Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Wtorek, 04.06.2013, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

Wielka Brytania i małżeństwa: Izba Lordów na tak

Podziel się Tweetnij Skomentuj (71)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (71)

Lord Jenkin: „Potępiać kogoś za homoseksualizm to tak, jak potępiać kogoś za rude włosy”

390 do 148 - taki był wynik dzisiejszego głosowania w Izbie Lordów nad ustawą umożliwiającą parom jednopłciowym zawieranie małżeństw. A dokładnie nad próbą zablokowania ustawy. Ponad tydzień temu ustawa została przyjęta w Izbie Gmin (głosami 366 – 161). Wczoraj lordowie debatowali nad ustawą. U nas – najciekawsze fragmenty gorącej, ale czasem i zaskakującej dyskusji.

Lordowie pokazali, że nie ma ich zgody na próby blokady ustawy i przewagą 242 głosów odrzucili poprawkę Lorda Dear'a, który chciał odrzucenia ustawy po drugim czytaniu. Ustawę czekają teraz szczegółowe analizy w komisji.

W poniedziałek i wtorek w Izbie Lordów miała miejsce gorąca dyskusja nad równością małżeńską. Przedstawiamy najciekawsze fragmenty.

87-letni Lord Patrick Jenkin of Roding, członek Partii Konserwatywnej, minister w rządach Edwarda Heatha i Margaret Thatcher

Dziadek nauczył mnie, że potępiać kogoś za homoseksualność to tak, jak potępiać kogoś za rude włosy. Tego trzymałem się całe życie i zawsze sprzeciwiałem się dyskryminacji homoseksualistów. W wiadomościach, które spływały do mnie mailowo i za pomocą innych komunikatorów, pojawiały się trzy rodzaje argumentów przeciwko ustawie: pierwsze, które mogę nazwać czystą homofobią – bardzo mi przykro, że istnieją, nie będę się nimi zajmował. Drugi rodzaj argumentów odnosi się do tego, że próbujemy przedefiniować małżeństwo, co doprowadzi do jego zburzenia. Inni odnoszą się do swoich rocznic. W zeszłym roku obchodziliśmy z żoną diamentowe gody. Czy ustawa przedefiniuje to małżeństwo? Nie widzę takiej możliwości. Staramy się tylko rozszerzyć instytucję małżeństwa na pary jednopłciowe. Nie wyobrażam sobie, by na przykład jakaś heteroseksualna dziewczyna na oświadczyny swego chłopaka zareagowała: "Och, nie, nie wyjdę za ciebie za mąż, bo równość małżeńska zmieniła ową instytucję. Geje i lesbijki też mogą brać śluby". To czysta fantazja i nie powinniśmy się tym w ogóle zajmować. Jako praktykujący chrześcijanin chciałbym również podkreślić, że nie ma przyczyny, dla której nasz Kościół Anglikański nie miałby zaakceptować małżeństw jednopłciowych, choć, jak sądzę, zajmie to trochę czasu.

Lord Black of Brentwood, pierwszy ujawniony gej-dożywotni par Partii Konserwatywnej w Izbie Lordów

Moi Lordowie, jestem absolutnym zwolennikiem ustawy. Popieram ją, albowiem wierzę w instytucję małżeństwa, która jest podstawą społeczeństwa i powinna być otwarta dla wszystkich. Popieram ją, albowiem wierzę w rodzinę i moim zdaniem ustawa ją wzmocni. Popieram ją, albowiem jestem Konserwatystą. Szacunek dla wolności jednostki jest podstawą mojego życia i ta ustawa tylko wzmocni ludzką wolność. Popieram ją, albowiem jestem Chrześcijaninem i wierzę, że wszyscy jesteśmy równi w oczach Boga, i tacy powinniśmy też być w ludzkich prawach. Jestem w cywilnym związku partnerskim z osobą, z którą jestem od prawie 25 lat. Bardzo go kocham i nic nie sprawi, że będę bardziej dumny, niż możliwość poślubienia go. Mam nadzieję, że Lordowie wybaczą mi ten osobisty ton, ale uważam, że moje doświadczenie doda serca tej debacie.

