4 marca Sejm uchwalił
nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która na serwisy internetowe - takie jak Innastrona.pl - nakłada
obowiązek rejestracji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji - czym nam to grozi?
Kontrolą i nakładaniem wysokich kar. Dziś ekspresowo przepchniętą przez Sejm ustawą zajmie się Senat.
Cenzura?Budzący zastrzeżenia zapis dotyczy
"audiowizualnych usług medialnych na żądanie" - czyli serwisów, które udostępniają na swych stronach filmy (jak nasza Innastrona.tv). W praktyce i małe i duże portale będą musiały zarejestrować się w KRRiT - trzeba pamiętać o tym, że organ ten
może rejestracji odmówić, a serwisom, które pomimo tego i tak będą udostępniać na swych stronach filmy -
nałożyć grzywnę do 10 proc. rocznego przychodu.
"Wprowadzony obowiązek rejestracji wydaje się być niewykonalny w praktyce. Z jednej bowiem strony, nie wyobrażam sobie jak KRRiT ma sprawdzać i przeszukiwać cały Internet. W praktyce może to wyglądać tak jak jest obecnie z obowiązkiem rejestracji niektórych portali internetowych jako prasy. Stał się on instrumentem wyniszczania konkurencji. Ponieważ prokuraturze donosi się o niezarejestrowanych, niewygodnych portalach. Wyobrażam sobie, że Państwa portal może łatwo paść ofiarą takiego donosu w razie braku rejestracji, ze względu na tematykę jaką się Państwo zajmują" - powiedziała nam
Dominika Bychowska, koordynatorka
"Obserwatorium wolności mediów w Polsce" przy
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Dominika Bychowska zwraca też uwagę na zaskakującą szybkość procesu legislacyjnego oraz brak konsultacji społecznych.
KontrowersjeNajwięcej wątpliwości u osób oraz organizacji zajmujących się wolnością słowa oraz branżą internetową wzbudza niejasność zapisów - tak naprawdę nie jest pewne kogo ustawa ma dotyczyć - czy obawiać się mają też blogerzy oraz autorzy jakże dziś popularnych videoblogów? Ustawa wprowadza także obowiązek promowania "audycji europejskich" oraz obowiązek zablokowania małoletnim dostępu do treści "zagrażających ich fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi".
"Obecnie KRRiT posiada kompetencje nakładania kary na nadawców za treści sprzeczne z "wartościami chrześcijańskimi", nie chroniące w wystarczającym stopniu małoletnich oraz nadawców programów gdzie język polski nie jest "czysty". Przepisy te dają duże pole do ewentualnych nadużyć, np. kara 500 tys. zł na Polsat za program z K. Szczuką parodiującą M. Buczek z Radia Maryja. Z nowymi przepisami istnieje podobne niebezpieczeństwo, wybiórczego karania za brak rejestracji" - podkreśla w rozmowie z nami Dominika Bychowska.
"Myślę, że jakikolwiek obowiązek rejestracji jest niebezpieczny. Ponadto, łatwo będzie ominąć obowiązek rejestrując stronę za granicą" - dodaje, zwracając uwagę na kolejną kontrowersję w nowelizacji - możliwość obejścia przepisów, która najbardziej dotknie... skarb państwa.
Po ostrej medialnej krytyce nowej ustawy Donald Tusk obiecał wczoraj, że rzetelnie sprawdzi każdy przepis,
"który budzi wątpliwości, i jeśli nie będzie ewidentnie żadnej europejskiej albo publicznej potrzeby, aby przepisy niepokojące obrońców internetu znalazły się w tej ustawie, to będę proponował senatorom, aby je uchylili". Premier ma czas do dziś.
Treść nowelizacji ustawy medialnej.
Z ostatniej chwili: Premier Donald Tusk zapowiedział ponowne rozpatrzenie nowelizacji i wezwał senatorów by wyrzucili z ustawy przepisy dotyczące internetu:
"Użytkownicy internetu mają prawo wyrażać niepokój, że każda regulacja może ograniczyć wolność. Dlatego zaproponowałem senatorom, by Senat usunął z ustawy całą tę część, która ma regulować internet" - powiedział premier.
