Film
Gusa van Santa, "Milk", został uznany przez respondentów brytyjskiej organizacji
Stonewall za najważniejszy film LGBT ostatniej dekady.
"Jestem dumny, że geje i lesbijki uważają, że "Milk" jest najbardziej znaczącym filmem dla nich ostatniej dekady - to pokazuje, że kampania o prawa mniejszości objęła zupełnie nowe pokolenie, to daje nadzieję" - powiedział
Emile Hirsch, który w filmie zagrał Cleve'a Jonesa.
Stonewall zapytał w sondażach poprzez media społecznościowe o najlepiej przedstawiający życie społeczności LGBT film w ostatniej dekadzie.
40 proc. respondentów wskazało "Milka",
23 proc. "Wszystko w porządku" Lisy Cholodenko,
19 proc. "Tajemnicę Brokeback Mountain" Anga Lee,
13 proc. "Samotnego mężczyznę" Toma Forda, a
5 proc. "Godziny" Stephena Daldry'ego.
"Obywatel Milk" to film znakomity, pieczołowicie odtwarzający realia lat 70. w San Francisco, przypominający jak się wtedy żyło i z jakimi demonami musieli walczyć ci, którzy później dla reszty świata stali się symbolami wolnego, demokratycznego społeczeństwa. Wyjątkowe szczęście wszystkich, którym zależy na tych ideałach polega na tym, że za realizację filmu o Harveyu Milku wziął się ktoś tak uzdolniony i mądry jak Gus Van Sant. Nie zblazowany hollywoodzki celebryta, lecz prawdziwy twórca o niezależności wpisanej na pierwszym miejscu w zawodową biografię" -
pisał o filmie na naszym portalu Tomasz Raczek.
"Filmy i telewizja mają ogromny wpływ na zachowania młodych ludzi, to pocieszające, że ostatnia dekada przyniosła nam tak różnorodne przedstawienia życia mniejszości seksualnych. Wznieśliśmy się ponad stereotypy w filmach" - powiedział Ben Summerskill, szef Stonewall.
(md)
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.
Ta i najlepiej w zaparte pójdźmy, że tacy homosie nie istnieją! I że wszyscy to tacy z owłosioną klatą jak z pornola z lat 70., oczywiście brodą do ziemi, bo gładka twarz jest ''ciotowska'' itd itp
nie popadajmy ze skrajności w skrajność. chodzi mi po prostu o ludzi przeciętnych, nie wyróżniających się jakoś bardzo z tłumu. indywidualizm i oryginalność są tu jak najbardziej na miejscu, ale nie szedłbym akurat w tym kierunku.
W sumie z tą skrajnością to nawet lepiej, bo społeczeństwo i tak w końcu się przyzwyczai, a jak zobaczy ''przegięty nadgarstek'' to tym bardziej zaakceptuje ''normalsa''.
ale weźmy pod lupę chociażby 'senność', polski film, gdzie jest wątek gejowski, a jednak osoby te są przedstawione jako tacy, po któych możnaby się tego nie spodziewać. Czy to nie lepszy sposób na wykreowanie geja?
a ja tam nie wiem, niech kto robi jak chce
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.
Ta i najlepiej w zaparte pójdźmy, że tacy homosie nie istnieją! I że wszyscy to tacy z owłosioną klatą jak z pornola z lat 70., oczywiście brodą do ziemi, bo gładka twarz jest ''ciotowska'' itd itp
nie popadajmy ze skrajności w skrajność. chodzi mi po prostu o ludzi przeciętnych, nie wyróżniających się jakoś bardzo z tłumu. indywidualizm i oryginalność są tu jak najbardziej na miejscu, ale nie szedłbym akurat w tym kierunku.
W sumie z tą skrajnością to nawet lepiej, bo społeczeństwo i tak w końcu się przyzwyczai, a jak zobaczy ''przegięty nadgarstek'' to tym bardziej zaakceptuje ''normalsa''.
ale weźmy pod lupę chociażby 'senność', polski film, gdzie jest wątek gejowski, a jednak osoby te są przedstawione jako tacy, po któych możnaby się tego nie spodziewać. Czy to nie lepszy sposób na wykreowanie geja?
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.
Ta i najlepiej w zaparte pójdźmy, że tacy homosie nie istnieją! I że wszyscy to tacy z owłosioną klatą jak z pornola z lat 70., oczywiście brodą do ziemi, bo gładka twarz jest ''ciotowska'' itd itp
nie popadajmy ze skrajności w skrajność. chodzi mi po prostu o ludzi przeciętnych, nie wyróżniających się jakoś bardzo z tłumu. indywidualizm i oryginalność są tu jak najbardziej na miejscu, ale nie szedłbym akurat w tym kierunku.
W sumie z tą skrajnością to nawet lepiej, bo społeczeństwo i tak w końcu się przyzwyczai, a jak zobaczy ''przegięty nadgarstek'' to tym bardziej zaakceptuje ''normalsa''.
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.
Ta i najlepiej w zaparte pójdźmy, że tacy homosie nie istnieją! I że wszyscy to tacy z owłosioną klatą jak z pornola z lat 70., oczywiście brodą do ziemi, bo gładka twarz jest ''ciotowska'' itd itp
nie popadajmy ze skrajności w skrajność. chodzi mi po prostu o ludzi przeciętnych, nie wyróżniających się jakoś bardzo z tłumu. indywidualizm i oryginalność są tu jak najbardziej na miejscu, ale nie szedłbym akurat w tym kierunku.
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.
Ta i najlepiej w zaparte pójdźmy, że tacy homosie nie istnieją! I że wszyscy to tacy z owłosioną klatą jak z pornola z lat 70., oczywiście brodą do ziemi, bo gładka twarz jest ''ciotowska'' itd itp
jednak chyba wszyscy chcemy aby zaprzeczyć stereotypowi homoseksualisty (tj. zwichnięty nadgarstek, ciotowatość etc.) a jednak w tym filmie jest on tylko potwierdzony.