Parada Równości 2011 Komitetu Organizacyjnego przejdzie ulicami Warszawy
11 czerwca. Bez najważniejszych organizacji oraz mediów.
Demokratyzacja?12 stycznia w Warszawie odbyła się konferencja prasowa Parady Równości 2011: obok informacji o dacie poznaliśmy logo Parady, stronę internetową oraz plany Komitetu Organizacyjnego co do zmiany koncepcji tęczowej imprezy:
"Demokratyzujemy Paradę jak i proces jej tworzenia. W tegorocznej edycji nie tylko każdy może wziąć udział jako uczestnik marszu, ale także włączyć się w sam proces powstawania Parady. Już dziś oddolnie zawiązany Komitet Organizacyjny liczy około 30 osób" - mówi rzeczniczka prasowa PR 2011,
Jej Perfekcyjność, dodając, że poza orgami i mediami LGBT, w organizację parady włączyły się także partie polityczne, instytucje kulturalne czy fundacje zajmujące się ochroną praw zwierząt.
Sprawdziliśmy zakładkę sponsorzy i partnerzy na stronie Paradarownosci.eu: Pozytywni w Tęczy, Międzynarodowe Stowarzyszenie Lesbijek i Gejów na rzecz Kultury, Fundacja Kocia Mama oraz Stowarzyszenie "projekt.WARSZAWA.pl".
Co z najważniejszymi organizacjami LGBT? Yga Kostrzewa z Lambdy Warszawa powiedziała nam, że
"obserwujemy jak wygladają przygotowania do Parady, jednak podjęliśmy decyzję, że nie włączamy się w przygotowania". Podobną decyzję podjęła Kampania Przeciw Homofobii, która niedawno wygrała proces z portalem Gaylife o naruszenie dóbr osobistych:
"Zarząd Kampanii Przeciw Homofobii podjął decyzję o nie włączaniu się w pracę komitetu organizacyjnego Parady Równości 2011 na czele którego stoją Jacek Adler, Szymon Niemiec i Łukasz Pałucki. Będziemy się jednak bacznie przyglądać przygotowaniom do Parady" - powiedział nam
Tomasz Szypuła. Atmosferę podgrzewa fakt, że
Tomasz Bączkowski z Fundacji Równości, dotychczasowego organizatora Parady, powiedział "Gazecie Wyborczej", że FR nie będzie organizować drugiej parady,
"ale imprezy towarzyszące na pewno".
ZaproszeniePostawa KPH oraz Lambdy dziwi
Szymona Niemca, który decyzją o opatentowaniu nazwy Parada Równości wywołał poruszenie polskiej społeczności LGBT:
"Przyznam szczerze, że dziwi mnie nieco milczenie organizacji LGBT, za wyjątkiem Zjednoczenia Pozytywni w Tęczy, które od razu weszło w skład Komitetu Organizacyjnego. Milczenie pozostałych jest dla mnie dziwne, bo przecież wszystkie działające w 2003 i 2004 roku orgi brały udział w dokładnie takiej samej formie organizacji Parady Równości, czyli w komitecie społecznym" - powiedział Niemiec naszemu portalowi.
"Ale jak pokazały inicjatywy chociażby Wojtka Szota czy Homików.pl do zrobienia czegoś wartościowego nie zawsze potrzebne jest zaangażowanie czy poparcie organizacji gejowskich. Liczę zatem na to, że i nasza inicjatywa okaże się godna pochwały. Ostatecznie jubileuszowa - 10 Parada Równości powinna być naprawdę wspaniała" - dodaje. Jej Perfekcyjność ciągle liczy na zmianę decyzji orgów:
"Komitet Organizacyjny Parady Równości 2011 to oddolna inicjatywa, do której dołączyć może każdy i każda w dowolnym momencie. Mamy więc wciąż nadzieję, że zarówno Kampania Przeciw Homofobii jak i Lambda włączą się w prace nad Paradą. Serdecznie ich cały czas zapraszamy, bo z radością skorzystalibyśmy z ich wiedzy i doświadczenia. Cieszymy się jednak, że zapowiadają udział w samej Paradzie 11 czerwca 2011. Niemniej jednak, chcemy raz jeszcze podkreślić, że z otwartymi rękoma przywitamy ich na spotkaniach Komitetu Organizacyjnego" - podkreśla w rozmowie z nami.