Lord Norman Fowler, członek Partii Konserwatywnej, minister w rządach Margaret Thatcher

Głęboko się pomylimy, popełnimy wręcz polityczne samobójstwo, jeżeli zagłosujemy przeciwko tej ustawie. Wierzę w ustawę. Parlament powinien wartościować ludzi równo w prawie i umożliwić, by małżeństwa jednopłciowe usunęły obecną niesprawiedliwość. Wierzę, że jest wiele par jednopłciowych, które chcą więcej niż cywilne związki partnerskie, chociaż z drugiej strony zastanawia mnie ich popularność pośród tych, którzy do tej pory ich nie popierali. Musimy uznać fakt, że jest wiele głęboko religijnych gejów i lesbijek, włączając w to ludzi w kościołach, którzy chcą zobowiązań, jakie małżeństwo nakłada. Ta ustawa raczej wzmacnia niż osłabia instytucję małżeństwa i naszym celem – jako Parlamentu – jest raczej zachęcać do stabilności, którą przynosi.

Pary jednopłciowe w Wielkiej Brytanii mogą zawierać związki partnerskie od ośmiu lat. Dają im one większość praw, które przysługują małżeństwom różnopłciowym, dlatego komentatorzy zwracają uwagę na raczej symboliczną rolę równości małżeńskiej. Jeżeli ustawa o małżeństwach wejdzie w życie – pozwoli ona także parom, które zawarły związki partnerskie na automatyczne przekształcenie związku w małżeństwo.

(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (134)
labryska89 kyle mleczuuuuu toconakawe buzi no_limits wuczoy rebelius reina_de_las_nieves 4boginie
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (71)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
14.06.2013 21:36 vito212121
Mnisi buddyjscy pod wodza dalajlamy czyli agenta usa to znani zadymiarze!!! Robili zadymy w Chinach ale ich tam szybvko utemperowano to sobie folguja z mordowaniem ludzi w Birmie.....niestety usa to potwor!!!
cytuj zgłoś 0 2
Brischer
14.06.2013 21:14 Brischer (31) Kraków / Bielsko-Biała
W Birmie mnisi buddyjscy podżegają do ataków na tak przez ciebie uwielbianych muzułmanów, o tym mówię...

Ale wiesz co... Ja chyba jednak kończę. Można nie lubić Ameryki (sam nie jestem ich miłośnikiem), można mieć ale do chrześcijaństwa, ale poziom abstrakcji jaki ty reprezentujesz - nienawiść do całej cywilizacji zachodniej przy nieskrywanym podziwie dla islamskich barbarzyńców ścinającym ludziom głowę czy wieszającym ich za homoseksualizm, bluźnierstwo albo zdradę małżeńską - przerasta moje pojmowanie! No... chyba że jesteś zwykłym trollem i prowokatorem :((
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
14.06.2013 21:11 vito212121
A co dali swiatu, sztuke? A Hitler dzieki obozom koncentracyjnym dal swiatu rozwoj medycyny.
cytuj zgłoś 0 2
Ikona
14.06.2013 21:09 vito212121
W Birmie sie nic nie dzieje. Nastapil taki stan jak u nas w 1989 r. Agentka usa zostanie prezydentem - an sang su czi ..czy jakos tak. Jest to powtorka z tego co u nas gdy agent usa i sb pan walesa tez zostal prezydentem. teraz Birme czeka taka zlodzieizacja jak u nas, no chyba ze jakos uda im sie obronic przez amerykanskim bandytyzmem.

Slyszalem o matce teresie z kalkuty - uwielbiala cierpienie ludzi, niczym prawdziwa chrzescijanka!

