Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Piątek, 28.03.2014, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Weekend z równością małżeńską na Wyspach (ZDJĘCIA)

Podziel się Tweetnij Skomentuj (25)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (25)

Wicepremier: tęczowa flaga na Whitehall

W sobotę równość małżeńska w Anglii i Walii stanie się faktem! W związku z tym wydarzeniem na Whitehall (budynek brytyjskiego rządu) zawiśnie tęczowa flaga. "Wszyscy jesteśmy równymi członkami naszej społeczności, z równym prawem do poślubienia kogo kochamy. We współczesnej Wielkiej Brytanii to otwarcie, różnorodność i przede wszystkim – szacunek sprawiają, że jesteśmy silniejsi" – napisał w specjalnym oświadczeniu dla portalu Pinknews.co.uk wicepremier Nick Clegg.

Pierwsze oficjalne śluby jednopłciowe – już w sobotę. Wicepremier Nick Clegg, który zainicjował akcję powieszenia na Whitehall tęczowej flagi, przyznał, że "to będzie historyczny weekend dla całego naszego narodu", który powinien zostać "godnie uczczony". W specjalnym tekście dla Pinknews.co.uk Clegg dziękuje wszystkim zaangażowanym w walkę o równośc małżeńską, ale przypomina, że jeszcze wiele pracy przed nami wszystkimi. "Każdego dnia miliony mężczyzn i kobiet zastarsza się z powodu ich seksualności, powoli odbiera się im też prawa. Nasza rządowa koalicja zobowiązała się do globalnego promowania praw człowieka, włączając w to prawa LGBT i głośnego krytykowania tych, którzy je odrzucają – jak Uganda i Rosja" – podkreśla Clegg.

BBC tymczasem podało wyniki najnowszego sondażu, z którego wynika, że jeden na pięciu Brytyjczyków odrzuciłoby zaproszenie na jednopłciowy ślub. Równocześnie sondaż pokazał, że 68 proc. mieszkańców i mieszkanek Wysp popiera równość małżeńską, 26 proc. ją odrzuca. Rzecznik organizacji Stonewall podkreśla jednak, że na sondaż powinno się spojrzeć inaczej: ważne jest, iż czterech na pięciu Brytyjczyków zaproszenie by przyjęło.

Niedługo będziemy obchodzić rocznicę walki o równość małżeńską w Anglii i Walii. "Powinniśmy pomyśleć o tym w ten sposób - w szkołach będą młodzi chłopcy, którzy są gejami, którzy martwią się o to, że są nękani, którzy martwią się o to - co społeczeństwo będzie o nich myślało, którzy zobaczą, że najwyższa izba parlamentu powiedziała, że ich miłość jest taka sama jak każda inna i że wierzymy w równość. Myślę, że poczują się pewniej dziś i jestem dumny, że to się dzieje" - mówił pod koniec maja zeszłego roku premier David Cameron, lider Partii Konserwatywnej. Torysi nie byli jednogłośni – połowa partii była przeciwko równości małżeńskiej. Ustawa przeszła jednak trzy głosowania w Izbie Gmin, duże poparcie zyskała też w Izbie Lordów. W połowie lipca ustawę podpisała Elżbieta II.

(md)


Zdjęcia weekendowych nowożeńców

Peter McGraith i David Cabreza


Kate Barber i Melanie Elvins



Teresa i Helen

The moment Teresa and Helen tied the knot in #Halifax - fighting back tears! #equalmarriage @BBCLeeds @Calderdale pic.twitter.com/5jKnpjQW9H

— Kat Harbourne (@KatHarbourne) marzec 29, 2014



Phil i James

Aw Phil and James! Husband and husband @bbc5live pic.twitter.com/u5E8MSONRm

— Lesley Ashmall (@lesleyashmall) marzec 29, 2014



Kyle i Richie

LOVE this pic of Sheffield's first equal marriage at midnight.Congrats Kyle & Richie! @SheffieldStar#sheffieldissuper pic.twitter.com/xlvQ5d6PxN

