Anna Grodzka i Robert Biedroń znaleźli się w trzynastce najlepszych posłów i posłanek VII kadencji Sejmu - ranking, już po raz 18., przygotował tygodnik "Polityka".
Kandydatów i kandydatki do rankingu "Polityki" typowało 35 dziennikarzy sprawozdawców – parlamentarnych i politycznych, z bardzo różnych redakcji. Wśród trzynastu posłów i posłanek kadencji 2011-2015 znaleźli się i Anna Grodzka oraz Robert Biedroń.
Anna Grodzka zdaniem dziennikarzy to "Posłanka, która nie pozwoliła, żeby postrzegać ją tylko poprzez pryzmat zmiany płci. Owszem, ustawie o uzgodnieniu płci poświęciła sporo czasu, ale prócz tego zajmowała się na przykład prawem autorskim w komisji kultury i środków przekazu, a w komisji sprawiedliwości i praw człowieka – kwestiami komorników, prawem o stowarzyszeniach, kodeksem karnym. Obecna wszędzie tam, gdzie potrzebne były społeczna wrażliwość i obrona mniejszości. To były jej priorytety".
O Robercie Biedroniu natomiast dowiadujemy się, że: "Dziś już poza Sejmem, ale wszedł do niego z wielkim impetem, początkowo jako obrońca mniejszości seksualnych, walczący o uchwalenie ustawy o związkach partnerskich, szybko zdobył uznanie jako członek komisji spraw zagranicznych (panowała nawet opinia, że jest opoką tej komisji) i sprawiedliwości. Katalog podkomisji, w których pracował nad różnymi ustawami, jest imponujący, to kilkadziesiąt pozycji. Bardzo dobre wystąpienia podczas obrad plenarnych. Wielka kultura osobista. Dziś niewątpliwie Robert Biedroń dzięki swej sejmowej pracy stał się nadzieją polskiej polityki, zwłaszcza lewicy".
Całą trzynastkę znajdziemy na stronie "Polityki".(red)
Ich aktywność burzy stereotyp postrzegania osób homo tylko przez ich seksualność i udawadnia ,że takie osoby są normalnymi obywatelami zaangażowanymi w sprawy państwa . Dużym plusem jest to ,że pan Biedroń potrafi normalnie rozmawiać z takimi osobami jak pani Wróbel .I póżniej taka pani Wróbel pięć razy się zastanowi zanim nazwie homo sodomitami .