Ale nie chce prześladowań...
Z wywiadu z prezydentem Warszawy, Lechem Kaczyńskim, opublikowanym przez Gazetę Wyborczą:
Czy prezydent miasta powinien ingerować w sferę moralności, wolności, zakazując publicznego przemarszu organizacji skupiających homoseksualistów?
- Jeśliby manifestowali heteroseksualiści i na otwartych platformach zamierzali pokazywać... przepraszam, ale musiałbym tu użyć określeń nieeleganckich... jak się pewne rzeczy robi - to też dostaliby ode mnie zakaz.
Tak się złożyło, że organizatorzy Parady Równości mieli dwóch zaciekłych przeciwników - prezydenta miasta i lidera Młodzieży Wszechpolskiej Wojciecha Wierzejskiego (LPR). Pan się przedstawiał się jako strażnik moralności publicznej. On ogłosił, że gejom ręki nie poda, bo boi się zarazić. Opozycja oskarżyła Pana o skłonności faszystowskie.
- Jestem na pewno bardzo zdecydowanym patriotą, niektórzy mogą to nazwać nawet nacjonalizmem, choć w moim przypadku nie łączy się on np. z antysemityzmem, co cechowało w większości tzw. obóz narodowy. Jednocześnie nie mam w sobie tyle liberalizmu, by godzić się na publiczne manifestacje homoseksualistów, ale z drugiej strony jestem zdecydowanym przeciwnikiem ich prześladowania.
Skoro tak, to dlaczego nie oburzała Pana Parada Równości, którą to samo środowisko organizowało rok wcześniej? Pewnie jej Pan nawet nie zauważył.
- Rok temu wokół tej sprawy było rzeczywiście bardzo mało rozgłosu, a my znajdowaliśmy się we wstępnej fazie urządzania miasta. Stąd istotnie, określenie, że tego nie zauważyłem, jest trafne.
(GW)
skoro ktos nie przyjmuje normalnych i zdrowych argumentow to moze trzeba znalesc inna forme przekonania..... moze swoim zyciem???
pozdrawiam
Zainwestuj w siebie homofobie a pogadamy...
Jesteś przeciwny prześladowaniom homosexualistów, ale nie umożliwiasz własnego wyboru..
Dobrze,że nie mieszkam w WAWCE, bo bym CI zniekształcił ten sexowny krzywy nosek...