Stołeczna "Gazeta Wyborcza", potocznie nazywana
"Stołkiem", już po raz czwarty ogłosiła nominacje w plebiscycie na
Stołek i
Nogę Od Stołka 2010. Zwycięzców poznamy
31 grudnia. Wśród nominowanych do antynagrody znalazła się pełnomocniczka miasta ds. równego traktowania,
Karolina Malczyk-Rokicińska.
Nagrody przyznają dziennikarze stołecznej gazety oraz sami czytelnicy: Stołek otrzyma osoba, która najbardziej przysłużyła się miastu oraz mieszkańcom w zeszłym roku, Nogę Od Stołka osoba, która na swoim koncie ma jakieś zaniechanie bądź głupstwo. W każdej kategorii jest 5 nominacji.
Jakiego zaniechania dopuściła się Karolina Malczyk-Rokicińska wg "Gazety Wyborczej"?
"Zadeklarowała, że pójdzie na EuroPride, jeśli zostanie zaproszona. Jednak im było bliżej lipca, tym bardziej stygł zapał pani pełnomocnik. W żaden sposób nie pomogła organizatorom, uznając, że zapewnienie bezpieczeństwa (co należy do obowiązków miasta podczas każdej demonstracji) to wystarczający gest" - wylicza dziennik. "Wyborcza" nawiązała też do wywiadu, który pojawił się na jej łamach na dniach przed EuroPride,
o którym także pisaliśmy. Mogliśmy się z niego dowiedzieć dlaczego pełnomocniczka nie pójdzie jednak na EuroPride, a na pytanie czy dyskryminacją jest fakt, że pary jednopłciowe nie mogą zawierać związków na takich samych zasadach jak pary różnopłciowe, odpowiedziała:
"Każdy ma prawo do tego, by być w związku. Jeśli ktoś czuje się dyskryminowany, ma prawo walczyć o zmianę prawa".
"Na Paradę nie poszła. Tym sposobem żaden gospodarz naszego miasta nie powitał tysięcy ludzi, w tym polityków i urzędników z innych krajów, którzy przyjechali, by poprzeć znaczną grupę polskich obywateli w walce o równe traktowanie" -
reasumuje "Gazeta Wyborcza".
(md)
cóż, pani rzecznik nie poradziła sobie z europride, ale nie jest to powód, żeby zupełnie odsądzać ją od czci i wiary. wystarczy spojrzeć w dostępny w internecie biogram (nawet jeśli to w dużej mierze autopromocja) i się okazuje, że jednak p. malczyk-rokicińska ma pewne sukcesy na koncie, choćby dyrektorowanie w fundacji świat na tak (tej od programu 8 wspaniałych), a sprawami społecznymi zajmuje się od dość dawna. nie jest więc osobą kompletnie z przypadku/nadania politycznego.
poza tym, w przeciwieństwie do pełnomocnik radziszewskiej, urząd ds równego traktowania w warszawie jednak coś robi...
Dla mnie jest jasne każą mi pisać w pracy pozwy to je piszę, każą zanieść pismo do Sądu na sąsiada to je niosę, klient każe swoją żonę zmieszać z błotem to robię to
jej posada w jakiś sposób zobowiązuje ją do uczestnictwa we wszystkim, co organizowane w sprawie społecznej...