„To zakłócanie estetyki Sejmu i molestowanie posłów” – powiedziała o wystawie „Równi w Europie” poseł Prawa i Sprawiedliwości Krystyna Pawłowicz. Poseł Stanisław Pięta „żartuje” na Facebooku, że „zrobi porządek” z wystawą za pomocą ciupagi. Otwarcie wystawy dziś o godz. 12.00.
Piątek, 05.07.2013 Związki partnerskie (na zdjęciach) w Sejmie (zobacz)
Wtorek, 02.07.2013 Związki partnerskie (na zdjęciach) w Sejmie
Środa, 25.07.2012 "Niegodne uczynki" i "obrzydliwi homoseksualiści"
Środa, 23.01.2013 Tak było wczoraj: czytanie ustaw o związkach partnerskich
Poniedziałek, 31.12.2012 Co nas czeka w 2013?
Nie mam w zwyczaju pisać głupot. Przykro mi, że nie mogę się tu z Wami dogadać, ale nie będę popierał czegoś, w co nie wierzę.
Ja nie walczę o nic. Jestem na to za młody. Ale pisałem ogólnie. Ludzie muszą walczyć o swoje, zawsze. Grzeczni, ulegli i słabi niczego nie osiągają, należysz do nich?
I nic, przemiły kolego, tłumaczyć Ci nie będę. Mam nieodzowne wrażenie, że Ty to wszystko świetnie rozumiesz, ale chcesz się z nami poróżniać bo lubisz się droczyć i coś mi mówi, że wiesz, że głupoty piszesz, przynajmniej teraz.
Jakie bardzo niedojrzałe podejście. Tu nawet już nie chodzi o świstek ani o żadne pseudo-przywileje z niego wynikające. Tu chodzi o godność obywateli, którzy są nierozerwalną częścią tego społeczeństwa i którzy pracują dla jego wspólnego dobra i płacąc podatki - równo.
Nawet gdy kiedyś w Polsce będą związki partnerskie i będą tak liberalne, że będą dawały praktycznie takie same przywileje jak małżeństwa, to o małżeństwa też będzie warto walczyć. Dla samego faktu, dla samej zasady całkowitej równości wszystkich obywateli wynikającej z konstytucji.
Idąc Twoim prezentowanym tokiem myślenia równoznaczni można by zapytać czemu rodziny oficerów, którzy zginęli choćby w Katyniu walczą teraz o prawdę? Czemu w ogóle się męczą, mogli by przecież siedzieć w domu, czytać książki, podróżować, przecież to nie zwróci życia nieżyjącym.
Albo czemu odznacza się pośmiertnie jednostki wybitne? Po co nieboszczykowi order?
wiesz co, mam wrazenie ze polacy są tolerancyjni sami w sobie, znam wielu ludzi z calej polski (duzo jezdze po polsce) i naprawde spora większość nie ma nic przeciw homo, a nawet jesli to im w jakis sposob nie odpowiada to nie spotkalem sie jeszcze z tego powodu z krytyką, jakąś nagłą zmianą zachowania czy tez atakiem, polacy wolą zapytać moze ciupke niedyskretnie, jak to jest itd, to moze sie wydawac dziwne bo dresy i onr pokazują zupelnie inną postawę, ale tacy ludzie są w każdym kraju. mysle ze najwiecej nienawisci produkują media i sejm, nie wiem czym jest to podyktowane, nie widze celu takiego dzialania, ale jednak tak jest ze gdyby nie sejm i media, polacy nie zwracali by na nas po prostu uwagi, a mi tak naprawde do szczescia najbardziej potrzebna jest ukochana osoba i spokój, a nie świstek z urzędu gwarantujacy mniejsze podatki i mozliwosc odwiedzenia partnera w szpitalu czy spadku po tej osobie, to się zawsze da zalatwic, wystarczy miec inne podejscie niz to ktore mam wrazenie ma wiekszosc z nas czyli "jak będę się wpiepszal wszedzie z lokciami i skandowal jaki to ja ucisniony to moze cos mi się za to dostanie na plus". nietedy droga :)
i jeszcze jedno, nawet jesli czesc polakow uzywa zwrotow "pedał" "pedzio" "ciota" itp to nie powinniśmy tego uważać za atak w każdym przypadku, bo moze to kogoś zdiwić ale zdarza mi się samemu powiedzieć ze jestem pedziem i nie wiem jak takie coś moze kogos obrazic, rozumiem jak jest powiedzmy grupa dresow i zaczyna nas atakowac takimi tekstami, to oczywiste ze maja niezbyt pozytywne intencje, ale gdy ktos nas tak okresla, i widac ze nie ma w tym agresji, to w czym problem? po prostu moze mu slowo "gej" nie odpowiadać. przepraszam dziewczyny ze mowie tylko o gejach, ale tą stronę jakby nie patrzeć znam bliżej. if u know what i mean ^^
wiesz co, mam wrazenie ze polacy są tolerancyjni sami w sobie, znam wielu ludzi z calej polski (duzo jezdze po polsce) i naprawde spora większość nie ma nic przeciw homo, a nawet jesli to im w jakis sposob nie odpowiada to nie spotkalem sie jeszcze z tego powodu z krytyką, jakąś nagłą zmianą zachowania czy tez atakiem, polacy wolą zapytać moze ciupke niedyskretnie, jak to jest itd, to moze sie wydawac dziwne bo dresy i onr pokazują zupelnie inną postawę, ale tacy ludzie są w każdym kraju. mysle ze najwiecej nienawisci produkują media i sejm, nie wiem czym jest to podyktowane, nie widze celu takiego dzialania, ale jednak tak jest ze gdyby nie sejm i media, polacy nie zwracali by na nas po prostu uwagi, a mi tak naprawde do szczescia najbardziej potrzebna jest ukochana osoba i spokój, a nie świstek z urzędu gwarantujacy mniejsze podatki i mozliwosc odwiedzenia partnera w szpitalu czy spadku po tej osobie, to się zawsze da zalatwic, wystarczy miec inne podejscie niz to ktore mam wrazenie ma wiekszosc z nas czyli "jak będę się wpiepszal wszedzie z lokciami i skandowal jaki to ja ucisniony to moze cos mi się za to dostanie na plus". nietedy droga :)
Rzep chce takiej wystawy. Rzep chce oglądać rzeczy wyłącznie piękne. Rzep chce by każdy miał estetykę pani Pawłowicz i pana Pięty.
Rzep nie chce czepiać się ludzi, którzy by być szczęśliwi nie muszą pluć jadem, mieszać z błotem, walić ciupagą i palić na stosie.
rzeparmagedon