Czy agresja i ksenofobia to polska normalność?
W najbliższą sobotę, 18 czerwca, Młodzież Wszechpolska chce zorganizować w Warszawie Paradę Normalności, żeby "pokazać, że społeczeństwo polskie w zdecydowanej większości opowiada się za normalnym związkiem mężczyzny i kobiety" - powiedział we wtorek na konferencji w Sejmie jeden z liderów MW Radosław Parda.
Parada, która ma być odpowiedzią na sobotnią Paradę Równości, ma się rozpocząć wiecem przed Sejmem o godz. 11, a zakończyć pod kolumną Zygmunta na pl. Zamkowym. W trackie przemarszu mają się odbyć jeszcze 4 wiece.
Eurodeputowany LPR Wojciech Wierzejski podkreślił, że parada Młodzieży ma również "zrównoważyć niekorzystny wizerunek Polski na świecie i w Europie" po sobotnim przemarszu gejów i lesbijek. Parada Normalności - według Wierzejskiego - pokaże, że polska opinia publiczna "w przeważającej większości preferuje inne wartości niż te, które dominowały w ubiegłą sobotę".
Dodał, że odpowiednie wnioski w sprawie Parady Normalności już złożono. Są to wnioski rejestracyjne na 5 wieców oraz wniosek o pozwolenie na przemarsz uczestników pomiędzy tymi wiecami. Wierzejski ma nadzieję, że prezydent stolicy Lech Kaczyński, który jest "przyjacielem Młodzieży Wszechpolskiej i zdrowej opcji w rodzinie", "podejmie słuszną decyzję" i wyrazi zgodę na przemarsz i zalegalizuje wiece.
Jeśli jednak prezydent Warszawy nie zgodziłby się na to, Liga przejmie inicjatywę nad rejestracją. Zgodnie z ordynacją wyborczą - jak twierdzi Wierzejski - w czasie kampanii wyborczej Liga jako partia polityczna ma prawo do organizowania manifestacji bez względu na to, czy władze miasta pozwolą na nią, czy nie.
Wierzejski nie widzi nic złego w wykorzystaniu prawa wyborczego w przypadku niewydania zgody na paradę przez miasto. "My posługujemy się duchem prawa, ludzie mają prawo do publicznego wyrażania zdrowych poglądów" - powiedział. Dodał, że uczestnicy na pewno nie będą maszerowali, gdy parada będzie nielegalna, a jedynie brali udział w pikietach. "Ale takiej sytuacji nie przewidujemy" - powiedział. Zaznaczył, że każdy legalny wiec i manifestacja zasługuje na ochronę uczestników przed prowokacjami.
Organizatorzy spodziewają się na paradzie ok. 3 tys. osób, w tym dzieci i całych rodzin.
W sobotniej Paradzie Równości, zorganizowanej przez środowiska gejów i lesbijek wzięło udział ponad 2,5 tys. osób. Demonstracja, odbywająca się mimo zakazu władz Warszawy, przebiegła pokojowo, choć kilkakrotnie jej przeciwnicy próbowali ją zakłócić.
(gazeta.pl / PAP)
Moim skromnym zdaniem jedynym wyjściem, by zmniejszyć niechęć do homoseksualizmu w Polsce i niedopuścić do wygrania wyborów przez skrajnie niechętne odmiennym poglądom od własnych partiom, jest wyjście z ukrycia. Przecież to nasze matki, bracia, rodziny głosują na skrajną prawicę i widzą w homoseksualizmie pedofilię, nekrofilię czy zoofilię (jak słynna już pani asesor z bodajże Poznania). Zdaję sobie sprawę, że większość z nas obawia się reakcji najbliższych na ujawnienie swoich preferencji seksualnych, jednak z drugiej strony stawiam masową dyskryminację w świetle prawa, która nastąpi po dojściu do władzy skrajnej prawicy... Poza miłością, w przypadku ujawnienia szalę na naszą korzyść przeważy również zrozumienie, dla tego, co dziś jest niezrozumiałe i wykorzystywane przez nieracjonalne wypowiedzi różnych polityków. Zastanówcie się nad tym, czy nie jest to dobrym wyjściem z dzisiejszej sytuacji, byćmoże się mylę, nie wiem, to tylko skromnej osoby skromna sugestia :-).
Pozdrawiam
Jeśli jednak Kaczyński wyda zgodę na tę paradę, będzie podstawa do zaskarżenia jego odmownej decyzji w sprawie Parady Równości.