"Najbardziej znani artyści" czyli kto?Komitet Organizacyjny zapowiada, że "nowa" Parada ma być mniej polityczna, a także ma stać się świętem artystycznym, z finałowym koncertem plenerowym z udziałem "dużych nazwisk" z Europy. Zapytaliśmy jakich:
"Pomysły są. Rozmawiamy też już z kilkoma gwiazdami z zagranicy. Nie chcę zdradzać nazwisk, bo nie mamy niczego zaklepanego na 100 procent. Mogę zdradzić, że są to najbardziej znani artyści muzyki elektronicznej. Cały czas jednak nie tylko szukamy nowych, ale i pracujemy nad koncepcją koncertu i tego, jak ma on wyglądać. Od tego zależeć będzie także do kogo się odezwiemy z propozycją. Kwestie te są teraz dla nas bardzo ważne i na pewno niedługo zamkniemy je ostatecznie" - mówi Jej Perfekcyjność. Oprócz koncertu odbędzie się też konferencja naukowa "Strategie Queer", na czele której stanął dr Jacek Kochanowski.
(md)
niestety problem, iż nie zostałam wykleślona w KRS (podobnie jak wszystkie inne osoby, które kiedykolwiek były we władzach FR) to nie mój problem - zrezygnowałam z udziału w FR ponad 1,5 roku temu. Ważne jest pismo o rezygnacji a nie faktyczny wpis do KRS - to już zaniedbanie kogoś innego. Sugerowanie że FR coś "wyprawiała" to już poważny zarzut i powinien odpowiedzieć na niego prezes Bączkowski - żadne działania FR nie obciążają ani KPH ani LW, te bowiem były jedynie ZAŁOŻYCIELAMI fundacji a nie AKTYWNYMI członkami - warto o tym pamiętać.
Co do mojej działalności powiem tylko tyle - ten/ta co widzi moje wypowiedzi w mediach, czyta mojego bloga, wie, że w każdej z nich ZAWSZE mówię o "osobach lgbtq" lub chociaż "osobach homoseksualnych" czy też ew. "gejach i lesbijkach", wie że dbam o poprawność w tym względzie. Można to zobaczyć choćby w wywiadzie z Pacewiczem: http://wyborcza.pl/pacewicz/12,102277,7231950,Pociag(...)ewa.html
Nie uważam się za działaczkę lesbijską a właśnie lgbtq czy też prawoczłowieczą - można też zapytać choćby w Fundacji Transfuzja czy w swoich wypowiedziać uwzględniam i zajmuję się problemem osób T. Ukończyłam Gender Studies i wyciągnęłam z tego konkretne lekcje i wnioski. A ten, kto zarzuca mi "brzydzenie się słowem gej" niech popatrzy na moje działania - współpracuję i przyjaźnię się z wieloma gejami, więc gejofobia brzmi w tym wypadku śmiesznie żeby nie powiedzieć żenująco. Dostrzegam za to - wszak jestem również feministką - właśnie mizoginię czy też oddziaływanie patriarchatu (jako systemu), czasem nieświadome wśród działaczy - wszak to również dotyka nasze środowisko. Tylko tyle i aż tyle.
