"Głupich k...w nie brakuje, albo sprzedajnych. J...ć Frondę!" - tymi słowami szef Brygady Mazowieckiej ONR skomentował na Facebooku artykuł, który pojawił się na portalu Fronda.pl w ostatni piątek. Artykuł, o tytule
"Łysi neonaziści - jedyna alternatywa dla marszu dewiantów?", napisała
Marta Brzezińska. "Stało się. Po niezawodnym red. Żakowskim do grona tropicieli "neonazizmu" w kontekście sprzeciwu wobec homopropagandy dołączyło kolejne ze skrzydeł Systemu. W oparach smoleńskiej mgły i judeochrześcijańskich oczekiwań na odbudowę Świątyni do boju ruszyła dofinansowywana przez reżim Fronda.pl piórem swojej redaktorki" - odpowiedział portal Nacjonalista.pl.
Obecna na krakowskim Marszu Równości Brzezińska zastanawia się, czy jedyną alternatywą do "kolorowej, przyjaznej manifestacji homoseksualistów" są "łysi mężczyźni w glanach i neonazistowskich koszulkach Blood&Honour". Redaktorka Frondy pyta dlaczego na kontrmanifestacjach nie ma rodzin z dziećmi, dobrego nagłośnienia, modlitw i Hymnu, jak ma to miejsce podczas warszawskiej Parady Równości. Dodaje jednak, że w pełni się zgadza z podnoszonymi przez narodowców argumentami, dotyczącymi "dewiantów", sama wręcz pisze o sobie, że "jeszcze kilka miesięcy temu można było nazwać faszystką", ale "Tym, w czym widzę problem, jest wizerunek obu organizacji, który w szkodliwy sposób rzutuje na obraz osób o konserwatywnych poglądach w ogóle". Nie trzeba było długo czekać na odzew "łysoli". "Marta Brzezińska próbująca dość nachalnie odgrywać rolę arbitra elegancji i wyroczni w kwestiach estetyki, zapomniała spojrzeć z odrobiną samokrytyki w lustro" - czytamy na portalu Nacjonalista.pl. Na Facebooku pojawiły się groźby i wezwanie, by Brzezińskiej ogolić głowę, jak miało to miejsce podczas okupacji. Publicyści Frondy stanęli za Brzezińską murem w krucjacie przeciwko "niszczącym wizerunek prawicy organizacjom neonazistowskim".
(md)
"Demonstrowanie w jednym szeregu z otwarcie neonazistowskimi organizacjami (symbolika B&H na koszulkach), które otwarcie wzywają do przemocy wreszcie wywołało przebłysk racjonalności nawet w szeregach środowisk konserwatywno-katolickich. Marta Brzezińska, nazwana kilkoma pospolitymi wulgaryzmami, miała okazję odczuć na własnej skórze perspektywę ofiar mowy nienawiści (łącznie z rzuconym do niej: "śmierć wrogom ojczyzny"). Może skłoni to do głębszych refleksji, do wypracowania jakiś minimalnych standardów po prawej stronie. Np: zakazu używania nazistowskich symboli, albo brak wzywania do przemocy. Najbardziej cieszy, że pewne rzeczy zaczynają być uznawane za niedopuszczalne przez grupy, które wcześniej przymykały na podobne zachowania oko. Powoli wszystko idzie ku lepszemu".
Remigiusz Kaniewski, admin strony na Facebooku -
Tęczowe Oko Saurona, która organizuje masowe zgłaszanie materiałów homofobicznych, rasistowskich i ksenofobicznych.
Hmm tak serio to myślę, że ich nie trzeba krytykować tak inteligentna retoryką. Wystarczy powiedzieć prawdę że to banda łysoli w glanach, chuligani którzy co jakiś czas kogoś pobiją czy coś zdemolują. Są aspołeczni, mają w sobie zbyt dużo agresji a do swojego zachowania dokładają jakiś ideologiczny bełkot (w który pewno jakaś cześć ich wierzy) by móc bezkarnie znęcać się na innych. Nawet fronda dostrzegła te prawdę dlatego tak zabolało to neonazistów.