W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" ukazał się wywiad z
Karoliną Malczyk-Rokicińską, pełnomocniczką ds. równości w stolicy. Pełnomocniczka wytłumaczyła m.in. dlaczego nie pójdzie na paradę oraz dlaczego Ratusz nie angażuje się w EuroPride.
"Nie wybieram się. Wezmę udział w debacie okołoparadowej: "Czy Warszawa jest homo-friendly" i konferencji OPZZ dotyczącej praw pracowniczych, pozytywnych relacji w pracy w kontekście osób homoseksualnych. Za poprzedniej kadencji nie byłoby to możliwe" - powiedziała dziennikarzom Malczyk-Rokicińska, podkreślając przy tym, że jej zdaniem Warszawa jest miastem przyjaznym mniejszościom. Pełnomocniczka zaznaczyła też, że nie wybrałaby się na paradę nawet prywatnie, gdyż
"Wolę inne formy działania niż paradowanie. Jestem za tym, by wszyscy byli równo traktowani, mieli równe prawa, które są zagwarantowane w konstytucji. Jednak rozmawiając z organizacjami, zachęcałam je nie do parad, ale do innych działań. Takich, które pozwalają poznać drugiego człowieka. Mam też swoje osobiste plany na ten dzień."Na pytanie dziennikarzy czy to, że
"pary homoseksualne nie mogą zawierać związków na takich samych zasadach jak pary heteroseksualne, jest dyskryminacją czy nie jest?", Malczyk-Rokicińska odpowiedziała:
"Każdy ma prawo do tego, by być w związku. Jeśli ktoś czuje się dyskryminowany, ma prawo walczyć o zmianę prawa." Mogliśmy się także dowiedzieć dlaczego stolica nie angażuje się w EuroPride i nie dała ani złotówki na organizację festiwalu:
"Istnieje procedura pozyskiwania środków od miasta, czyli otwarty konkurs ofert."Pełnomocniczka podkreśliła też wyraźnie, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie może otworzyć parady, gdyż wtedy dyskryminowane mogłyby poczuć się inne organizacje, którym by odmówiła - np. ONR:
"Na warsztatach antydyskryminacyjnych dowiedziałam się, że to nie ja mam oceniać, czy jakaś osoba jest dyskryminowana. To ona czuje się dyskryminowana albo nie" - podsumowała Karolina Malczyk-Rokicińska.
Treść całego wywiadu.
(md)
Okrągłe i śliskie frazy wypowiadane przez tą panią brzmią jakby pochodziły od rzecznika jakiejś kurii diecezjalenej a nie od miejskiego urzędnika któremu się płaci za zajmowanie się szeroko rozumianą równością.
Nie ma się czym przejmować bo chyba nikt tak naprawdę
nie spodziewał się że Prezydent Warszawy oraz
niejaka Karolinie Malczyk-Rokicińskiej wezmą udzuał w Paradzie EuroPride :)
Hania się 'ewaukowała' ze stolicy na urlop, sprytne posunięcie,
po prostu miała urlop no i NOP i ONR nie będzie miał do niej żadnych pretensji ;-)
Karolina nie jest specjalnie zainteresowana Paradą EuroPride,
myślę, że woli poszydełkować przy "M jak miłość" albo "Don Mateo".
Obydwie Panie nie są najlepszymi dyplo-matkami (matkami polkami są za to świetnymi!)
a już zupełnie kiepskimi politykami,
one pomijają teraz bardzo liczna grupę społeczną w Polse,
ta grupa kiedyś też je pominie w następnych wyborach.
Przynajmniej jedna z nich będzie mogła jeszcze otworzyć szkołę robótek ręcznych :):)
Porównanie Europride do szamba, które robi onr było co najmniej niesmaczne i świadczy o poziomie inteligencji tej pani.