Czy osoba o orientacji homoseksualnej
nie będzie mogła być rodziną zastępczą ani prowadzić rodzinnego domu dziecka? - poprawkę do
nowej ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej o takiej treści przegłosowali (37-39) wczoraj senatorowie. Poprawkę zgłosił senator Prawa i Sprawiedliwości,
Piotr Kaleta. Organizacje LGBT protestują, a dziennikarze pytają: jak Senat chce sprawdzać czyjąś orientację?
Ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, przygotowana przez ministerstwo pracy, ma regulować kwestie dotyczące m.in. pomocy rodzinom z problemami oraz ograniczyć odbieranie im dzieci. Wsparciem i pomocą dla rodzin ma być zewnętrzny "asystent", jeżeli jednak sytuacja jest na tyle trudna, że dzieci trzeba rodzinie odebrać - mają one być umieszczane w rodzinnych domach dziecka bądź u rodzin zastępczych. Ustawa wylicza jakie wykształcenie oraz predyspozycje powinny mieć osoby aspirujące do zostania asystentem, rodziną lub opiekunem zastępczym. Senator PiS uznał, że to za mało i do przesłanek dodał
poprawkę wykluczającą orientację homoseksualną: "Otóż mówiliśmy o wykształceniu asystenta rodzinnego, o tym, jaki powinien być to człowiek, po jakich powinien być studiach, kursach etc., etc., a wydaje mi się, że nie dotknęliśmy jednego bardzo istotnego elementu - dla mnie jest to sprawa niezwykle istotna - mianowicie jego orientacji seksualnej. Ja niekoniecznie jestem zainteresowany tym, żeby asystentem rodzinnym został homoseksualista. Tak więc, proszę państwa, złożę odpowiednią poprawkę dotyczącą właśnie asystenta rodzinnego. To jest pierwsza kwestia. Kolejna wiąże się z pytaniem, czy chcielibyśmy, aby osoby podobnej orientacji seksualnej mogły tworzyć rodzinne domy dziecka czy też rodziny zastępcze. Wydaje mi się, że to też powinien regulować odpowiedni zapis w ustawie, dostrzegam tutaj bowiem pewne niebezpieczeństwo" -
czytamy w senackich stenogramach argumentację Kalety. Senatorowie nie przegłosowali jednak poprawki dotyczącej orientacji asystenta rodzinnego.
"Proponowana poprawka jest niezgodna z konstytucyjną zasadą równości wyrażoną w art. 32 Konstytucji, zapewniającą osobom o orientacji homoseksualnej prawo do równego traktowania we wszystkich dziedzinach życia politycznego, społecznego, gospodarczego, m. in. w życiu rodzinnym. Ponadto, przyjęta poprawka stoi w sprzeczności z aktami prawa międzynarodowego oraz międzynarodowym dorobkiem orzecznictwa w zakresie ochrony praw człowieka. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie przyznawał (także w sprawie z udziałem polskich obywateli, np. sprawa Kozak przeciwko Polsce), iż rodziny tworzone przez osoby homoseksualne są równe w prawach z rodzinami tworzonymi przez osoby heteroseksualne" - piszą w liście protestacyjnym przedstawiciele organizacji LGBT, m.in. Kampanii Przeciw Homofobii, czy Stowarzyszenia Lambda Warszawa.
Dr
Monika Zima, z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, podkreśliła w rozmowie z naszym portalem, że poprawka jest nieracjonalna i bezpośrednio dyskryminująca:
"Pomijając już, że nie ma żadnego miernika, żeby sprawdzić orientację danej osoby, sam pomysł jest niedorzeczny i nie mieści się w głowie!" Czy można w jakiś sposób zaradzić dyskryminującemu zapisowi w ustawie? "Nadzieja w Sejmie, który obraduje nad ewentualnym odrzuceniem poprawek Senatu. Sejm odsyła też projekty ustaw do komisji, dlatego ważne są głosy organizacji oraz ekspertów podkreślające absurd poprawki Kalety, która jest sprzeczna z prawem antydyskryminacyjnym nie tylko międzynarodowym, ale także naszym" - dodaje Zima. Czy poprawka nie wynikała też z obaw polityków o ułatwienie drogi do homoadopcji? Zima uważa, że taki argument nie ma sensu, albowiem czym innym jest przysposobienie a czym innym opiekun zastępczy:
"Chociaż w naszym prawie nigdzie nie ma zapisu, że osoba homoseksualna nie może adoptować dziecka, kwestie te wychodzą dopiero w praktyce".
