Walka dwóch kobiet z polskimi sądami
Joanna i Marta W. skierują skargę do Trybunału Konstytucyjnego, albowiem państwo odmówiło im prawa do zasiłku opiekuńczego. Sąd w dwóch instancjach stwierdził, że Joanna nie ma prawa do zasiłku, chociaż płaci składkę na ubezpieczenie społeczne. Czy sprawa ta pomoże wykazać, że pary żyjące w związkach jednopłciowych w Polsce są dyskryminowane?
Joanna i Marta zawarły za granicą cywilny związek partnerski, który nie jest w Polsce rozpoznany prawnie. W zeszłym roku Marta chorowała - gdyby były małżeństwem, ZUS płaciłby Joannie za zwolnienie lekarskie, które wzięła by opiekować się partnerką. Joanna odwołała się do sądu i przegrała.
Sąd swoją decyzję uzasadnił tym, że konstytucja chroni małżeństwo i dlatego nie można w inny sposób interpretować przepisów, które szczegółowo wymieniają kto ma prawo do zasiłku opiekuńczego - nie ma wśród nich partnera czy partnerki życia. Sąd podkreślił też, że nie ma mowy o dyskryminacji ze względu na orientację - pary różnopłciowe żyjące w nieformalnym związku także nie mają prawa do zasiłku. "Sąd nie odniósł się jednak do faktu, iż pary osób tej samej płci tworzące z sobą rodziny są zmuszane w Polsce do życia wbrew swojej woli - w związkach nieformalnych. Polskie państwo uniemożliwia swoim obywatelkom i obywatelom - parom jednopłciowym - sformalizowania tworzonych przez nie związków. Ten - bezdyskusyjny - fakt jest podstawą dyskryminacji związków osób tej samej płci ze względu na orientację psychoseksualną w naszym kraju" - podkreśla w rozmowie z IS Joanna.
Równi inaczej?
"Najważniejsze w tej sprawie jest to, iż pokazuje ona, że bez ustawy o związkach partnerskich nierozwiązanymi zostanie wiele naszych spraw życia codziennego: nie rozwiąże ich ani umowa notarialna, cywilna (PACS), ani stosowanie aktualnie obowiązującego w Polsce prawa (ustaw, rozporządzeń). Tak np. PACS forsowany przez GI odnosi się do kwestii majątkowych i w żaden sposób nie reguluje stosunków rodzinnych. My natomiast tworzymy rodzinę, realizujemy swoją wolę życia w związku formalnym - jesteśmy po ślubie cywilnym - i wymagamy od państwa polskiego by naszą wolę życia w formalnym związku uszanowano" - mówi Joanna.
Trybunał Konstytucyjny oceni czy odebranie prawa do zasiłku opiekuńczego bliskim sobie osobom, które nie żyją w związku formalnym, jest zgodne z konstytucyjnymi zasadami równego traktowania i poszanowania prawa do życia prywatnego i rodzinnego. "Jest niewielka szansa na wygranie tej sprawy przez TK. Jest to ostatni krok - na drodze krajowej (przed sądami) by następnie sprawę skierować do Strasburga (co się stanie)" - dodaje Joanna.
Walka o swoje prawa
Nie jest to jedyna kwestia, o którą walczą Joanna i Marta: przed polskimi sądami toczą się także wniesione przez panie sprawy o wspólne rozliczanie się z podatku od osób fizycznych PIT, czy o zerowy podatek od spadków i darowizn. Kolejne sprawy - w przygotowaniu. "Wszystkie z nich konsekwentnie będziemy podnosić przed sądami, aby doprowadzić do rzeczywistej równości w Polsce: tworzenia w naszym państwie warunków równie przyjaznych do życia dla każdego obywatela i obywatelki w Polsce" - powiedziała nam Joanna.
Dane pań zostały zmienione.
(md)
Czapki z głów !
na temat zmian w polskim systemie prawnym
odnoszącym się do równouprawnienia środowiska LGBT
i on to już przewidział, że bez zdecydowanych i formalnych
działań, procesów i skarg nic sie w Polsce nie zmieni.
Przed wyborami politycy ględzą o równouprawnieniu
i potrzebie rozwiązań prawnych, ale zawsze szybko o tym zapominają.
Polska to nie jest kraj, gdzie światły rząd coś komuś ułatwi, domyśli sie,
zapyta i skonsultuje. Jestem przekonany, że jakiekolwiek zmiany
ustawowe ułatwiające życie środowisku lgbt w Polsce nie odbęda się
bez karczemnej awantury, i z utęsknieniem czekam na taką awanturę bo
tylko to będzie znakiem, że w ogóle coś się dzieje w tej materii.
serdecznie pozdrawiam!