Na dzisiejszym posiedzeniu
Parlament Europejski zajmie się raportem dotyczącym praworządności w Polsce, gdzie kluczowym aspektem ma być sytuacja społeczności LGBTI. Ponad 400 skarg wpłynęło do Komisji Europejskiej od osób LGBTI żyjących w Polsce. Fundacja Równość.org.pl, Kampania Przeciw Homofobii i ILGA-Europe również złożyły swoje skargi.
Europoseł sprawozdawca, Juan Fernando López Aguilar, jeszcze w zeszłym tygodniu podkreślał, że w dokumencie muszą wybrzmieć
ostatnie wydarzenia wokół społeczności LGBTI, w tym zatrzymania prawie pięćdziesięciu osób na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
Raport zwraca uwagę na trzy zagadnienia –
funkcjonowanie systemu prawnego, niezależność sądów oraz ochronę praw podstawowych. PE głośno apeluje do polskich władz oraz innych instytucji unijnych wzywając do walki z nienawiścią oraz domagający się zapewnienia ochrony osobom LGBTI przed mową i przestępstwami z nienawiści. Raport przypomina o tzw. "strefach wolnych od LGBT".
Podkreślone zostało, "że
z funduszy spójności nie można finansować działań prowadzących do dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz że gminy jako pracodawcy muszą przestrzegać dyrektywy Rady 2000/78/WE, która zakazuje dyskryminacji i nękania ze względu na orientację seksualną w sferze zatrudnienia".
Równocześnie do Komisji Europejskiej ciągle wpływają skargi na dramatyczną sytuację osób LGBT w Polsce. Do dzisiaj ich ponad czterysta. Skarżący mówią o
zwolnieniach z pracy z powodu orientacji seksualnej, represjach ze strony państwa i urzędników czy poczuciu zagrożenia zdrowia i życia "w strefach wolnych od LGBT".
Również do KE, sprawozdanie nt. sytuacji osób LGBTI w Polsce złożyły Fundacja Równość.org.pl, Kampania Przeciw Homofobii oraz ILGA-Europe. Poruszona w nim jest
kwestia trwającej kampanii nienawiści wymierzonej w społeczność LGBTI oraz efektów wprowadzonych "stref wolnych od LGBT". Organizacje zwracają szczególną uwagę na ignorowanie przez Policję i Prokuraturę homo– lub transfobicznego charakteru aktów przemocy i dyskryminacji.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL "Będziemy śledzić poniedziałkową debatę i reakcje polskich polityków i polityczek. To ważny moment, by przypomnieć, że
Unia Europejska to nie tylko pieniądze, ale także wspólne wartości – poszanowania godności, wolność, równość, demokracja i praworządność. Prawa osób LGBTI to również prawa człowieka i o tym niestety kolejny raz międzynarodowe instytucje muszą przypominać Polsce" – mówi Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii.
Natomiast Miko Czerwiński z Fundacji Równość.org.pl zwraca uwagę na to, jaki wpływ uchwały anty-LGBT mają na życie ludzi. "Strefy wolne od LGBT to pierwszy krok na drodze do pogromów. To na rękach polityków i samorządowców, którzy przyjęli te deklaracje, będzie krew osób LGBTI. Już teraz, osoby LGBTI nie czują się w swoich rodzinnych miejscowościach bezpiecznie, boją się utraty pracy, boją się o własne zdrowie i życie" – mówi Czerwiński i dodaje:
"Sytuacja w Polsce jest na tyle poważna, że żąda zdecydowanych reakcji ze strony europejskich instytucji".
(red)
Tak? I co im zrobią? Pogrożą palcem?
Mówiąc językiem bardziej współczesnym: obawiam się, że dopóki interesy wielkich korporacji nie będą naruszane przez PiS, nie będzie żadnego stanowczego działania. (Tak, jak nie ma w przypadku Węgier.) Dobitnie dała to do zrozumienia amb. Mosbacher odnośnie 'dekoncentracji' mediów i nadrzędności interesów USA.
Natomiast rozczula mnie i powala wspólna deklaracja Biedronia i Czarneckiego odnośnie Białorusi (tzn. Łukaszenki). Kieszonkowy Macron i defraudant. Czym ta deklaracja się różni od niegdysiejszej wizyty red. Wołka (dziś gwiazdy TOK FM), Marka Jurka i Kamińskiego u faszysty Pinocheta w 1999? Chyba tylko tym, że ponoć Biedroń jest lewicowy i demokratyczny.
Za dwa lata wielce szanowna Unia Europejska się zorientuje...
Za cztery lata rozpoczną postępowanie...
Za sześć lat wyślą pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy prawa osób LGBT+ w Polsce są łamane...
Za osiem lat, zakończą postępowanie w związku z brakiem odpowiedzi ze strony polskiej.
A ja przypomnę, że zakaz marszów równości jest niezgodny nie tylko z prawem UE, ale także z Europejską Konwencją Praw Człowieka. A od wyroków Trybunału w Strasburgu odwoływać się nie można... :-)
Ciekawe ile będzie trwała cała procedura do wydania jakiegokolwiek wyroku. Nie zdziwiłabym się gdyby zaczęło się to niżej i wymagało odwoływania.
Za dwa lata wielce szanowna Unia Europejska się zorientuje...
Za cztery lata rozpoczną postępowanie...
Za sześć lat wyślą pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy prawa osób LGBT+ w Polsce są łamane...
Za osiem lat, zakończą postępowanie w związku z brakiem odpowiedzi ze strony polskiej.
A ja przypomnę, że zakaz marszów równości jest niezgodny nie tylko z prawem UE, ale także z Europejską Konwencją Praw Człowieka. A od wyroków Trybunału w Strasburgu odwoływać się nie można... :-)
Tak. A mordowanie i bicie też jest zabronione a jednak ktoś to robi. Prawo jest już tylko zlepkiem liter na papierze. Banda u władzy zrobi co zechce.
Za dwa lata wielce szanowna Unia Europejska się zorientuje...
Za cztery lata rozpoczną postępowanie...
Za sześć lat wyślą pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy prawa osób LGBT+ w Polsce są łamane...
Za osiem lat, zakończą postępowanie w związku z brakiem odpowiedzi ze strony polskiej.
A ja przypomnę, że zakaz marszów równości jest niezgodny nie tylko z prawem UE, ale także z Europejską Konwencją Praw Człowieka. A od wyroków Trybunału w Strasburgu odwoływać się nie można... :-)
Za dwa lata wielce szanowna Unia Europejska się zorientuje...
Za cztery lata rozpoczną postępowanie...
Za sześć lat wyślą pytanie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, czy prawa osób LGBT+ w Polsce są łamane...
Za osiem lat, zakończą postępowanie w związku z brakiem odpowiedzi ze strony polskiej.