W Moskwie odbył się prawdopodobnie pierwszy w Rosji ślub jednopłciowy. Do ślubu między Aliną Davis i Allison Brooks doszło, bo Davis, która identyfikuje się jako osoba androgyniczna, ma męskie dokumenty. "Wierzę, że stworzyłyśmy ważny precedens dla takiego ślubu w Rosji. Pisałam do wielu par, które planują podobne małżeństwo, ale bały się problemów prawnych. Nie bójcie się odrzucenia!" - podkreślała po ślubie Davis.
Nie obyło się jednak bez komplikacji. Panie osobiście złożyły dokumenty w moskiewskim urzędzie, ale nic nie zapowiadało problemów. Kilka tygodni przed wydarzeniem urzędnicy zaczęli wydzwaniać do pary, strasząc, że obie panie nie mogą pojawić się w sukniach, albowiem w Rosji małżeństwo jest zarezerwowane dla mężczyzny i kobiety. Urzędnicy nie mogli znaleźć jednak żadnego paragrafu na przypadek Davis i Brooks, więc na ślub zezwolili.
Panie pojawiły się w urzędzie w sukniach ślubnych. "Przybyłyśmy w wyznaczonym dniu o wyznaczonej porze. Wpuścili naszych gości, ekipę filmową, ogłosili nas mężem i żoną i wymieniłyśmy się obrączkami. Wszyscy, zarówno w urzędzie, jak i na ulicy, wysyłali nam zdziwione spojrzenia" - podkreślała Davis w rozmowie z brytyjską i rosyjską prasą. "Wierzę, że stworzyłyśmy ważny precedens dla takiego ślubu w Rosji. Pisałam do wielu par, które planują podobne małżeństwo, ale bały się problemów prawnych. Nie bójcie się odrzucenia!" - mówiła, dodając jednak, że od nagłośnienia ślubu otrzymały kilka gróźb, za "obalanie rosyjskich wartości".
Przypomnijmy, że kilka lat temu głośno było o podobnych ślubie w Polsce.
Greta i Ania, działaczki LGBT, które poznały się na spotkaniu Kampanii Przeciw Homofobii, wstąpiły w związek małżeński w Warszawie.(md)
WIęc próblemów ze ślubem nie było, formalnie wszystko jest "w porządku" czyli ślub mężczyzny i kobiety.
Nie bój, żaby, tak źle u nas nie jest. Śluby (cis)les-(trans)les u nas też się zdarzały, podobnie rozmaite notarialne substytuty małżeństwa. Oba przypadki zresztą na tym portalu były opisywane.