W ramach projektu "Razem Bezpieczniej" (o którym
przypominaliśmy w piątek) ruszają spotkania z Pełnomocnikami ds. Ochrony Praw Człowieka Komendantów Wojewódzkich Policji.
Pierwsze z nich odbędzie się już 01.02.2011 we Wrocławiu o godz.: 18.00 w klubie Orthopedia. Kolejne spotkania odbędą się w większości miast wojewódzkich w Polsce.
Mirosława Makuchowska z Kampanii Przeciw Homofobii podkreśla, że KPH ma długą historię współpracy z policją:
"Jednak do tej pory była ona skupiona na szkoleniach skierowanych bezpośrednio do policjantów. Spotkania z pełnomocnikami są pierwszą inicjatywą, w której policja bezpośrednio "wychodzi" do osób LGBT".
Od około 3 lat na terenie każdego województwa działa osoba zatrudniona w policji, której obowiązki dotyczą
ochrony praw człowieka: nadzorowania działania policjantów, interweniowania jeżeli łamią oni prawo, szkolenia ich oraz współpraca z mniejszościami, które są głównym targetem projektu "Razem Bezpieczniej".
"Nieznajomość prawa szkodzi. Ta maksyma powinna być szczególnie ważna dla osób, które ze względu na przynależność do różnych mniejszości są bardziej narażone na dyskryminację i przemoc" - przekonuje nas KPH, podkreślając równocześnie, że celem spotkań oraz projektu nie jest przekonanie społeczności LGBT, że wszyscy policjanci są "gay-friendly", a uświadomienie osobom narażonym na dyskryminację ich praw, tego jak powinni wobec nich zachowywać się policjanci, gdzie i jak zgłosić jeżeli postępują niezgodnie z procedurami. Z ankiet przysyłanych w ramach projektu "Razem Bezpieczniej" wynika, że często osoby poszkodowane nie zgłaszają przypadków dyskryminacji ze względu na orientację seksualną - nie ufają policji. KPH chce przekonać ofiary dyskryminacji, że zgłaszanie ma sens, ponieważ zwiększają się "szanse, że sprawca poniesie konsekwencje, które powinny go spotkać za łamanie prawa".
Zapisz się na wydarzenie w Przewodniku IS.
(md)
Kiedyś wracając z imprezy napotkaliśmy na dwóch homofobów na ulicy, hmmm powiedzmy że się nie daliśmy, ich obelgą w naszym kierunku, ludzie stali na przystanku autobusowym o 3 nad ranem i jechali zamiast ...po nas, to po nich :)
Stanęli w naszej obronie ufff :), kolejnym razem znów oni ! :/ tym razem trochę mocniej zawrzała dyskusja, wylądowaliśmy na komisariacie, policja poszła za nami, cóż jednak nie jest źle :)