— Ellen Beardmore (@E_Beardmore) marzec 29, 2014



Adl-Tabatabai i Sinclair Treadway


OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (264)
marko18 kinga-kwiecien nielegalna21 tequilaa cichy-ona xoxoxdxoxo nayo-nayomi przemek1977 julitaa sawcia12
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (25)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
09.04.2014 15:47 arythmia
aakunen:
arythmia:
aakunen:
arythmia:
Wszystko tak naprawdę zależy od władz i ich tolerancyjności ;) Miejmy nadzieję, że w końcu i u nas ktoś tak mądrze przemówi ;)

Tylko to tak jest, że władze wybieramy my, więc jak obywatele nie będą chcieli zmiany, a jak widać po frekwencji na wyborach, nikt mało kto chce zmian, jakichkolwiek. Mądre władze to mądrzy obywatele.


Nie mówię o władzy mądrej, tylko tolerancyjnej. W tym momencie Polska jest na etapie oczekiwania na odpowiednią osobę, a właściwie grupę osób która cokolwiek zdziała na tej całej Wiejskiej i będzie z tego dumna tak samo jak Cameron. Czekamy na osoby które naprawdę zrozumieją, że są w tym kraju ludzie, którzy chcą jedynie żyć NORMALNIE. Jeśli się takie pojawią, to zapewniam Cię, że frekwencja na wyborach się poprawi, a wtedy być może w końcu projekt ustawy równości małżeńskiej przestanie być nagminnie odkładany do szuflady. "Mądrym być to wielka sztuka, ale dobrym - jeszcze większa." ;)


Jeśli chcesz czekać na na kogoś kto będzie podzielał Twoje poglądy w rządzie to liczysz na prawdziwy cud. To obywatele wybierają, a jak na razie to najbardziej aktywni na wyborach (i poza nimi) są ludzie, których te sprawy nie interesują, albo wręcz wściekają.
Podczas różnych wyborów pojawiają się różne partie, grupy, osoby, które mogą myśleć podobnie jak MY i chcieć zmian, ale co z tego skoro nikt na nich nie głosuje.
Cameron nie był motorem tego procesu, tylko obywatele, więc jego zasługą jest wykonanie swojego obowiązku.
Demokracja, to siła ludzi, ale tych ludzi, którzy wezmą udział w wyborach.
W poprzednich wyborach wzięło udział ledwo 50% uprawnionych, z czego zwycięska partia dostała 5 629 773 głosów. To ledwo 18,30%. I tak właśnie 5,6mln zdecydowała jak będzie wyglądał rząd dla 38,5mln ludzi.
Chcesz czekać, to czeka, ale cudów nie ma i nie będzie. Zrób coś. Nie ma odpowiadającego Ci kandydata, to poszukaj lub sama zadziałaj.
Nie wiem, skąd to się wzięło u nas, że każdy umie narzekać, ale prawie nikt nie chce czegoś zrobić.

W 2015 wybory. To co replay PO,PIS, RP, PSL, SLD, czy może coś z tym zrobimy?

