"Projekt ustawy o związkach partnerskich nie skończy w zamrażarce. Marszałek Schetyna obiecał, że jeszcze w tej kadencji będzie czytanie" - mówi naszemu portalowi Tomasz Szypuła z Kampanii Przeciw Homofobii. Dziś, o godzinie
12.00, przedstawiciele Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich,
Yga Kostrzewa (Lambda Warszawa) i
Tomasz Szypuła (Kampania Przeciw Homofobii) oraz przedstawiciele "Gazety Wyborczej" -
Ewa Siedlecka oraz
Piotr Pacewicz, złożyli na ręce Marszałka Sejmu,
apel o rozpoczęcie prac nad ustawą o związkach partnerskich.Szypuła uważa spotkanie za wielki sukces:
"Co prawda Marszałek Schetyna dał nam do zrozumienia, że w tej kadencji są małe szanse na uchwalenie ustawy, ale powiedział, że skieruje projekt do konsultacji już 10 lipca, także z pewnością nie podzieli on losu projektu prof. Szyszkowskiej, który nigdy nie wyszedł z szuflady" - mówi nam prezes KPH, dodając, że Grzegorz Schetyna dał do zrozumienia, że jako poseł ustawę popiera.
"Lesbijkom i gejom ustawa dałaby jedyną możliwość zawarcia formalnego związku. Usunęłaby dyskryminację, która sprawia, że nie mają równych praw opieki nad chorym partnerem, pochowania zmarłego, dziedziczenia wspólnie wypracowanego majątku na takich prawach jak małżonkowie, odmowy zeznań przeciwko najbliższej osobie, wspólnego opodatkowania itd" - czytamy w apelu, który na chwilę obecną podpisało
23273 osób.
Cała treść apelu.
Przypominamy także, że dziś, w przededniu objęcia przez Polskę przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej, o godz. 17.30 odbędzie się pod Sejmem
demonstracja "Żądamy ustawy o związkach partnerskich!"(md)
W przyszłej kadencji mogą być dwia projekty: SLD oraz PO.
Czytanie ustawy już teraz jest ogromnie ważne. Poza nami - osobami żywotnie ustawą zainteresowanymi - jej wagę wejścia w życie docenia / zna niewiele osób w tej chwili. Debata parlamentarna spowoduje, iż stawa zostanie znacznie lepiej poznana, posłowie_anki staną przed koniecznością wyrażenia wobec niej swego stanowiska, społeczeństwo (ogółem) lepiej pozna o co nam chodzi. Będa kolejne badania opinii społecznej.
Wszystko to jest ogromnie ważne dla sprawnego, szybkiego uchwalenia ustawy w przyszłej kadencji.
Co da pierwsze czytanie skoro przed wyborami nie ma szans jej uchwalić?
Ciekawe czy po wyborach SLD tak samo chętnie napisze kolejną ustawę (zmodyfikuje tą - nie może przedstawić tej samej) i wyśle ją pod obrady... Mam wrażenie, że lewica znów się popisze znajomością przepisów i zgłosi ustawę na mniej niż 6 miesięcy przed końcem następnej kadencji.
Czy w Grupie Inicjatywnej jest chociaż jeden prawnik?
Czytanie przed wyborami korzystne jest zarówno dla PO i SLD, bo cokolwiek by się nie działo - obie partie na kilka lat będą miały umyte ręce!
http://wyborcza.pl/1,75478,9872412,Nasze_podpisy_odn(...)ach.html
Zapis debaty z 29.06.2011
http://www.youtube.com/watch?v=H8sctaaszcw&list=PL718647(...)7D7687F2