"Jesteśmy otwarci na wszystkie rodziny. Z nami będziesz się czuł jak w domu. Chcemy ułatwić życie wszystkim, każdej rodzinie, każdej parze, nieważne kim są" - głosi
reklama IKEI, która pojawiła się we
włoskim regionie Katania. Na bannerze dwóch mężczyzn trzyma się za ręce. Dziennik
Silvio Berlusconiego, "Il Giornale", grzmi, ale ostrożnie: "to szwedzki imperializm a nie świadomość praw mniejszości!" Banner ma reklamować nowo otwarty sklep IKEI na Sycylii, regionie słynącym z głębokiej religijności jego mieszkańców.
Co ciekawe - reklama nie wzbudziła w katolickich Włoszech aż takiego oburzenia, które kilka lat temu
w naszym kraju wywołało zdjęcie gejowskiej pary w katalogu IKEI. Dziennik "Il Giornale" potępił reklamę, ale - bardziej pod kątem
wykorzystywania potencjalnego skandalu do celów marketingowych:
"Trzeba zadać sobie pytanie jaki jest cel podobnej kampanii IKEI w Katanii - to oczywiste, że chcą po prostu by o nich mówiono". Podobnego zdania jest
Bartek Jaźwiński z z jedynego w Polsce domu mediowego wyspecjalizowanego w usługach reklamowych w mediach LGBT -
Majestic Media:
"Takie kampanie mają zawsze również i ten cel. Wygenerować szum medialny, skłonić ludzi do dyskusji o firmie. W artykule nazwa "IKEA" odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Koniec końców, to marka zostanie w głowach potencjalnych klientów, a nie mała afera z niemoralną reklamą" - mówi naszemu portalowi.
"W Polsce taka reklama się pojawiła, wygenerowała dość dużo szumu medialnego i w niczym jej to nie zaszkodziło, a sądzę, że dzięki tej kampanii grupa docelowa LGBT spojrzy na tę markę dużo bardziej przychylnym okiem" - dodaje.
Jednak Jaźwińskiemu reklama średnio się podoba:
"Jest zdecydowanie zbyt dosłowna i mało w niej dystansu, zaskoczenia, czegoś, co normalnie przyciągnęło by wzrok: sama kreacja nie jest ciekawa. Hasło wydaje mi się niezbyt udane, mam wrażenie, że komunikuje mi, że nawet jeśli jestem gejem, to IKEA i tak łaskawie obdarzy mnie uwagą należną innym klientom" - mówi nam, podkreślając równocześnie aspekt społeczny podobnych reklam:
"Ale to jest ocena tej kampanii z punktu widzenia reklamy sensu stricto komercyjnej. Jeśli bowiem założymy, że kampania IKEI ma mieć cechy akcji społecznej, to zarówno nieciekawa kreacja, pokazująca dwóch mężczyzn, dokładnie tak samo, jak pokazano by parę heteroseksualną, oraz mało finezyjne hasło z nachalnie edukacyjnym przesłaniem, można ocenić dużo bardziej pozytywnie".
W grudniu media obiegła informacja o zakazie emisji
lesbijskiej reklamy Renault Twingo, m.in. w telewizji Berlusconiego. Premier Włoch zawsze podkreślał swe przywiązanie do tradycyjnej rodziny (co po ostatnich skandalach obyczajowych może być coraz trudniejsze), zasłynął też z
niefortunnych wypowiedzi względem mniejszości seksualnych ("Lepiej patrzeć na ładną dziewczynę niż być gejem").
Katania z radością przyjęła informację o nowym sklepie IKEI w ich regionie (20 tys. odwiedzin pierwszego dnia) - zapewnił on 308 nowych miejsc pracy.
(md)
pozdrawiam :-)
Hm, a czym właściwie różnią się wnętrza w części wystawienniczej zaaranżowane pod parę hetero od takich zaaranżowanych pod parę niehetero? Jak to rozpoznać? Bo moim zdaniem Homoseksualiści i Heteroseksualiści używają raczej takich samych mebli. Nie rozumiem jaki miałby tu być podział... Akurat w kwestii umeblowania mieszkania dyskryminacja się nie przejawia.