Z tym że u naszej władzy to "poczucie obowiązku" totalnie kuleje... Ciekawe gdzie znajdę takiego kandydata, jeśli sam się nie zjawi :D Taka natura człowieka, lubi ponarzekać ;) Nie bardzo wiem co mogłabym zrobić więcej poza nauką tolerancji, braniem udziału w demonstracjach, informowaniem o sobie oraz głosowaniem na jedną z możliwych partii tzn. wybraniem mniejszego zła... Oczywiście masz rację w związku z tymi wyborami. W Polsce jest około 2 mln homoseksualistów, a według mnie jest ich jeszcze więcej, ponieważ wiele osób wciąż pozostaje nieujawnionych, nawet wśród swoich rodzin. Dwa miliony, a ich liczba wciąż rośnie. Wiele nam brakuje do tej decydującej liczby, ale jeśli każdy co do jednego ruszyłby dupę (inaczej się nie dało) i poszedł na wybory, byłby to bardzo znaczny procent głosujących. To by było piękne zjawisko, jednak zapomnieliśmy o jednym. Każda z tych osób musiałaby zagłosować na jedną i tą samą osobę i jej partię. Znasz jakąś konkretną, to podaj proszę. Chcesz stworzyć jakiś ruch polityczny czy jak? :D
Co masz na myśli mówiąc, żeby coś zrobić?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.04.2014 9:09 marcelq
irek84:
Ale z drugie strony kogo tu edukowac? Jesli ktos mowi "pedaly do gazu" to po co znizac sie do jego poziomu... To jest kwestia zmiany systemu edukaci, wrazliwosci spolecznej. Nie oczekuj aby zastraszone, osamotnione jednostki dokonywaly coming outow, narazaly sie na drwiny i wykluczenie tylko aby edukowac spoleczenstwo bez elementarnej ochrony ze strony panstwa. Poza tym rozumiem argument, ze zw partn czy malzenstwa homo nie sa dla wszystkich obywateli wiec nie potrzebna jest akceptacja wiekszosci spoleczenstwa.

Edukować codziennie ludzi zwyczajnych jak by. Nikt raczej nie będzie się rzucał w centrum pełnych nienawiści homofobów gotowych kogoś pobić, ale czy na co dzień spotykasz się z takimi osobami? Jeśli tak, to warto zmienić środowisko. Ostracyzm społeczny jest bardzo ważny, by walczyć z nietolerancją, a integrowanie się czy brak reakcji to ciche przyzwolenie na homofobię. Państwo będzie miało gdzieś sprawy osób LGBT, dopóki społeczeństwo samo nie wykaże chęci zmiany - a nie wykaże, jeśli ludzie będą kierowali się mitami i stereotypami na temat gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transgenderowych. Nie oczekuję, że osoby zastraszone będą się ujawniać. Ja się nie ukrywam, więc to nie mój problem. Przynajmniej jednak nie będę mógł sobie pluć w brodę za x lat, że mogłem zrobić więcej, a siedziałem na tyłku i nie robiłem nic lub wiele, by zmienić sytuację. Rozumiem, że ludzie się boją, ale czy mają zamiar bać się całe życie? To pytanie do odpowiedzi dla każdego z osobna. Ja wybrałem normalne życie nie w strachu i nie ukryciu, bo jestem normalny i nie mam czego się wstydzić. Dopóki osoby LGBT tego nie zrozumieją, dopóty tak będzie - rząd nie zrobi za nas kompletnie nic, nie można tu być naiwnym, że rząd nagle wyskoczy z super ustawą i tylko dlatego, że np. małżeństwa jednopłciowe będą prawnie możliwe, zmienią się negatywne postawy społeczeństwa. Jest dokładnie odwrotnie. Małżeństwa jednopłciowe to skutek emancypacji i dobrej polityki, a nie punkt wyjścia zmian mentalności narodu.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
02.04.2014 3:54 aakunen
arythmia:
aakunen:
arythmia:
Wszystko tak naprawdę zależy od władz i ich tolerancyjności ;) Miejmy nadzieję, że w końcu i u nas ktoś tak mądrze przemówi ;)

Tylko to tak jest, że władze wybieramy my, więc jak obywatele nie będą chcieli zmiany, a jak widać po frekwencji na wyborach, nikt mało kto chce zmian, jakichkolwiek. Mądre władze to mądrzy obywatele.


