Robert Biedroń o "Paradzie Równości"
W "Gazecie Wyborczej" nadal dużo o gejach. Tym razem redakcja "Gazety" oddała głos samym zainteresowanym. We wtorkowym wydaniu ukazał się obszerny artykuł Roberta Biedronia (prezesa KPH) p. t. "Kaczyński nie od parady".
"Wolność zgromadzeń jest jednym z podstawowych praw człowieka. Nie można jej ograniczyć, opierając się na swoich przekonaniach światopoglądowych. Nawet jeśli się jest prezydentem Warszawy
11 czerwca możemy mieć powtórkę z historii: demokratycznie wybrany prezydent stolicy Lech Kaczyński zamierza ponownie zakazać pokojowej demonstracji przeciw dyskryminacji i nietolerancji. Parada Równości, która będzie częścią odbywających się w Warszawie w dniach 10-12 czerwca Dni Równości, jest świętem dla sporej części mieszkańców naszego kraju.
Po co paradować?
Gejom i lesbijkom w Polsce wyznaczono już miejsce - mają "robić to w domu po kryjomu" (tak co roku ryczą bojówki partii prawicowych podczas Manify). Akcja "Niech nas zobaczą", podczas której pary gejów i lesbijek pokazały swoje twarze na billboardach w całym kraju, pokazała to, czego polskie społeczeństwo oglądać nie chciało. Dziewczyny i chłopcy z plakatów nie wyglądali tak, jak o nich przywykło myśleć polskie społeczeństwo. Gdzie przebierańcy, gdzie pióra i peruki, które każdy gej nosi przecież codziennie? (...)"
Cały artykuł można przeczytać na stronie "Gazety": http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2738738.html
Obok artykułu Roberta Biedronia "Wyborcza" opublikowała felieton Stanisława Podemskiego, zarzucającego prezydentowi Kaczyńskiemu łamanie europejskiej konwencji praw człowieka i polskiej konstytucji oraz list współpracownika naszego portalu dotyczący sobotniego artykułu ks. Oko ("Dziesięć argumentów przeciw").
(red)