Teresa Pires i
Helena Paixao zapiszą się w
portugalskiej historii jako pierwsza para, która wstąpiła w jednopłciowy związek małżeński. Panie, obydwie rozwiedzione, są razem od 2003 roku. Ceremonia w lizbońskim urzędzie stanu cywilnego trwała 15 minut.
Pires i Paixao aktywnie działały na rzecz praw środowisk LGBT. Zaistniałą sytuację nazywają
"wielkim zwycięstwem" i
"spełnieniem marzeń".
"Teraz jesteśmy rodziną i to jest najważniejsze" - zaznacza Pires.
Ustawa, która z dotychczasowego prawa usunęła zapis podkreślający, że małżeństwo może być zawarte między kobietą i mężczyzną, została uchwalona przez portugalski parlament w styczniu, w kwietniu Trybunał Konstytucyjny potwierdził jej legalność. W maju zyskała
poparcie prezydenta Anibala Cavaco Silvy.
(md)
Zgadza się, i myślę, że kierownik USC brał to pod uwagę. Powstanie rodziny to nie chwila ani jedna decyzja, lecz proces, gdzie do jednego z etapów należy http://docs.google.com/View?id=dgx92rmp_11gjdh7qd7" rel="nofollow" title=" sformalizowanie - http://docs.google.com/View?id=dgx92rmp_11gjdh7qd7" target="_blank" onclick="return confirm('Ostrzeżenie. Kliknij Anuluj jeśli nie wiesz gdzie prowadzi ten link. Jeśli uważasz, że jest zaufany kliknij OK.');"> sformalizowanie. Tak więc myślę, że papier jednak współtworzy, scala.
"Teraz jesteśmy rodziną i to jest najważniejsze"
Oczywiscie ciesze sie ze kolejne panstwa ida lub poszly w kierunku rownych praw dla osob lgbt, ale mimo to kiedy slysze takie wypowiedzi zapala mi sie czerwone swiatelko. Ani rodziny homo nie sa czyms nowym, jak sugeruje pierwsza, ani rodziny nie tworzy papier, jak sugeruje druga.
Zupełnie inny świat tam jest .
dobre...
tak, czyli po prostu trzeba być wytrwałym :)