Magda Pustoła o "wojnie kulturowej" prawicy
Czy prawo do zachowania odmiennej tożsamości płciowej daje prawo do jej zwalczania? Czy prawo do bycia gejem daje prawo do bycia homofobem? - pyta w piątkowej Gazecie Wyborczej Magda Pustoła - socjolog, doktorantka Szkoły Nauk Społecznych PAN, redaktor "Krytyki Politycznej". W tekście, zatytułowanym "Geje i homofobi", autorka pisze: Od niedawna czuję się jak na filmie powstałym ze skrzyżowania "Władcy pierścieni" z "Dniem świra". Czytając gazety przy porannej kawie, dowiaduję się, że wojnę w Iraku przesłoniło widmo mobilizacji w kraju. Bronisław Wildstein obwieszcza "wojnę kulturową" ("Rzeczpospolita" z 8 czerwca). Piotr Skwieciński pisze o "nowej odsłonie cywilizacyjnej wojny" ("Rzeczpospolita" z 17 czerwca). Siły Zła powstają przeciwko Dobru!
Pustoła (foto) poddaje dogłębnej krytyce poglądy prawicowych publicystów piszących o tzw. "kwestii gejowskiej", wśród nich Bronisława Wildsteina z Rzeczpospolitej: Dopóki geje i reszta nie wyszli na ulice ze swoimi żądaniami, trawka była zielona i niedwuznaczna, a dziewczęta rumiane i zadowolone (zdaniem Wildsteina "mniejszości seksualne i inne oraz kobiety w Polsce" tylko "podobno" cierpią dyskryminację). Wojna zburzy sielankowy spokój i przyniesie "nasilanie się konfliktów, kolejne żądania, domaganie się "tolerancji pozytywnej", czyli zmiany podręczników, kampanii w mediach publicznych, domagania się kwotowych reprezentacji poszczególnych grup itd. Część problemów widać już dziś: mobilizacja elektoratu prawicowego, polaryzacja sceny politycznej i zbliżenie się umiarkowanych konserwatystów do prawicowego ekstremum, "spektakularny sukces" prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Magda Pustoła pisze dalej: Nagonka na wroga i deprecjonowanie go należą do tego samego porządku co absurdalny postulat obecny w większości tekstów krytycznych wobec środowiska homoseksualistów, by zrównać w prawach geja i homofoba. Zgodnie z tym stanowiskiem (prezentowanym w "Rzeczpospolitej" przez Surażską, Fedyszak-Radziejowską, Rybińskiego czy Wildsteina) domaganie się prawa do bycia gejem usprawiedliwia prawo do bycia antygejem; prawo do zachowania odmiennej tożsamości płciowej daje prawo do jej zwalczania; obrona uzasadnia atak. A gdyby tak odwrócić sytuację i zapytać o pobudki tych publicystycznych sztuczek? Czy nie okaże się wtedy, że radykalizacja "środowisk okołogejowskich" jest reakcją na nasilającą się cenzurę obyczajową i artystyczną, na zwiększające się wpływy lokalnych działaczy prawicowych i nieustępliwą pracę u podstaw aktywistów Młodzieży Wszechpolskiej? Maciej Twaróg zorganizował nielegalny protest przeciwko krakowskiej paradzie gejów i lesbijek, podczas którego zaatakowano jej uczestników. Polityk LPR i deputowany do europarlamentu Wojciech Wierzejski wysyłał listy, w których groził prokuraturą dyrektorom szpitali za wykonywanie dopuszczanych przez prawo zabiegów aborcji oraz właścicielom aptek za sprzedawanie legalnych środków antykoncepcyjnych. Warszawska Parada Równości nie doszła do skutku z powodu szantażu prawicowych bojówek.
Odtrąbioną przez prawicę "wojnę kulturową", Pustoła kwituje słowami: Przez lata ugrupowania prawicowe przywłaszczyły sobie władzę nad umysłami Polaków, centrowo-lewicowym partiom pozostawiając nudne kwestie redystrybucji. W miarę postępującej modernizacji okazuje się jednak, że kwestie ideologiczne zaczynają wykraczać poza wąski i bezpieczny obszar religii i tradycji. W walce o rząd dusz pojawiają się konkurencyjne idee, na dodatek wystarczająco atrakcyjne, by przyciągnąć tych, którzy z ideowości wydawali się wypłukani - młodych. Stąd tak gwałtowna obrona dotychczasowego monopolu. Parafrazując Wildsteina - szansą dla prawicy i jej otoczenia stają się hasła wojny kulturowej.
(PS)
Foto: Gazeta Wyborcza
mam na imię radek i jestem z wrocka .
mimo , że mam juz prawie 26 lat to wyglądam jak wyglądam i dopiero od pewnego czasu jestem gejem...
zawsze się nad tym zasdtanawiałem dlaczego nie mogę znaleźc dziewczyny nawet na ten pierwszy raz ...
dopiero niedawno przeżyłem ten swój 1. raz i to z chłopakiem .
zawsze uwaŻałem , że geje to są ludzie tak samo wartościowi jak wszyscy heterycy ... a może nawet bardziej , bo mają wrażliwosc, ktorej wiekszosci heterosow po prostu brak.
porównywanie gejow -ludzi jak kazdy inny- do pedofili to zboczenie heterykow gloszących takie wlasnie poglady ... nie wolno w jednej przegródce umieszczac zwyklych ludzi i pedofili , ktorzy robia nieqwybaczalna krzywde niewinnym ludziom czy co gorsza - dzieciom...