Nie mówię o władzy mądrej, tylko tolerancyjnej. W tym momencie Polska jest na etapie oczekiwania na odpowiednią osobę, a właściwie grupę osób która cokolwiek zdziała na tej całej Wiejskiej i będzie z tego dumna tak samo jak Cameron. Czekamy na osoby które naprawdę zrozumieją, że są w tym kraju ludzie, którzy chcą jedynie żyć NORMALNIE. Jeśli się takie pojawią, to zapewniam Cię, że frekwencja na wyborach się poprawi, a wtedy być może w końcu projekt ustawy równości małżeńskiej przestanie być nagminnie odkładany do szuflady. "Mądrym być to wielka sztuka, ale dobrym - jeszcze większa." ;)


Jeśli chcesz czekać na na kogoś kto będzie podzielał Twoje poglądy w rządzie to liczysz na prawdziwy cud. To obywatele wybierają, a jak na razie to najbardziej aktywni na wyborach (i poza nimi) są ludzie, których te sprawy nie interesują, albo wręcz wściekają.
Podczas różnych wyborów pojawiają się różne partie, grupy, osoby, które mogą myśleć podobnie jak MY i chcieć zmian, ale co z tego skoro nikt na nich nie głosuje.
Cameron nie był motorem tego procesu, tylko obywatele, więc jego zasługą jest wykonanie swojego obowiązku.
Demokracja, to siła ludzi, ale tych ludzi, którzy wezmą udział w wyborach.
W poprzednich wyborach wzięło udział ledwo 50% uprawnionych, z czego zwycięska partia dostała 5 629 773 głosów. To ledwo 18,30%. I tak właśnie 5,6mln zdecydowała jak będzie wyglądał rząd dla 38,5mln ludzi.
Chcesz czekać, to czeka, ale cudów nie ma i nie będzie. Zrób coś. Nie ma odpowiadającego Ci kandydata, to poszukaj lub sama zadziałaj.
Nie wiem, skąd to się wzięło u nas, że każdy umie narzekać, ale prawie nikt nie chce czegoś zrobić.

W 2015 wybory. To co replay PO,PIS, RP, PSL, SLD, czy może coś z tym zrobimy?
cytuj zgłoś 1 0
irek84
01.04.2014 19:46 irek84 (41) UK
marcelq:
irek84:
Jest to efekt braku edukacji i madrych kampanii spolecznych. U nas niema lobby, ktore wspieraloby i kierowaloby dzialaniami na rzecz rownouprawnienia osob lgbt. Nie ludzmy sie nikt za nas tego nie zrobi a nasze organizuja eventy bez pomyslu i przekonuja juz dawno przekonanych.

Dlatego samemu trzeba codziennie edukować tych, z którymi mamy kontakt, żeby ukazać fałszywość stereotypów o osobach nieheteroseksualnych. Na Zachodzie pozytywne zmiany też nie pojawiły się z dnia na dzień, też trwały i wypłynęły ze strony najbardziej zainteresowanych, czyli samych gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transgenderowych, a nie od heteroseksualnej większości. Trzeba działać każdego dnia, dlatego tak ważne są coming outy, ale już nie te publiczne
(choć one również, oczywiście), co prywatne.


Ale z drugie strony kogo tu edukowac? Jesli ktos mowi "pedaly do gazu" to po co znizac sie do jego poziomu... To jest kwestia zmiany systemu edukaci, wrazliwosci spolecznej. Nie oczekuj aby zastraszone, osamotnione jednostki dokonywaly coming outow, narazaly sie na drwiny i wykluczenie tylko aby edukowac spoleczenstwo bez elementarnej ochrony ze strony panstwa. Poza tym rozumiem argument, ze zw partn czy malzenstwa homo nie sa dla wszystkich obywateli wiec nie potrzebna jest akceptacja wiekszosci spoleczenstwa.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
01.04.2014 18:52 marcelq
irek84:
Jest to efekt braku edukacji i madrych kampanii spolecznych. U nas niema lobby, ktore wspieraloby i kierowaloby dzialaniami na rzecz rownouprawnienia osob lgbt. Nie ludzmy sie nikt za nas tego nie zrobi a nasze organizuja eventy bez pomyslu i przekonuja juz dawno przekonanych.