Genderowość... przypomnę, że współorganizował 3 manify, byłem też jedynym facetem w gronie kobiet współorganizujących wiece po pacyfikacji marszu równości w Poznaniu 2005. Nie będę się tu chwalił fakultetami feministycznymi itd. więc przestań tu pierdzielić o braku wyczucia genderowego. Wkurza mnie, że w miejsce gdzie powinna pojawić się integracja na linii geje-lesbijki jest coraz więcej roszczeń, oskarżeń i ksenofobii. Mam wrażenie, że to właśnie środowisko lesbijskie jest bardziej ksenofobiczne niż sami geje. Polscy geje są bardzo poprawni politycznie - co wiedać lepiej jeśli porównywać to z krajami sąsiednimi za to polskie lesbijki zamykają się w swoim getcie coraz bardziej skutecznie.
Co do tej odpowiedzialności i KRSu to zapewne nie muszę Cię uczyć jak działa świat pozarządowy. Skoro Sąd uznał rzekomą rezygnację Szymona Niemca (którą złożył Biedroń - a składanie fałszywych oświadczeń przed sądem z tego co pamiętam jest przestępstwem ) - co skutkowało wykreśleniem go z KRS Fundacji Równości - to zapewne uzna też Twoją rezygnację wystarczy, że ją wyślesz. Adres sądu rejestrowego zapewne znasz.
A co do faktycznej władzy w Fundacji to przypomnę, że ja w latach 2005-2006 byłem aktywnym działaczem tej fundacji i świetnie wiem kto podejmował decyzję oprócz Tomka Bączkowskiego, szczególnie w kontekście składu zarządu. Bujać to my ale nie nas.
Ale... mamy dzisiaj nową rzeczywistość i nową przyszłość chociażby samej Parady.
Jesteśmy wszyscy starsi a co poniektórzy nawet mądrzejsi. Możemy kontynuować stare spory, personalne uprzedzenia, procesy sądowe itd. to dziecinne i nikomu w sumie nie służy (a już napewno nie służy stowarzyszeniom które obracają milionami złotych) chociaż tradycją środowiska lgbtq są kłótnie często o bzdury. Możemy też zbudować nową rzeczywistość w oparciu o bardziej dojrzałe relacje.
I z tą ostatnią myślą Cię zostawiam.
Mam KRS Fundacji Równości sprzed miesiąca. Nie mam tam żadnej kobiety w zarządzie, jest za to nadal twoje nazwisko jako tej która za ten bałagan odpowiada. Możemy się przerzucać papierkami, mogę przy okazji podjechać na Czerniakowską i wyciągnąć z sądu historię KRSu Fundacji (co też zrobię) ale czy to naprawdę ma znaczenie ? Nie trzeba być wielkim specem od środowiska lgbt, żeby zauważyć, że nie ma bardziej "męskiej" organizacji lgbt niż Fundacja Równości. Taki wizerunek budowano przez lata. Niestety Iga jesteś za to odpowiedzialna, podobnie jak jesteś współodpowiedzialna za wszystkie niegodziwości jakie się działy pod stołem. Np. pismo w którym Biedroń oświadcza przed sądem, że Niemiec zrezygnował z Fundacji Równości (Niemiec twierdzi, że to nie prawda) to już wg mnie przestępstwo. Jestem przekonany że świetnie wiedziałaś co się dzieje przez te wszystkie lata. To co wyprawiała Fundacja obciąża zarówno Lambdę Warszawa jak i KPH.
Ale skoro już wycierasz sobie twarz "genderowością" to i ja mam do Ciebie uwagę. Od wielu lat nie jesteś już działaczką lgbtq, jesteś TYLKO działaczką lesbijską. Mam wrażenie, że brzydzisz się słowem "gej". Mizoginia to problem wielu gejów (chociaż w Polsce wygląda to lepiej niż w innych krajach) za to gejofobia u lesbijki to już problem.
niestety problem, iż nie zostałam wykleślona w KRS (podobnie jak wszystkie inne osoby, które kiedykolwiek były we władzach FR) to nie mój problem - zrezygnowałam z udziału w FR ponad 1,5 roku temu. Ważne jest pismo o rezygnacji a nie faktyczny wpis do KRS - to już zaniedbanie kogoś innego. Sugerowanie że FR coś "wyprawiała" to już poważny zarzut i powinien odpowiedzieć na niego prezes Bączkowski - żadne działania FR nie obciążają ani KPH ani LW, te bowiem były jedynie ZAŁOŻYCIELAMI fundacji a nie AKTYWNYMI członkami - warto o tym pamiętać.
