Oceń: Moralna czy niemoralna?
W Wielkiej Brytanii, nasz siostrzany internetowy portal gejowski i lesbijski "Queercompany" - http://www.queercompany.com - zamieścił w codziennej prasie reklamę. Są to dwa motywy. Na jednym widać dwóch obejmujących się chłopaków. Napis głosi: "Jestem gejem. I to nie jest usprawiedliwienie". Na drugim - dwie dziewczyny trzymające się za ręce - i slogan: "Sorry mamusiu - nie będzie ślubu w bieli".
Posypały się skargi. Stróże moralności utrzymywali, że reklama "Queercompany" promuje zachowania homoseksualne i jest obraźliwa. Sprawą zajęła się "Advertising Standards Authority", instytucja nadzorująca reklamę i wydała jednoznaczny werdykt. Reklama nikogo nie obraża a promuje jedynie internetowy portal. Członek zarządu "Queercompany", Henrietta Morrison wyraziła zadowolenie z werdyktu. Powiedziała, że geje i les zbyt rzadko pojawiają się w mediach. Dlatego należy częściej korzystać z formy reklamy otwartej.
Waldek Czyżowski - Londyn
Reklama genialna, ale portal nie najleprzy...