejsce z powodu ludzi, którzy "usprawiedliwiają radykalny prawicowy tradycjonalizm" i zrównują homoseksualność z "pedofilią i zoofilią, co jest absolutnie przerażające. To chcieliśmy w klipie pokazać, nic nie wyolbrzymiamy, mówimy jak jest".
W ostatnich dniach dużą popularnością cieszy się też filmik, na którym równość małżeńską popierają... dzieci!
(red)