Od wczoraj w Internecie krąży link do strony z wyjątkową
petycją popierającą pomysł zrównania w prawach małżeńskich wszystkich obywateli Unii Europejskiej. Twórcy strony odwołują się do
regulacji o inicjatywie obywatelskiej, przyjętej przez UE w tym roku. Wg założeń nowego prawa obywatele Unii Europejskiej mogą wyjść z inicjatywą legislacyjną, jeżeli pod swoim projektem zbiorą
1 milion podpisów. Pomysł wydaje się nie do zrealizowania?
Za petycją stoi ExpoGays.com, które zaproponowało taką właśnie kampanię na rzecz równości małżeńskiej w całej Europie. "Małżeństwa jednopłciowe legalne są w Szwecji, Hiszpanii, Portugalii, Belgii i Holandii, ledwo w pięciu z dwudziestu siedmiu krajów Unii Europejskiej. Cywilne związki partnerskie zalegalizowano w Danii, Finlandii, Wielkiej Brytanii, w Niemczech, Belgii, Czechach, Słowenii, Francji i Luksemburgu, z Austrią i Węgrami, które regulują te kwestie poprzez nierejestrowane konkubinaty" - przypominają twórcy strony. ExpoGays.com zwraca uwagę na fakt, że Unia Europejska chce chronić swoich obywateli przed wszelką dyskryminacją - także ze względu na orientację seksualną: "Dlaczego więc Artykuł 9 Karty Praw Podstawowych mówi, że 'Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw'? W rzeczywistości, zapis ten zezwala na dyskryminację obywateli Unii Europejskiej pomimo ich podstawowych praw" - czytamy.
Uda się?
Petycja ExpoGays.
(md)
Jasne, zawsze warto :) tylko w tym wypadku za rok trzeba będzie zaczynać znowu od zera, lepiej energię zachować na moment gdy będzie to możliwe.
W związku z tym - inicjatywa będzie nieskuteczna prawnie, na ten moment "podpisywanie" jest bez sensu. Komisja Europejska (bynajmniej nie Komisji Europejskiej) nie rozpatrzy wniosku. Do tego zbieranie podpisów jest nieważne, do momentu gdy system zbierania poparcia nie przejdzie weryfikacji krajowego organu do tego upoważnionego - u nas będzie to Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. GIODO nie zweryfikuje systemu, do czasu gdy przepisy nie wejdą w życie.
Odsyłam do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z lutego tego roku dot Inicjatywy Obywatelskiej (http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2011:065:0001:0022:PL:PDF), który precyzuje zasady. Zasady ogólne i podstawa prawna : Traktat Lizboński.
W związku z tym - poczekajmy rok, wtedy można próbować. Teraz szkoda czasu i energii.
Skąd takie przeświadczenie, że nie ma mocy prawnej? Czytałem to rozporządzenia na temat petycji i raz, że dane, których potrzebują do petycji zgadzają się z tabela w rozporządzeniu, to petycja internetowa nie wymaga podpisów. Kwestią jest jedynie możliwość losowych potwierdzeń tożsamości później, gdy uda się zebrać ten 1 milion. Warto się podpisywać moim zdaniem dla samego symbolu chociażby.
Symbole maja sporą moc.
wydaje mi się, że zawsze tyle danych trzeba podac przy podpisywaniu np. obywatelskiego projektu ustawy.
Nie wiem jak z miejscem urodzenia, ale wiem że adres i PESEL na bank ( a data urodzenia i tak jest w nr PESEL, wiec wszystko jedno)
Tylko że ten internetowy podpis nie ma żadnej mocy prawnej. Nie znaczy kompletnie nic więcej, niż gdybyś się podpisała podając tylko internetowy nick.
wydaje mi się, że zawsze tyle danych trzeba podac przy podpisywaniu np. obywatelskiego projektu ustawy.
Nie wiem jak z miejscem urodzenia, ale wiem że adres i PESEL na bank ( a data urodzenia i tak jest w nr PESEL, wiec wszystko jedno)