"Jak na wczoraj mamy 82 tys. podpisów" - powiedziała rano w radiowej Trójce Anna Grodzka. "Stale mamy nadzieję, czekamy, no ale może się nie udać" - dodała posłanka Zielonych i kandydatka na prezydentkę.
AKTUALIZACJA: Komitet Wyborczy Anny Grodzkiej zebrał do dziś 85 tys. podpisów poparcia pod jej kandydaturą w wyborach prezydenckich. Grodzka nie wystartuje w nadchodzących wyborach, ale zamierza nadal działać na rzecz zjednoczenia lewicy społecznej wokół głównych postulatów z jej programu prezydenckiego, z myślą o przypadających jesienią wyborach parlamentarnych - poinformowali dziś Zieloni.
Czas jest do północy w czwartek - przypomniała dziś rano w radiowej Trójce Grodzka, dodając, że "w tych ostatnich momentach jest największy spływ podpisów, z różnych stron". Posłanka Zielonych powiedziała też, że część podpisów z owych 82 tys. jest sprawdzonych, a część nie, albowiem "na bieżąco to było robione".
"Zakłada pani, że to ostatni dzień kampanii prezydenckiej?" - zapytał Marcin Zaborski z Trójki, na co Anna Grodzka odpowiedziała, że "może się tak zdarzyć". "Wierzyłam w to, że zbierzemy 100 tys. podpisów, ludzie bardzo się zaangażowali, wszystkim bardzo dziękuję, no ale nie udało się. Nie udaje się też kiedy nie ma jakiejś jedności, proszę sobie policzyć ile to by było podpisów, gdybyśmy dodali wszystkie podpisy kandydatów lewicy" - podkreślała posłanka. Grodzka powiedziała, że były starania o wystawienie wspólnego kandydata/-atki lewicy, ale to się nie udało.
Czy Anna Grodzka zamierza nadal uczestniczyć w kampanii? "Tak, oczywiście, będę pracowała dalej, ale nie podejmę sama decyzji kogo poprzemy, albowiem działam w imię komitetu. Taki komunikat podamy w przyszłym tygodniu - czy i kogo ewentualnie poprzemy" - podkreślała posłanka Zielonych.
Czy będzie próba łączenia lewicy przed wyborami parlamentarnymi? "Myślę, że na pewno! Energia będzie jeszcze mocniejsza, będzie wiele wydarzeń, w których będę uczestniczyła z ideą połączenia sił lewicy" - powiedziała Anna Grodzka.
Cała audycja do posłuchania na stronie radiowej Trójki.(red)
Zobacz też: Anna Grodzka o swoim kandydowaniu.
A ja myślałem, że do tego by piastować najwyższy urząd w państwie, trzeba mieć troszkę wyższe kompetencje niż bycie innym i jajcarskim.
Jakoś ona mi bardzo odpowiada. Tylko dlatego chyba, że jest tak mega inna-) i w sumie wydaje się jajcarską babą a ja lubię luz-)
Podpisanie listy to nie to samo co zagłosowanie za kimś.
Listę podpisuje się, aby ktoś mógł kandydować, i dopiero wtedy można na niego oddawać głos.
http://www.forumtransseksualizm.czo.pl/
Przepraszam, nie przypominam sobie zeby Komorowski zaliczyl cokolwiek poza wpadkami. Przypuszczam ze nawet wlasnej zony nie zaliczyl od bardzo dawna skoro pozdrowienia dla niej musi czytac ze sciagawki.
Też mi poziom teraz reprezentujesz....
Zeby nie bylo pomowien:nie jestem za zadna partia i za zadnym kandydatem na prezydenta.
Skoro tyle wpadek zaliczyl to wymien 10 tylko nie naciagaj na sile.
Przepraszam, nie przypominam sobie zeby Komorowski zaliczyl cokolwiek poza wpadkami. Przypuszczam ze nawet wlasnej zony nie zaliczyl od bardzo dawna skoro pozdrowienia dla niej musi czytac ze sciagawki.
"Mordercom" :)
I to mówi osoba, która w ksywce ma "boy", zamiast "chłopak". Jeśli polszczyzna umrze, to nie przez "źeńskie" słówka, tylko przez zastępowanie polskich słów angielszczyzną.
Innych argumentów zabrakło? Śmieszne.