Federalny Trybunał Konstytucyjny wezwał Bundestag do zmiany przepisów, dotyczących wspólnoty majątkowej w związkach partnerskich - donosi "Süddeutsche Zeitung".
Zdaniem FTK parom jednopłciowym, które zawarły związek partnerski należy się takie samo prawo do wspólnego rozliczania się z podatku jak małżeństwom. Wiceprezes Trybunału, Ferdinand Kirchhof w liście do przewodniczącego Bundestagu informuje, że decyzja FTK nie podlega dyskusjom a prawo ma być zmienione do 18 czerwca. Jeżeli niemiecki parlament tego nie zrobi - sędziowie mogą wprowadzić przepisy przejściowe.
Brak zrównania w prawach podatkowych jednopłciowych związków partnerskich z małżeństwami Trybunał uznał za niekonstytucyjne w połowie zeszłego roku. Przeciwna zmianom była koalicja chadecji (CDU i CSU) i liberałów (FDP). Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, mówiła w zeszłym roku, że "nie jest pewna", czy osoby będące w związku partnerskim powinny mieć takie same przywileje podatkowe jak małżeństwa - i że lepiej poczekać do wyroku Trybunału.
Przypomnijmy, że
w lutym Trybunał orzekł też, że pary jednopłciowe w związkach partnerskich powinny mieć więcej praw adopcyjnych. Parę tygodni później "Stern"
opublikował wyniki swojej ankiety, z której wynika, że 74 proc. Niemców popiera małżeństwa jednopłciowe.
Związki partnerskie w Niemczech zalegalizowano w 2001 roku. Od 2005 roku możliwa jest adopcja biologicznego dziecka partnera.
Niemcy otworzą się na równość małżeńską?
(md)
Ach, bo u nas Konstytucję interpretuje się tak, jak to komu wygodne.
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
...moim zdaniem brak ustawy o związkach partnerskich jest NIEZGODNY Z KONSTYTUCJĄ ! !
dokładnie to samo napisałem w komentarzu pod innym artykułem, dla mnie to jest dziwne, że osoby próbujące przeciwdziałać równości powołują się na konstytucję, a ona właśnie mówi o równości wszystkich obywateli w Polsce
Ich auch :)
Ustawa o związkach partnerskich nie jest niezgodna z konstytucją, tylko z oficjalnym stanowiskiem kościoła. Z racji, że kościół oficjalnie nie może mieć wpływu na takie rzeczy, to interpretuje się to jako niezgodność z konstytucją. Z kolei w polityce mamy sporo fanatyków, którzy dbają aby taki pogląd trwał i był umacniany.
@marcelq
Nieprędko... W Polsce dalej ludziom się wydaje, że wprowadzenie tej ustawy spowoduje kulturowy, a może nawet fizyczny koniec świata. Większość ludzi celowo lub nieświadomie (politycy raczej celowo) pomija fakt, że w wielu krajach to już funkcjonuje i ani nie zapanował chaos, ani ziemia się nie rozstąpiła żeby pochłonąć całe narody. Problem jest wyimaginowany, ale dzięki fanatykom stał się realny. Ludzie mają dziwną cechę wymyślania sztucznych problemów i zagrożeń, kompletnie ignorując te rzeczywiste, które naprawdę mogą generować wymierne szkody.
Dla naszego rządu ważniejszy jest Tupolew.