In one interview cited in the book, she was asked, “So you wouldn’t agree with people who say there are too many children in India?” She said, “I do not agree, because God always provides. He provides for the flowers and the birds, for everything in the world He has created. And those little children are his life. There can never be enough.”
One of Mother Teresa’s volunteers in Calcutta described her “Home for the Dying” as resembling photos of concentration camps such as Belsen. No chairs, just stretcher beds. Virtually no medical care or painkillers beyond aspirin, and a refusal to take a 15-year-old boy to a hospital. Hitchens adds, “Bear in mind that Mother Teresa’s global income is more than enough to outfit several first class clinics in Bengal. The decision not to do so... is a deliberate one. The point is not the honest relief of suffering, but the promulgation of a cult based on death and suffering and subjection.”
cytuj zgłoś 0 2
Brischer
14.06.2013 21:03 Brischer (31) Kraków / Bielsko-Biała
No i się nam forma rozjeżdża :(((
Odpowiem, ale spróbuj pisać mniej chaotycznie i spokojniej...

Oczywiście, że chrześcijaństwo nie wymyśliło dobra ani miłosierdzia ani niekrzywdzenia, bo to są zasady uniwersalne. I nie trzeba być chrześcijaninem ani wyznawcą żadnej innej religii by dobro czynić! W różnych kulturach te uniwersalne zasady zyskały różne otoczki kulturowe, w naszej kulturze akurat taką, no...

"chrzescijanie zawsze czynili zlo. " Naprawdę, naprawdę, nie znasz ani nie słyszałeś o ani jednym chrześcijaninie czyniącym dobro? Ani jednym? Byli i są zarówno dobrzy i źli wyznawcy religii chrześcijańskich. Tak samo dobrzy i źli buddyści, dobrzy i źli muzułmanie etc. Takie generalizowanie jest baaardzo niesprawiedliwe.

Co chrześcijaństwo dało dobrego światu? Kurde, a choćby ładne rzeźby w kościołach... A mówiąc poważnie, od IV do XX w. religie chrześcijańskie były nieodłącznym elementem świata europejskiego. Skoro wszystko co w nim złe to wina chrześcijaństwa, to także wszystko co w nim dobre jest jego zasługą, czyż nie? Tak więc, czy podważasz całą cywilizację którąśmy rozwinęli przez te wszystkie wieki, nie ma ona żadnych pozytywnych aspektów, tylko stosy i inkwizycja? O, a wiesz że Kopernik był księdzem, Mendel zakonnikiem, a Newton większość życia poświęcał na studiowanie Biblii?

Swoją drogą, wiesz co się teraz dzieje w Birmie... Nawet w imię tak pacyfistycznej i dobrotliwej filozofii/religii jak buddyzm można mordować. A tymi co tam podburzają lud są mnisi. Buddyjscy mnisi...
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
14.06.2013 20:29 vito212121
Oszukuja cwaniaki Azjatyckie. W knajpie jak idziesz w kilka osob to kazda musi zliczac za ile za mowila i zanim kelnerka przyniesie rachunek to musicie sami sobie obliczyc ile was wyszedl rachunek bo zawsze klamia i zawyzaja. W hotelu podaje ci duzpo wyzsza cene za pokoj, jak zwrocisz uwage i powiesz ze masz na pismie ze ma byc nizsza a to pogadaja miedzy soba chwile i mowia - to plac pan nizej..zero przepraszam czy zero zazenowania hehhheh

Dobro aktywne, milosierdzie..mysle ze "normalny" czlowiek czyni go ale przy okazji i bez wiekszego wysilku czy uszczerbku. Gdy w samolocie leci jakas babinka i nie umie wypelnic papierow imigracyjnych to jej mozna pomoc. Gdy ktos pyta - moglby mi pan podac bagaz? Mozna podac. Ale gdy ktos mowi - daj mi troche kasy bo mam biede to sie odwraca dupa i mowi nie dam - bo mi sie przyda, wole ja wydac na siebie niz na jakas obca osobe.

A dobro pasywne, czyli nie krzywdzenie - a to powinien byc standard i to jest standard u Azjatow.

