Pięć lat więzienia za stosunki homoseksualne i nawet kara śmierci za gwałt lub stosunek z osobą niepełnoletnią - deputowani zgromadzenia narodowego "Ługańskiej Republiki Ludowej" przegłosowali ustawę o ochronie tradycji chrześcijańskiej.
"Ustawa o ochronie tradycji chrześcijańskiej przed zgubnym wpływem sił wrogich "Ługańskiej Republice Ludowej" (LNR), takich jak Ukraina, Unia Europejska, Kanada i Stany Zjednoczone" - brzmi pełna nazwa dokumentu, którą podaje "Gazeta Wyborcza". Dziennik przywołuje relację ukraińskiego dziennikarza z Ługańska, Wsewołoda Filimonenki, z sesji zgromadzenia podczas którego przegłosowano "nowe prawo". "Zgodnie z nowymi przepisami stosunki między obywatelami tej samej płci podlegają karze pozbawienia wolności do pięciu lat lub karze prac poprawczych przez okres od lat dwóch do czterech. Te same działania popełnione z użyciem siły fizycznej, gróźb, przy udziale osoby nieletniej lub wykorzystaniu zależności ofiary podlegają karze pozbawienia wolności do lat ośmiu lub karze śmierci" - podkreśla Filimonenko.
Na początku września opublikowaliśmy tekst Andrija Kravchuka z ukraińskiej organizacji Nash Mir Centre, opisujący sytuację ludzi LGBT na Ukrainie. "Ukraińskiemu społeczeństwu coraz trudniej zrozumieć czego tak naprawdę chce. W trakcie 24 lat naszej niepodległości nie pojawiła się ani jedna dłużej trwająca i wpływowa liberalna siła polityczna. Prawie wszyscy czołowi ukraińscy politycy wykorzystują konserwatywny wątek "tradycyjnych wartości", który przejawia się także w postaci homofobii. Wraz z początkiem tzw. Euromajdanu, masowych protestów przeciwko odrzuceniu przez byłego prezydenta Janukowycza możliwości podpisania z UE umowy stowarzyszeniowej, ukraińska społeczność LGBT z jednej strony aktywnie brała udział w tych wydarzeniach, z drugiej ze względów praktycznych próbowała nie nagłaśniać protestów. Sytuacja wymagała takiej ostrożności: antyzachodnia propaganda wszystkimi siłami próbowała wzbudzić w Ukraińcach sympatię dla Rosji, a siły nacjonalistyczne (które stały się sojusznikami pro-europejskiej opozycji – jak np. Swoboda i partie Prawego Sektora) otwarcie i ciągle deklarowały swoje homofobiczne zachowania i intencje. Ten paradoks ilustruje też to, że jesteśmy nie tylko w fizycznej defensywie wobec najazdu "rosyjskiego świata" i opozycji wobec Rosji i pro-rosyjskich terrorystów na naszej ziemi, ale także toczymy wewnętrzną walką w umysłach ukraińskich obywateli" - czytamy w tekście działacza.
Więcej informacji, także o tym jak wesprzeć organizację, na stronie Nash Mir Centre.(red)
A jak. Stoi na półce między Władcą Pierścieni, a Harrym Potterem. To, że nie wierzę w nadprzyrodzone rzeczy nie oznacza, że nie lubię fantastyki.
Gwałt - rzecz jasna - powinien być karany, ale kara śmierci jest niewspółmierna do samego czynu. Zresztą, ciężko ją nazwać karą, bo jaki efekt wychowawczy ma niby przynosić? Przestrzegać innych, by nie gwałcili, bo stracą życie? Tsk. Kiepski pomysł.
Nie jestem za karą śmierci, bo uważam że jest prymitywna, ale gwałt powinien być karany jak zabójstwo albo trwałe okaleczenie drugiego człowieka.
Nie wiem, czy do końca rozumiem to z jaką łatwością przychodzi Ci stawianie znaku równości między gwałtem a zabójstwem. Aż musiałem sprawdzić w słowniku, czy przypadkiem jedno nie oznacza drugiego. I wiesz co? Mylisz się. Jedno z drugim ma tyle wspólnego, że obydwa czyny powinny być i są karane, ale nie zgodzę się by ich popełnienie było groziło taką samą karą. Poza tym, kara oprócz swojego represyjnego charakteru ma też edukować nie tylko społeczeństwo, ale przede wszystkim tych, którzy dopuścili się konkretnego czynu.
Na to pytanie odpowiedziała ci Zewsząd i znikąd.
Uważam, że za gwałt powinni wlepiać dożywocie. Kilka latek za gwałt to jakaś obrzydliwa kpina.
Gwałt - rzecz jasna - powinien być karany, ale kara śmierci jest niewspółmierna do samego czynu. Zresztą, ciężko ją nazwać karą, bo jaki efekt wychowawczy ma niby przynosić? Przestrzegać innych, by nie gwałcili, bo stracą życie? Tsk. Kiepski pomysł.
Nie jestem za karą śmierci, bo uważam że jest prymitywna, ale gwałt powinien być karany jak zabójstwo albo trwałe okaleczenie drugiego człowieka.
Nie wiem, czy do końca rozumiem to z jaką łatwością przychodzi Ci stawianie znaku równości między gwałtem a zabójstwem. Aż musiałem sprawdzić w słowniku, czy przypadkiem jedno nie oznacza drugiego. I wiesz co? Mylisz się. Jedno z drugim ma tyle wspólnego, że obydwa czyny powinny być i są karane, ale nie zgodzę się by ich popełnienie było groziło taką samą karą. Poza tym, kara oprócz swojego represyjnego charakteru ma też edukować nie tylko społeczeństwo, ale przede wszystkim tych, którzy dopuścili się konkretnego czynu.
Prezentujesz strasznie nie chrześcijańską postawę ;
"Znam twe czyny, bo ani zimny jesteś, ani gorący. Oby zimny byłeś lub gorący. Tak, skoro letni jesteś i ani gorący ani zimny, zamierzam cię wyrzygać z ust mych."
Widzę, że Biblia to ulubiona lektura ateistów... Hehe!
Gwałt - rzecz jasna - powinien być karany, ale kara śmierci jest niewspółmierna do samego czynu. Zresztą, ciężko ją nazwać karą, bo jaki efekt wychowawczy ma niby przynosić? Przestrzegać innych, by nie gwałcili, bo stracą życie? Tsk. Kiepski pomysł.
Nie jestem za karą śmierci, bo uważam że jest prymitywna, ale gwałt powinien być karany jak zabójstwo albo trwałe okaleczenie drugiego człowieka.
Prezentujesz strasznie nie chrześcijańską postawę ;)
"Znam twe czyny, bo ani zimny jesteś, ani gorący. Oby zimny byłeś lub gorący. Tak, skoro letni jesteś i ani gorący ani zimny, zamierzam cię wyrzygać z ust mych."
Co rozumiesz przez neutralność?
Chodziło mi o ludzi, którzy nie są fanatyczni. Przeciętny człowiek, który nie pluje jadem w niektórych kwestiach jest konserwatywny w innych liberalny, ale raczej nie wiąże się to z fanatyzmem w jakąkolwiek stronę. To miałem na myśli mówiąc o neutralności.