Otwarcie biseksualna raperka Azealia Banks powiedziała, że nie żałuje, iż w zeszłym roku nazwała blogera Pereza Hiltona "pedałem". "Geje potrafią być większymi mizoginami niż faceci heteroseksualni. To co opowiadają o kobietach za ich plecami... Mój Boże, możesz być heteroseksualnym pedałem, możesz być gejowskim pedałem. Pedał to ktoś kto nienawidzi kobiet" - mówiła raperka w rozmowie z "Guardianem" i nie ona jedyna w ostatnich dniach porusza problem mizoginii w społeczności LGBT.
W zeszłym roku Banks napisała o Hiltonie, że jest "niechlujnym pedałem". O co poszło? Hilton „wtrącił się” w kłótnię pomiędzy Banks a inną raperką – Angel Haze. Po fali krytyki Banks, znana m.in. z hitu „212″, zaczęła się tłumaczyć, że
jako otwarcie biseksualna osoba może używać takiego słowa – i doskonale wie co miała na myśli.
„Pedał to nie jest homoseksualny mężczyzna. To każdy facet, który zachowuje się jak baba. To DUŻA różnica”. Artystkę skrytykowała m.in. organizacja GLAAD, która przypomina, że Banks „czytają” na pewno dzieciaki, dla których to słowo ma zupełnie znaczenie. Po jakimś czasie raperka przeprosiła wszystkich tych, którzy mogli poczuć się obrażeni – przeprosiny nie odnoszą się jednak do Pereza Hiltona.
"Nie żałuje tego co powiedziałam, ale nie zrobię ponownie, albowiem nie zależy mi na osobie, z którą miałabym walczyć i przed którą bronić słowa pedał" - powiedziała ostatnio Banks. W rozmowie z "Guardianem" raperka dodała też, że "Geje potrafią być większymi mizoginami niż faceci heteroseksualni. To co opowiadają o kobietach za ich plecami... Mój Boże, możesz być heteroseksualnym pedałem, możesz być gejowskim pedałem. Pedał to ktoś kto nienawidzi kobiet". Zwróciła uwagę, że nikogo nie oburza i wszyscy śpiewają z nią, gdy używa słowa "czarnuch" w swych utworach, ale wystarczy, że "nazwiesz białego pedałem i świat eksploduje".
Banks skrytykowała też organizację GLAAD, albowiem jej zdaniem "społeczność gejów i lesbijek ma większe problemy niż słowo pedał".
W tym tygodniu swoją premierę miała długo wyczekiwana, debiutancka płyta Banks.
Raperka nie jest w ostatnich dniach
jedyną publiczną osobą, która zwróciła uwagę na problem mizoginii wśród gejów. Aktorka i od dawna sojuszniczka LGBT,
Rose McGowan, powiedziała, że "mizoginia wśród gejów jest coraz większym problemem". "Geje są tak samo, a nawet chyba bardziej mizoginami niż heteroseksualiści. Chcecie porozmawiać o tym, że nigdy nie słyszałam o tym, by geje popierali postulaty kobiet na jakimkolwiek poziomie? Myślę, że to właśnie się dzieje z grupami, które zaczynają otrzymywać to, o co walczyły. Mam nadzieję, że przyjdzie moment, że geje wyciągną rękę i do kobiet" - powiedziała McGowan w podcaście pisarza Breta Eastona Ellisa. Aktorka przypomniała
bojkot należących do sułtana Brunei hoteli. Świat zachodni się oburzył, gdy usłyszał o planowanych w przyszłości w Brunei karach ukamieniowania za homoseksualizm (w kraju częściowo wprowadzono szariat). McGowan przyznała, że zdenerwował ją to, iż nikt nie pomyślał o cierpiących z powodu szariatu kobietach.
Wypowiedź aktorki wywołała burzę, McGowan szybko przeprosiła za swoje słowa.
Przypominamy, że w marcu opublikowaliśmy tekst, mający zachęcić Was do dyskusji o mizoginii wśród gejów, zwłaszcza względem lesbijek.(md)
Zobacz też: Vagina dentata waginosceptyka. Czyli dlaczego geje boją się lesbijek.
Głupków wszędzie spotkasz. Nie wiem czemu Queer miałby być od tego wolny.
Żadne badania JESZCZE nie potwierdziły, że wraz z genem homoseksualizmu dostaje się gen mądrości ;)
Co zaś do samej mizoginii, nigdy nie zapomnę, kiedy w ten sposób nazwała mnie pewna pani, kiedy zwróciłem jej uwagę, że rodzicielstwo jest doświadczeniem w gruncie uniwersalnym, a pani bardzo upierała się, że kulturowo to przecież kobiety wychowują dzieci. Na argument, że w ten sposób sama zamyka się w getcie dla katoheteryków, którzy bardzo chętnie zamkną ją tylko w domu z dziećmi, odpowiedziała właśnie, że nienawidzę kobiet, bo jestem gejem. Absurdalne.
...Ale stwierdzenie, że zachowywanie się jak baba to coś złego to też mizoginia. :/
Ja pierdzielę, większego bullshitu nie słyszałem już dawno...
Kobiety to akurat najlepsze przyjaciółki gejów... (przynajmniej moje)
To, że Murzyni przeżyli niewolnictwo a Żydzi holocaust nie oznacza, że mają jakieś większe "wyczucie". Ale zgadzam się z Tobą, że osoby LGBT powinny być bardziej wyczulone na mizoginizm.
no tak, faktycznie bardzo śmieszne. zastanawiam się, jakie ty musisz mieć problemy, skoro problemy na które zwraca uwagę feminizm ( niższa płaca kobiet, dyskryminacja, szklany sufit, molestowanie, seksizm w mediach, przemoc domowa, gwałty, mizoginia w religii, złe albo brak praw reprodukcyjnych, szkodliwość stereotypów płciowych, kradzież dorobków naukowych, itd itp- czy w końcu mizoginia w środowisku LGBT, o czym jest mowa w artykule) jest jakimś tam bólem dupy. Musisz mieć faktycznie ciężko w życiu.
Głupków wszędzie spotkasz. Nie wiem czemu Queer miałby być od tego wolny.
Żadne badania JESZCZE nie potwierdziły, że wraz z genem homoseksualizmu dostaje się gen mądrości ;)
Nie chodzi o to że są idioci, ale że ludzie tutaj nie reagują na jawną mizoginię itp w postach i artykułach. Akurat od środowiska LGBT spodziewałabym się większego wyczucia.
Ciekawy artykuł.