(md)
"To, że Ty doświadczasz takich sytuacji, nie oznacza, że to jedyny model życia. Inni mają inaczej."
Nigdzie nie napisałem, że to jedyny model życia ; ]
Nie pojmą i nie ma, co sie łudzić. A zmienią zdanie, bo tak będzie trzeba, bo wszyscy dookoła tak będą mówić.
the_plagued_one:
kulturowy schemat maczo - a kto tu mówi o Zenku ze Złotopolic!!!!
Wiadomym jest, że każdy szuka sobie wzorca, grupy, z którą chce się utożsamiać. A zwłaszcza lejący ciepłym moczem na
Nie pojmą i nie ma, co sie łudzić. A zmienią zdanie, bo tak będzie trzeba, bo wszyscy dookoła tak będą myśleć.
the_plagued_one:
a kto tu mówi o Zenku ze Złotopolic!!!!
Wiadomym jest, że każdy szuka sobie wzorca, grupy, do której chce się utożsamiać. A zwłaszcza lejący ciepłym moczem na ;)
Co prawda to prawda - brak wzorców to też wzorzec - wśród dzisiejszej młodzieży coraz częściej spotykany ;)
Ja myślałem raczej o uroczystym laniu ciepłym moczem na kulturowy schemat maczo, a nie o szukaniu w zastępstwie jakiejś babci czy ciotki dla własnych ew. dzieci...
Ale whatever,
Idę zawracać kijem Wisłę heteryków, bo mnie ona jakoś mniej osłabia...
Prawda. Dopóki jednak ludzie nie pojmą, że orientacja seksualna to nie kwestia fanaberii i chwilowego widzimisię, którą można zmieniać, właśnie takie będzie podejście - dobry i jedyny słuszny wzorzec to matka plus ojciec.
Jak widać po waszych komentarzach - w Polsce everything is possible.
Heteroseksizm ma się świetnie tam, gdzie bym się go w życiu nie spodziewał - i to jest kuriozum.
Nie senatorowie PiSu, po których nigdy nie spodziewałbym się niczego lepszego od aktywnej wentylacji stołków.
No co ty akurat tutaj to ja zawsze homofobii się najszybciej spodziewałem. Bo w końcu tka to już jest jak się człowiek boi robi wiele głupot.
A z tymi wzorcami społecznymi to ja pier..... W mojej miejscowości jest kilkanaście rodzin alkoholików, złodziei i sam już nie wiem czego jeszcze ale o ich dzieci (a każda z takich rodzin ma minimum pięcioro dzieci) nie chcecie zabierać ich?
jayd92 jak chcesz zobaczyć to możesz wpaść do mojej koleżanki, która samotnie wychowuje córkę i jak ona ma pokazać wzorzec mężczyzny/ojca?
Wzorce nie tylko czerpie się z własnych czterech ścian!
Ważne żeby ten wzorzec gdzieś był. Może to być dziadek, wujek - albo ojciec, który na święta przesyła drogie prezenty (ale to chyba lepiej, żeby nie był wzorcem).
WTF?!
Słucha chłopcze, jak mnie weźmie wewnętrzna głęboka ochota wyjść na ulicę w spódnicy, to tak zrobię,
A jak mnie ktoś zaczepi, to tak mu przedefiniuję jego społeczne i kulturowe role płciowe, że trauma zostanie do końca życia.
Pfff...
Że niby dwóch gejów nie może wychowywać córki, tłumacząc jej, iż jej życiowe miejsce jest przy garach w zlewie?
Jak widać po waszych komentarzach - w Polsce everything is possible.
Heteroseksizm ma się świetnie tam, gdzie bym się go w życiu nie spodziewał - i to jest kuriozum.
Nie senatorowie PiSu, po których nigdy nie spodziewałbym się niczego lepszego od aktywnej wentylacji stołków.
To, że Ty doświadczasz takich sytuacji, nie oznacza, że to jedyny model życia. Inni mają inaczej.