Nick Herbert przyjedzie na EuroPride
Konserwatywna brytyjska partia, która jest sojusznikiem m.in. PiS-u w Parlamencie Europejskim, wysyła swojego czołowego gejowskiego polityka, Nicka Herberta, na EuroPride w Warszawie. Wybory w Wielkiej Brytanii już 6 maja, wobec czego trwa słowna przepychanka między liderami największych partii.
Wczoraj odbyła się debata telewizyjna z udziałem Gordona Browna (socjaldemokracja), Nicka Clegga (liberałowie) i Davida Camerona (konserwatyści). Clegg ostro zaatakował Camerona i jego sojuszników w PE, mówiąc że Torysi współpracują z "pomyleńcami, antysemitami, ludźmi odmawiającymi przyjęcia do wiadomości faktu globalnych zmian klimatycznych i homofobami." Polityczni oponenci Camerona często wykorzystują homofobię PiS-u w publicznej debacie, wizyta Nicka Herberta na EuroPride ma złagodzić ten problem. Sam Cameron powiedział "The Guardian": "Rozumiemy, że w środkowej i wschodniej Europie są partie, które mają przed sobą do pokonania drogę w uznaniu praw mniejszości homoseksualnych. Chcemy im w tym pomóc."
Nick Herbert jest jednym z czołowych polityków Torysów, od 10 lat jest w stałym związku ze swym partnerem, Jasonem. Panowie w 2009 roku zawarli związek partnerski. Herbert uważa, że prawa homoseksualistów nie są sprzeczne z konserwatywnymi poglądami, czego dowodem są Torysi.
(md)
co to znaczy kociarz ? hehe, ciekawe...
szkoda że był jednocześnie kryptogejem/homofobem, więc z radością zaczekam do chwili gdy premierem zostanie gej który tego nie ukrywa :D
Zakrawa się na to że ten kryptogej będzie prezydentem. Wiecie co ... Większego żerowania na czyjejś śmierci dawno nie widziałem. Skrajna dewiacja pisiorów ... :( Wszystko co teraz robi pis to żerowanie na śmierci. Nie znam większej demoralizacji. Trzymam kciuki za angielskich konserwatystów. Nie wiedzą jak bardzo ambitny cel sobie wyznaczyli ...
szkoda że był jednocześnie kryptogejem/homofobem, więc z radością zaczekam do chwili gdy premierem zostanie gej który tego nie ukrywa :D
echh : ]
I jedno i drugie. Zbytnie uproszczenie, to nie byly pojedyncze przypadki, wrecz przeciwnie. Tak, jesli ktos otacza sie antysemitami, czerpie korzysci z rozpowszechniania antysemityzmu i korzysta z politycznego wsparcia otwartych antysemitow, owszem, uwazam go za antysemite. Ew. mozna dyskutowac czy taki ktos jest "az" antysemita czy "tylko" kims kto po prostu nie ma moralnosci i zasad.