Co do mojej działalności powiem tylko tyle - ten/ta co widzi moje wypowiedzi w mediach, czyta mojego bloga, wie, że w każdej z nich ZAWSZE mówię o "osobach lgbtq" lub chociaż "osobach homoseksualnych" czy też ew. "gejach i lesbijkach", wie że dbam o poprawność w tym względzie. Można to zobaczyć choćby w wywiadzie z Pacewiczem: http://wyborcza.pl/pacewicz/12,102277,7231950,Pociag(...)ewa.html
Nie uważam się za działaczkę lesbijską a właśnie lgbtq czy też prawoczłowieczą - można też zapytać choćby w Fundacji Transfuzja czy w swoich wypowiedziać uwzględniam i zajmuję się problemem osób T. Ukończyłam Gender Studies i wyciągnęłam z tego konkretne lekcje i wnioski. A ten, kto zarzuca mi "brzydzenie się słowem gej" niech popatrzy na moje działania - współpracuję i przyjaźnię się z wieloma gejami, więc gejofobia brzmi w tym wypadku śmiesznie żeby nie powiedzieć żenująco. Dostrzegam za to - wszak jestem również feministką - właśnie mizoginię czy też oddziaływanie patriarchatu (jako systemu), czasem nieświadome wśród działaczy - wszak to również dotyka nasze środowisko. Tylko tyle i aż tyle.
Można przyjrzeć się faktom ale prawdziwym a nie wyjętym z kontekstu - to takie banalne. Ja nie zakładałam Fundacji Równości, została ona utworzona przez 3 organizacje (Lambda Warszawa, KPH, ILGCN) a nie przez 1 osobę (czyli liczba 3 a nie 1 oraz organizacje a nie osoby) - to po pierwsze. Po drugie, w którym składzie zarządu mówimy? bo zarząd zmieniał się przez te 6 lat minimum raz do roku. I były tam kobiety - ostatnio choćby Monika Czaplicka, wszystkie szczegóły są do sprawdzenia w KRS. Tak więc niestety ale argument nietrafiony... Chciałabym zobaczyć CO te kobiety w komitecie mówią. Bo jakoś na filmach ich nie widać mówiących, za to choćby J. Adler wkółko powtarza (również na swoim portalu) - "gejowskie" związki, parady, portale... a to jest tylko przykład z brzegu. Jeśli ktoś ma wyczucie genderowe i myśli szerzej o wykluczeniach to wie, co mam na myśli. To jest po prostu sposób myślenia, który jest mi bliski.
Łatwo możesz sprawdzić co te kobiety mówią - wystarczy przyjść na spotkanie Komitetu Organizacyjnego i posłuchać.
Mam KRS Fundacji Równości sprzed miesiąca. Nie mam tam żadnej kobiety w zarządzie, jest za to nadal twoje nazwisko jako tej która za ten bałagan odpowiada. Możemy się przerzucać papierkami, mogę przy okazji podjechać na Czerniakowską i wyciągnąć z sądu historię KRSu Fundacji (co też zrobię) ale czy to naprawdę ma znaczenie ? Nie trzeba być wielkim specem od środowiska lgbt, żeby zauważyć, że nie ma bardziej "męskiej" organizacji lgbt niż Fundacja Równości. Taki wizerunek budowano przez lata. Niestety Iga jesteś za to odpowiedzialna, podobnie jak jesteś współodpowiedzialna za wszystkie niegodziwości jakie się działy pod stołem. Np. pismo w którym Biedroń oświadcza przed sądem, że Niemiec zrezygnował z Fundacji Równości (Niemiec twierdzi, że to nie prawda) to już wg mnie przestępstwo. Jestem przekonany że świetnie wiedziałaś co się dzieje przez te wszystkie lata. To co wyprawiała Fundacja obciąża zarówno Lambdę Warszawa jak i KPH.