Dlatego nie widze tego nic a nic w chrzescijanstwie. Ok - to nie jest religia ale filozofia. Ale filozofia mowiaca ze ojciec powinien poczac syna z gory powzietym zamiarem aby syn w kwiecie wieku zginal tragicznie aby swiat byl lepszy...swiat mialby sie stac lepszy przez czyjas smierc......przyp;omina to krwawe rytualy starozytnych ludow Egipcjan Indian itp gdzie gdy dlugo byla susza to nalezalo zabic paru ludzi zeby swiat byl lepszy czyli ze deszcz popadal. Przypomina to tez troche glupote Hindosow ktorzy np gloduja aby swiat byl lepszy. Widzialem program o kobietach w Indiach ktore decyzuja sie na glodowke i smierc i staja sie pzez to swietymi..taka kobieta umiera z glodu otoczona wieloma ludzmi i ci ludzie wyczekuja tylko - juz umarla czy jeszcze zyje......

Przez to wlasnie, ze filozofia chrzescijan wypelniona jest po brzegi cierpieniem i mordowaniem i zabijaniem dla mie ona nie niesie nic dobrego, cpo zreszta pokazala historia - chrzescijanie zawsze czynili zlo.

A w Rzymie to zostali religia panujaca tylko dlatego ze zawiazali sojusz z jednym z najwiekszych bandytow - konstantynem. On mordowal wlasna rodzine i szukal boga ktory mu to wybaczy - w castingu na boga ktory wybacza wszystko wygral bog katolikow. Katolicy wybaczyli w imieniu boga zbrodnie konstantyna i zachecili go do czynienia kolejnych - dlatego konstantyn zaczal mordowac swoich wspolobywateli aby przejac wladze na zachodzie cesarstwa a potem przeniosl stolice na wschod,a cesarza zachodu otrul. No i dal nagrode chrzescijanom - bo ta filozofia zawsze mowi cos za cos, qui pro quo i zniszczyl wszystkie inne religie a jedynie chrzescijanstwo uczynil religia jedyna panujaca.

No i potem bunt biskupa rzymu przeciwko prawowitego swemu panu - patriarsze konstantynopola, wspolpraca z barbarzyncami i rozklad cesarstwa zacghodniego ale nie katolicyzmu.....itp. itd. Wreszcie wyprawy krzyzowe, rzez mordy na gigantyczna skale w koloniach i inkwizycja. No i mamy taka polske - co dobrego zrobilo chrzescijanstwo? Potworzylo absurdy w postaci zakazow - bo cierpienie musi byc - typu ksiadz nie uprawia sexu, przez co ksieza i zakonnice na potege albo swirowali od sexu jak sw faustyna ktorej wydawalo sie ze posuwa ja chrystus albo rypali chlopcow czy dziewczynki albo dorosle panny i plodzili dzieci pokatnie......co dobrego dalo wiatu chrzescijanstwo pytam...bo ile zbrodni i krzywd to chyba naprawde kazdy wie!
cytuj zgłoś 0 1
Brischer
14.06.2013 19:54 Brischer (31) Kraków / Bielsko-Biała
Do tego co to jest dobro i zło filozofowie dywagują od starożytności i nie doszli ;) Powiem ci swoją własną definicję (która akurat jest przypadkowo poniekąd zbieżna z tą buddyjską).

Dobro jako przeciwieństwo zła, przez które rozumiem każdy czyn, który powoduje krzywdę, cierpienie czy inny uszczerbek komuś/czemuś. Jest to definicja zdroworozsądkowa oparta o obserwacje praktyczne (wogóle teoria powinna opisywać praktykę, nie istnieć sama dla siebie...). Tak jest najprościej bez wchodzenia w nadmierne dywagacje i jeszcze mnie ta teoria nie zawiodła - nie poznałem jak dotąd żadnego czynu określanego jako zły, który by z krzywdą/cierpieniem/uszczerbkiem nie wiązał.

Miłosierdzie? Jak tak teraz myślę - co łączy wszystko co miłosierdziem określamy, to dochodzę do tego, że miłosierdzie to takie "dobro aktywne", nie tylko nie czynienie zła, ale robienie samemu z siebie czegoś specjalnie w celu korzyści dla innych.

