Kontrowersyjna reklama zakazana na Wyspach
Brytyjski odpowiednik Rady Etyki Mediów - Advertising Standards Authority, zakazał reklamy lodów Antonio Federici, na której dwóch księży przyjmuje pozę jak do pocałunku. Ten sam los spotkał wcześniej inną reklamę Federici - zdjęcia zakonnicy w zaawansowanej ciąży i z podpisem "Niepokalanie poczęte". Zakaz zbiegł się z wizytą w Wielkiej Brytanii Benedykta XVI.
Dwóch mężczyzn w sutannach czule spogląda sobie w oczy, a do tego hasło, gra słów: "We believe in salivation" (Wierzymy w zaślinienie, poślinienie, lizanie - skojarzenie z salvation - zbawieniem). ASA uznał, że reklama kpi z uczuć religijnych katolików: "Przedstawienie dwóch księży w w seksualnym kontekście może być interpretowane jako próba szydzenia z wiary katolików i może poważnie obrażać uczucia odbiorców" - uzasadnia ASA. Antonio Federici tłumaczy, że firma nie miała zamiaru nikogo obrażać, a jedynie "zwrócić uwagę na poważne problemy Kościoła".
Bartek Jaźwiński, z jedynego w Polsce domu mediowego wyspecjalizowanego w usługach reklamowych w mediach LGBT - Majestic Media, podkreśla, że reklama jest prowokująca, ale nie aż tak jak pamiętne reklamy Benettona: "Efekt szoku ma na celu zwrócenie uwagi potencjalnego klienta, a także mediów - w tym branżowych (tych o marketingu, nie LGBT - chociaż, jak widać, tutaj zwróciła uwagę obu). Dzięki temu zaczyna tu działać zasada kuli śnieżnej. Mamy szokująca reklamę, ludzie protestują, media o tym informują i coraz więcej osób się o tym dowiaduje. W konsekwencji jeszcze więcej informacji pojawia się w mediach i tak dalej... I niezależnie od tego, czy dana kampania wzbudza niesmak, czy uśmiech u klienta, to każdy wie, jaki produkt ta kampania promuje. Dlatego dobrze z punktu widzenia firmy stało się, że reklama została oprotestowana i wycofana. Dzięki temu jest o niej głośniej, niż gdyby nikt nie wniósł skargi" - mówi naszemu portalowi Jaźwiński. "Dodatkowo firma może to wykorzystać wizerunkowo, kształtując politykę gay friendly - przekazując pośrednio komunikat "Spójrzcie na nas, drodzy geje, lesbijki, jesteśmy prześladowani przez konserwatystów i chrześcijan dokładnie tak samo, jak Wy! Łączmy się w bólu, kupcie nasze produkty" - dodaje.
(md)
Czy mi się podoba czy nie ... trudno powiedzieć. Na pewno skłania do myślenia.
Nazwa firmy zabawna, reklamowany produkt konkretny, a postacie baaardzo sugestywne.
Czy jestem zbulwersowany czy też nie?
Nie, moim zdaniem pomysłodawca osiągnął swój cel.
Geje są wśród katolików , i są oni obecni również wśród kleru. Mnie to nie dziwi.
Katolicy walczą i dyskryminują społeczeństwo gejowskie, więc odrobina ironii nie zaszkodzi.
Może za daleko idące wnioski z mojej strony, ale to też okazja dla katolików, by jeszcze raz zrobić sobie rachunek sumienia.
Jestem gejem? Tak, czy nie .... / czy kościół opustoszeje? ;o) /
Tak, tyle że reklama to nie jest dokument, tylko dźwignia handlu, więc tłumaczenie, że reklama jest po to, by zwrócić uwagę na problemy kościoła jakoś do mnie nie trafia. Oczywiście, ona też nie miała obrażać - miała być "widoczna" i przez to przyciągać klienta do produktu. Tu mamy podobny problem jak przed kilkoma laty, gdy w reklamie Media M Polacy zostali przedstawieni jako złodzieje (to akurat było o tyle gorsze, że utrwalało zakorzeniony u wielu Niemców stereotyp: Polak - złodziej) . Wtedy jakoś mnie to specjalnie nie obraziło, ale byli przecież, pewnie i wśród gejów, rodacy, których to dotknęło. Tak samo byłoby prawdopodobnie z katolikami - iluś z nich olałoby to skośnym, a dla innych byłoby to obrazą Boga i wszystkich świętych.
No i pozostaje pytanie, czy chcielibyśmy, żeby w reklamie jakiś gej został przedstawiony w sposób, który moglibyśmy uznać za obraźliwy i słuchać tłumaczeń, że to jest tylko ukazanie jakiegoś problemu.
Generalnie, sprawa nie jest jednoznaczna. Są argumenty przemawiające za i przeciw tej decyzji. Jeżeli ta angielska rada zakazuje również reklam mogących obrazić środowiska homoseksualne, to dlaczego nie zgodzić się z taką "ochroną" katolików? Byłbym "za".
Dwóch "tęczowych chłopców" przygotowujących się do pocałunku i podpis:
"MY CZYŚCIMY RURY KANALIZACYJNE NAJLEPIEJ"