Dlatego samemu trzeba codziennie edukować tych, z którymi mamy kontakt, żeby ukazać fałszywość stereotypów o osobach nieheteroseksualnych. Na Zachodzie pozytywne zmiany też nie pojawiły się z dnia na dzień, też trwały i wypłynęły ze strony najbardziej zainteresowanych, czyli samych gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transgenderowych, a nie od heteroseksualnej większości. Trzeba działać każdego dnia, dlatego tak ważne są coming outy, ale już nie te publiczne (choć one również, oczywiście), co prywatne.
cytuj zgłoś 3 0
irek84
01.04.2014 15:31 irek84 (41) UK
Pamietam jak 10 lat temu Polska wstepowala do UE tez mialem nadzieje, ze w naszym kraju tez cos zmieni sie na lepsze a jest odwrotnie. Niestety uwazam, ze szczytem naszych mozliwosci jest snucie marzen o zw partn i to moj pesymizm lecz realizm. Konstytycje mamy jaka mamy, politykow i spoleczenstwo niewyedukowanych. Na zachodzie polityk wypowiadajacy przeciw prawom lgbt spotyka sie z ostracyzmem, krytyka i traci w sondazach a w Polsce jest dokladnie na odwrot. Jest to efekt braku edukacji i madrych kampanii spolecznych. U nas niema lobby, ktore wspieraloby i kierowaloby dzialaniami na rzecz rownouprawnienia osob lgbt. Nie ludzmy sie nikt za nas tego nie zrobi a nasze organizuja eventy bez pomyslu i przekonuja juz dawno przekonanych.
cytuj zgłoś 1 0
Hitch
30.03.2014 23:49 Hitch (39) Wrocław
Wypada tylko życzyć najlepszego na nowej drodze życia (z nadzieją, że inne państwa będą kontynuować ten równościowy trend).
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
30.03.2014 22:31 arythmia
aakunen:
arythmia:
Wszystko tak naprawdę zależy od władz i ich tolerancyjności ;) Miejmy nadzieję, że w końcu i u nas ktoś tak mądrze przemówi ;)

Tylko to tak jest, że władze wybieramy my, więc jak obywatele nie będą chcieli zmiany, a jak widać po frekwencji na wyborach, nikt mało kto chce zmian, jakichkolwiek. Mądre władze to mądrzy obywatele.


Nie mówię o władzy mądrej, tylko tolerancyjnej. W tym momencie Polska jest na etapie oczekiwania na odpowiednią osobę, a właściwie grupę osób która cokolwiek zdziała na tej całej Wiejskiej i będzie z tego dumna tak samo jak Cameron. Czekamy na osoby które naprawdę zrozumieją, że są w tym kraju ludzie, którzy chcą jedynie żyć NORMALNIE. Jeśli się takie pojawią, to zapewniam Cię, że frekwencja na wyborach się poprawi, a wtedy być może w końcu projekt ustawy równości małżeńskiej przestanie być nagminnie odkładany do szuflady. "Mądrym być to wielka sztuka, ale dobrym - jeszcze większa." ;)
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
30.03.2014 22:11 Ewa K
marcelq:
Ewa K:
Często widzę pytania typu ,,kiedy u nas tak będzie?". Myślę sobie ,,ile my sami zmieniamy w swoim otoczeniu?". Zmiany powinny zaczynać się od nas samych. Od naszej świadomości siebie i naszych celów. Jeśli dokonamy przemiany w sobie, następnym krokiem jest zmiana najbliższego otoczenia. I nikt nie zrobi tego za Was drogie pojedyncze jednostki ;) Trzeba ROZMAWIAĆ ;)

Bardzo dobrze powiedziane. Paradoksalnie z największą homofobią spotkałem się ze strony gejów, którym nie w smak moje słowa o tym, że sami bardzo często nie robią nic, by sytuację zmienić.

Nic się samo nie zmieni, to ludzie są nośnikiem zmian, a parady to zwyczajnie za mało. Co więcej, mam wrażenie, że w Polsce parady działają odwrotnie, bo to często jedyny "kontakt" większości heteroseksualnej z gejami, lesbijkami, osobami biseksualnymi czy transgenderowymi. Z braku źródeł ludzie swoje niesprawiedliwe sądy opierają na stereotypach i to my powinniśmy je łamać jako grupa najbardziej zainteresowana, bo nikt za nas tego nie zrobi. Emancypacja to proces powolny, ale wdzięczny.

