Kluzik-Rostkowska: "nie zauważyłam żadnej ostentacji, ale parady w innych krajach są niesmaczne"
Zgodnie z oczekiwaniami rozpoczyna się nagonka na gejów. Dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" opublikowała rozmowę z Wiceminister ds. Rodziny przy Ministerstwie Pracy Joanną Kluzik-Rostkowską. Oto fragmenty rozmowy:
Jako wiceminister ds. rodziny będzie się Pani zajmować mniejszościami seksualnymi?
- Nikt nie może być dyskryminowany tylko z tego powodu, że jest homoseksualistą. Ale gdy przy okazji debaty o legalności Parady Równości prosiłam w mediach, żeby zgłosił się do mnie dyskryminowany homoseksualista, to nikt się nie zjawił.
Czy zakaz przeprowadzenia Parady Równości, który wydał prezydent Lech Kaczyński, nie był dyskryminacją?
- Zakaz prezydenta Kaczyńskiego dotyczył ostentacyjnego obnoszenia się ze swoją seksualnością. I ta parada nie służyła "równości". Ona w zamyśle organizatorów miała podkreślać "inność".
Czy była Pani na paradzie, która odbyła się wbrew zakazowi prezydenta Kaczyńskiego?
- Byłam pod Pałacem Kultury, bo wzięłam udział w dyskusji "Czy parada powinna się odbyć czy nie" i w związku z tym chciałam zobaczyć, jak to wygląda.
I co Pani zobaczyła?
- Na szczęście nie zauważyłam żadnej ostentacji, ale parady w innych krajach są niesmaczne.
W tym roku pójdzie pani na Paradę Równości?
- Nie. I nie będę jej bronić. Zresztą to jest tak, że parada paradą, a na końcu i tak chodzi o legalizację związków homoseksualnych i możliwość adoptowania dzieci. A z tym nigdy się nie zgodzę.
(Gazeta Wyborcza)
Wniosek: nie ma znaczenia komuna czy prawica - liczy się władza i kasa. Metody przesladowań są dokłądnie takie same. I to nie tylko gejów. Potem wezmą sie pewnie za Żydów a potem za inne mniejszosci... Biseksow zostawia w spokoju bo sa niewidocznie i płodzą dzieci ... Tylko ze my rodzimy sie w rodzianch heterycznych i dlatego NIGDY nie wyeliminują gejów. We wszysytkich społęczenstwach na swiecie są oni obecni, bez wzgledu na to jak sie do nich podchodzi.
W tym są winni tez po trochu i sami geje: żadnej solidarnosci! na wybory wiekszosc z nich nie poszła olewając to (a wiec i swoj los, bo nie wiedzą co ich czeka) a nawet wielu głosowali na Kaczki ..
Niech sie zatem nie zdziwią jak ktoregos dnia zapukaja do nich panowie z obyczajowki, albo zaczna ich zgarniac w pubach gejowskich i zakladac im kartoteki, jak to było za komuny! Powtorzy sie "Akcja Hiacynt" o ktorej mało kto wie .
A Polska to nie Europa, w sensie geograficznym jedynie, mentalnie to twor postkomunistyczny!