Dobry człowiek? Najlepiej jakby i pomagał, i nie krzywdził :) Przy czym nie krzywdzenie jest dla mnie trochę istotniejsze...

Etyka dharmiczna pozwala na oszukiwanie?! Już choćby Właściwe Postanowienie, Właściwe Słowo i Właściwe Zarobkowanie z Ośmiorakiej Ścieżki to wykluczają. Jakiekolwiek oszustwo nie byłoby też czynem karmicznym...
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
14.06.2013 19:16 vito212121
No właśnie - co to dobro. Miłosierdzie. W Azji jest zasada niekrzywdzenia. Ale można oszukiwać. Kraść nie ale np zaważyć cenę za hotel. Itp. Co robi dobry człowiek? Pomaga innym czy nie krzywdzi innych?
cytuj zgłoś 0 1
Brischer
14.06.2013 18:46 Brischer (31) Kraków / Bielsko-Biała
1. Ja cały czas mówię o chrześcijaństwie, nie o Kościele katolickim! W ewangeliach mamy potępienie tego czym przez wieki Kościół się stał - choćby w scenie wydania Chrystusa na śmierć, gdzie lud żydowski podburzany przez faryzeuszy jest absolutną analogią do polskiego ludu katolickiego podburzanego przez biskupów, czy w przypowieści o Samarytaninie. A słowa takie jak "Królestwo moje jest nie z tego świata" czy "Oddaj Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie" to krytyka powszechnego wśród kleru kiedyś i dzisiaj dyktowania co i jak ma się w państwie dziać. Więc chrześcijaństwo, a nie katolicyzm którego praktyki - przynajmniej w Polsce, bo na Zachodzie siłą rzeczy się modernizują i odchodzą od "błędów i wypaczeń" ;) - są raczej połączeniem pogaństwa i judaizmu, a nie naukami Chrtystusa...

2. Tak, chrześcijaństwo ma "wkład w filozofię życia przyjazną człowiekowi".
Choć przyznam, że nie do końca zrozumiałem, co właściwie konkretnie masz na myśli...
No, mogę ci na pewno powiedzieć, że przede wszystkim inaczej niż judaizm czy islam, a podobnie jak buddyzm, nie skupia się na regułach życia - co jeść, jak spać, w co się ubrać - a na bardziej abstrakcyjnych pojęciach. Chrystus mówi o dobroci, miłosierdziu, czystości serca itp., to już człowiek musi myśleć nad tym co i jak robić, by te wartości spełnić. Tak jak w buddyzmie mamy ahinsę - zasadę niekrzywdzenia, a to już ludzka sprawa skupić się na tym jakie czyny krzywdzą a jakie nie.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
14.06.2013 18:07 vito212121
Otwierasz nim drzwi do zaawansowanej dyskusji o imponderabiliach rządzących światem. O energii. Jej refleksem jest filozofia. I to dopiero moze byc dyskusja na poziomie.
Czy w tym kontekście katolicyzm ma istotna kontrybucje? Ogólnie mówiąc w filozofię życia przyjazna człowiekowi jak w Azji? Ja tej dobrej strony katolicyzmu nie widzę.
cytuj zgłoś 0 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 8
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Izba Lordów konserwatyzm Kościół Anglikański Lord Black of Brentwood małżeństwo Norman Fowler parlament Partia Konserwatywna Patrick Jenkin Polityka Prawo prawo równość małżeńska Równość małżeńska w Izbie Lordów Społeczeństwo Wielka Brytania związki partnerskie
Powiązane
Obraz Środa, 06.02.2013 Wielka Brytania: parlament za małżeństwami Obraz Wtorek, 16.07.2013 Wielka Brytania: Anglia i Walia z równością małżeńską! Obraz Środa, 22.05.2013 Wielka Brytania: kolejny krok do równości Czwartek, 24.02.2000 W Anglii wolno od 16 Obraz Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się