Gdy przede mną ktoś coś ukrywa, jestem podejrzliwy, bo ukrywa się coś, co jest negatywne. I takie zdanie mają ludzie o osobach LGBT - ukrywają się, to albo ich szalenie mało, albo mają co ukrywać, czyli robią coś złego. Nie chodzi o afiszowanie się, wbieganie owinięcie w tęczowe flagi do cudzych domów drzwiami i oknami, ale o zwykły codzienny kontakt w zwyczajnych sytuacjach, by pokazać, że jesteśmy normalni.


Całkowicie się z Tobą zgadzam chłopaku! Ewidentnie nadajemy na tych samych falach ;) Mam do tego identyczne podejście, nawet jeśli chodzi o te parady i flagi. One przerażają ludzi bardziej, niż gdyby ktoś z rodziny przyznał im się do swojego bycia homo i starał się to wytłumaczyć. Bo zawsze jakoś inaczej postrzega się rodzinę i znajomych, niż stado obcych ludzi poprzebieranych na kolorowo.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
30.03.2014 20:27 marcelq
Ewa K:
Często widzę pytania typu ,,kiedy u nas tak będzie?". Myślę sobie ,,ile my sami zmieniamy w swoim otoczeniu?". Zmiany powinny zaczynać się od nas samych. Od naszej świadomości siebie i naszych celów. Jeśli dokonamy przemiany w sobie, następnym krokiem jest zmiana najbliższego otoczenia. I nikt nie zrobi tego za Was drogie pojedyncze jednostki ;) Trzeba ROZMAWIAĆ ;)

Bardzo dobrze powiedziane. Paradoksalnie z największą homofobią spotkałem się ze strony gejów, którym nie w smak moje słowa o tym, że sami bardzo często nie robią nic, by sytuację zmienić.

Nic się samo nie zmieni, to ludzie są nośnikiem zmian, a parady to zwyczajnie za mało. Co więcej, mam wrażenie, że w Polsce parady działają odwrotnie, bo to często jedyny "kontakt" większości heteroseksualnej z gejami, lesbijkami, osobami biseksualnymi czy transgenderowymi. Z braku źródeł ludzie swoje niesprawiedliwe sądy opierają na stereotypach i to my powinniśmy je łamać jako grupa najbardziej zainteresowana, bo nikt za nas tego nie zrobi. Emancypacja to proces powolny, ale wdzięczny.

Gdy przede mną ktoś coś ukrywa, jestem podejrzliwy, bo ukrywa się coś, co jest negatywne. I takie zdanie mają ludzie o osobach LGBT - ukrywają się, to albo ich szalenie mało, albo mają co ukrywać, czyli robią coś złego. Nie chodzi o afiszowanie się, wbieganie owinięcie w tęczowe flagi do cudzych domów drzwiami i oknami, ale o zwykły codzienny kontakt w zwyczajnych sytuacjach, by pokazać, że jesteśmy normalni.
cytuj zgłoś 8 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
BBC David Cameron Elżbieta II Halifax małżeństwa jednopłciowe Nick Clegg Partia Konserwatywna Polityka prawa człowieka Prawo Równość małżeńska w Wielkiej Brytanii Sheffield sondaż Społeczeństwo Stonewall ustawa Wielka Brytania
Powiązane
Obraz Piątek, 26.07.2013 Cameron: "Chcę wyeksportować równość małżeńską na cały świat" Obraz Środa, 22.05.2013 Wielka Brytania: kolejny krok do równości Obraz Wtorek, 19.07.2016 Tęczowy rząd Theresy May Obraz Czwartek, 14.07.2016 Cameron chwali się równością małżeńską Obraz Wtorek, 16.07.2013 Wielka Brytania: Anglia i Walia z równością małżeńską!
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się