W kontekście Parady to już teraz nie ma znaczenia.
Właśnie wróciłem z podróży do Niemiec, spotykałem się z organizatorami Parad w Berlinie, Hamburgu, Kolonii, Duseldorfie i innymi. Tam praktycznie nie ma kobiet. Bez wątpienia jesteśmy najbardziej feministyczną Paradą gejowską w tej części Europy a może i na świecie. Nic sobie nie możemy zarzucić w tym temacie.
Ale skoro już wycierasz sobie twarz "genderowością" to i ja mam do Ciebie uwagę. Od wielu lat nie jesteś już działaczką lgbtq, jesteś TYLKO działaczką lesbijską. Mam wrażenie, że brzydzisz się słowem "gej". Mizoginia to problem wielu gejów (chociaż w Polsce wygląda to lepiej niż w innych krajach) za to gejofobia u lesbijki to już problem.
Na Gaylife.pl wpisałem słowo "lesbijki" do wyszukiwarki. Wyszło, że jest ono obecne w 152 newsach i w 178 artykułach.
Pominę fakt, że to zwyczajnie nieprawda. Lepiej zwyczajnie przyjrzeć się faktom. W Komitecie Parady Równości 2011 który zakładałem między innymi ja, jest kilkanaście kobiet, co łatwo można sprawdzić. W Zarządzie Fundacji Równości zakładanej przez Igę Kostrzewę nie ma ANI JEDNEJ kobiety.
To się nazywa "wyczucie genderowe" ala Iga Kostrzewa.
Można przyjrzeć się faktom ale prawdziwym a nie wyjętym z kontekstu - to takie banalne. Ja nie zakładałam Fundacji Równości, została ona utworzona przez 3 organizacje (Lambda Warszawa, KPH, ILGCN) a nie przez 1 osobę (czyli liczba 3 a nie 1 oraz organizacje a nie osoby) - to po pierwsze. Po drugie, w którym składzie zarządu mówimy? bo zarząd zmieniał się przez te 6 lat minimum raz do roku. I były tam kobiety - ostatnio choćby Monika Czaplicka, wszystkie szczegóły są do sprawdzenia w KRS. Tak więc niestety ale argument nietrafiony... Chciałabym zobaczyć CO te kobiety w komitecie mówią. Bo jakoś na filmach ich nie widać mówiących, za to choćby J. Adler wkółko powtarza (również na swoim portalu) - "gejowskie" związki, parady, portale... a to jest tylko przykład z brzegu. Jeśli ktoś ma wyczucie genderowe i myśli szerzej o wykluczeniach to wie, co mam na myśli. To jest po prostu sposób myślenia, który jest mi bliski.
no tak, jak to ktoś podsumował, wręczając kiedyś w Poznaniu nagrodę paniom od pewnego portalu: "to dowód, że lesbijki też potrafią".
zaiste krzepiące :)
Pominę fakt, że to zwyczajnie nieprawda. Lepiej zwyczajnie przyjrzeć się faktom. W Komitecie Parady Równości 2011 który zakładałem między innymi ja, jest kilkanaście kobiet, co łatwo można sprawdzić. W Zarządzie Fundacji Równości zakładanej przez Igę Kostrzewę nie ma ANI JEDNEJ kobiety.
To się nazywa "wyczucie genderowe" ala Iga Kostrzewa.
-> gandi, krokodylek, kocylka
Mam na imię Jej. W dotychczasowych kontaktach z mediami LGBTQ oraz z mediami main-streamowymi nie przeszkadzało ono nikomu w owocnej współpracy.
Skoro tak piszesz i Yga Twoje działania potwierdza, to przepraszam za czepianie się.