"Wspólnie z ministrem kultury zrobimy takie spotkanie, żeby sobie wyjaśnić, jakie regulacje potrzebne są w internecie, a jakie są zbędne. Zobaczymy, co jest niezbędne, a co jest właśnie radosną twórczością, przeszkadzającą ludziom żyć. Zrezygnujemy z tych przepisów i bardzo serio o tym porozmawiamy" - dodał.
(md)
Widać zależy jakie kto ma potrzeby intelektualne. Jeśli cała wiedza jaką potrzebujesz w życiu to umiejętność stawiania znaków to...powodzenia.
no nie cała, ale dużo więcej z zakresu szkoły to tego nie ma. Gdzieś tak do 3 klasy podstawówki a potem bełkot. Kolejna porcja prawdziwej hmmm inteligencji utrafiła mnie w wakacje 2010 roku kiedy przeczytałem niżej wymienioną książkę (dziękuję mojemu miśkowi, dzięki niemu dowiedziałem się o niej :*). UwP bardzo rozwinęło mnie intelektualnie, zacząłem mieć bardzo zaawansowane rozmyślania nawet nie nad tematami związanymi z tymi, które były w książce, ale i innymi :) Stałem się filozofem (właśnie w tej książce dużo jest o stawaniu się, np. komentarz do Wittig, która proponuje żeby stać się lesbijką; tak w ogóle polecam Uwikłani w płeć, wspaniała książka filozoficzna!).
:***
Widać zależy jakie kto ma potrzeby intelektualne. Jeśli cała wiedza jaką potrzebujesz w życiu to umiejętność stawiania znaków to...powodzenia.
Już nawet w USA, gdzie też idiotów na pęczki, będzie mi się żyło lepiej i godniej. No i przy okazji dostatniej, bo tu po ok. 16 latach szkół i studiów wyląduję na kasie w Biedronce, za 1200 brutto.
A Jolcia Rutowicz będzie radośnie zbierać profity za szlifowanie lodu. I brak jakiegokolwiek talentu.
Brak słów.
POLSKA IRANEM EUROPY
Akurat dla Joli Rutowicz mam taki jakby respekt, że nie boi się być sobą w tak nietolerancyjnym kraju, gdzie z niemal każdej strony spada na nią krytyka, choćby od ciebie, choć co ona takiego strasznego zrobiła ???
A co do szkoły to mam ją w d :P W zeszłym roku zrezygnowałem i czuję się z tym dobrze. Bardziej się rozwinąłem intelektualnie po przeczytaniu ''Uwikłani w płeć'', niż po ponad 11 latach tamtejszego bełkotu. Najbardziej przydatne rzeczy to uczy się na początku, typu czytanie pisanie (choć przecież tego i rodzice mogą nauczyć, niepotrzebna organizacja podporządkowująca), potem jest już tylko bełkot. beł beł
;)
A dziś chce się wykończyć jedyne jeszcze miejsca gdzie jako taka istnieje wolność czyli internet. Swoją drogą regulacja taka jest potrzebna, natomiast przepisy są jako takie chybione, znacznie utrudniające.
Już nawet w USA, gdzie też idiotów na pęczki, będzie mi się żyło lepiej i godniej. No i przy okazji dostatniej, bo tu po ok. 16 latach szkół i studiów wyląduję na kasie w Biedronce, za 1200 brutto.
A Jolcia Rutowicz będzie radośnie zbierać profity za szlifowanie lodu. I brak jakiegokolwiek talentu.
Brak słów.
POLSKA IRANEM EUROPY
O co ci chodzi? Wartości tzw. chrześcijańskie to nic innego jak prawda, miłość, pokój, sprawiedliwość...chyba dobrze, że kłastwo w internecie portale opiniotworcze będą karane.
Nie rozpaczaj, mogło być gorzej.
I nie lekceważ Iranu.
Już nawet w USA, gdzie też idiotów na pęczki, będzie mi się żyło lepiej i godniej. No i przy okazji dostatniej, bo tu po ok. 16 latach szkół i studiów wyląduję na kasie w Biedronce, za 1200 brutto.
A Jolcia Rutowicz będzie radośnie zbierać profity za szlifowanie lodu. I brak jakiegokolwiek talentu.
Brak słów.
POLSKA IRANEM EUROPY