Kinder Maxi nie dla wszystkich
Mleko i czekolada. Po prostu. To hasło kampanii reklamowej koncernu Ferrero Polska, który ma wylansować nowy produkt - czekoladowego batonika Kinder Maxi.
Częścią tej kampanii jest konkurs, mający wyłonić Maxi Parę. Zasady konkursu są proste: wysyłasz zdjęcie ze swoim chłopakiem lub dziewczyną i czekasz na decyzję internatów. To oni za pośrednictwem strony internetowej mogą przyznawać punkty parze, która wyda się im najsympatyczniejsza. Gorzej, jeśli jesteś lesbijką lub gejem. Regulamin nie pozostawia żadnych wątpliwości:
Uczestnikami Konkursu mogą być wyłącznie osoby fizyczne. W Konkursie biorą udział wyłącznie zdjęcia par (kobieta i mężczyzna).
Ponieważ regulamin budził podejrzenia, postanowiliśmy zwrócić się do organizatora - agencji reklamowej Kid & Young - i zapytać, czy nie uważa, że taki zapis w regulaminie dyskryminuje gejów i lesbijki?
Przedstawiciel agencji przyznał, że sformułowanie zawężające grupę uczestników jest niefortunne. Zastrzegł jednocześnie, że agencja jest organizatorem, ale konkurs powstał na konkretne zlecenie klienta. Zapewniono nas także o tym, że możemy posyłać swoje zdjęcia a zasady rywalizacji zostaną prawdopodobnie zmienione. Nasza opinia będzie również przekazana klientowi. Tym optymistycznym akcentem rozstaliśmy się z poznańską agencją. Jednak kolejne etapy konkursu wyłaniają nowych finalistów... a zasady zostają niezmienione. W konkursie wciąż mogą brać udział tylko pary różnopłciowe.
Postanowiliśmy poznać stanowisko koncernu Ferrero, który jest twórcą czekoladowego przysmaku. Mimo prób kontaktu z działem reklamy i product managerem, nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji dotyczącej zmiany regulaminu konkursu.
Wg badań GLB Celsius opublikowanych w tygodniku Wprost 4. maja 2004 roku, przeciętny polski gej, czy lesbijka, wydawał na towary i usługi blisko dwa razy więcej niż inni konsumenci. Na reklamę skierowaną do osób homoseksualnych, postawiły już takie koncerny jak Ikea, czy Coca-Cola. Czy koncern Ferrero nie jest zainteresowany targetem, jaki stanowią polscy geje i lesbijki?
(ob)
lilianne_blaze:
Pytalam o wspolne cechy, a nie subiektywna ocene.
Fakty sa takie ze laczy nas dokladnie tyle samo co leworecznych czy rudych.
Moim zdaniem nie można wykluczyć istnienia pewnych niewykrytych jeszcze cech wspólnych ale takie stwierdzenie nam nic nie daje. Można jednak powiedzieć, że osoby homoseksualne łączą często podobne doświadczenia wynikające z homoseksualizmu. Innymi słowy można wymieniać wszelkie cechy pochodne. Czy o to Ci chodziło?
Cechy indywidualne to cechy indywidualne. Np. poziom inteligencji, empatii czy agresji. Czytalam teorie wg. ktorych homo podobno sa troche inteligentniejsi i maja troche wiecej empatii i troche mniej agresji, ale zadnych powaznych argumentow na ich potwierdzenie. A z moich obserwacji wynika ze takich roznic nie ma, bylo to raczej myslenie zyczeniowe autorow.
Podobne doswiadczenia nie sa cecha indywidualna. Przeciwnie, rozni homo po bardzo podobnych doswiadczeniach maja bardzo rozne spojrzenie na problem dyskryminacji, co dalej dowodzi ze ich cechy wplywajace na ocene tych samych lub bardzo podobnych zdarzen sa bardzo rozne.
Cechy pochodne sa wlasnie pochodne, wtorne. Za to wlasnie po ich analizie latwo wysnuc wniosek ze indywidualne pierwotne cechy sa rozne.
For the record - chcialabym zeby jakies wspolne cechy jednak byly, chocby dlatego ze to po prostu ulatwloby nam sprawe. Ale szukalam ich bardzo dlugo i wszystkie informacje ktore posiadam wskazuja jednoznacznie ze zadnych wspolnych (indywidualnych, pierwotnych) cech nie ma.
Jakoś nie przepadam, choć tego po mnie nie widać. :P Ale już za Ferrero Rocher dałbym się pociąć. :P xD
Wolę Rafaello :D
A ja zjem Kinder Maxi :]
Jakoś nie przepadam, choć tego po mnie nie widać. :P Ale już za Ferrero Rocher dałbym się pociąć. :P xD
A ja zjem Kinder Maxi :]
A koleżankom/kolegom desperacko przekrzykującym się w kwestiach statystycznych, indoktrynacji i kij wie czym jeszcze powiem krótko - obrzucajcie się błotkiem gdzieś indziej, a nie spamujcie tutaj. Naprawdę nie obchodzi mnie, które z was jest mądrzejsze albo które z was przeczytało więcej definicji na wikipedii. Dzieciom Neo mówię stanowcze NIE !
Zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym.
Nie zauważyłem jakoś desperacji, przekrzykiwania ani obrzucania się błotem a przynajmniej nie w tej dyskusji (porównaj np. z dyskusją o urodzinach IS). Po prostu luźna wymiana uwag. Spam to też określenie z innej bajki.
Pozdrawiam
Ps. Apropos Wikipedii... Gorąco zachęcam do współtworzenia jej. W ostatnich miesiącach z wikiprojektu LGBT odeszło trochę wikipedystów a niestety plwiki to ciągłe miejsce walk światopoglądowych i nie zawsze sprawy dotyczące homoseksualizmu są przedstawiane neutralnie. Ech, i znowu brnę w kolejną dygresję...
lilianne_blaze:
Pytalam o wspolne cechy, a nie subiektywna ocene.
Fakty sa takie ze laczy nas dokladnie tyle samo co leworecznych czy rudych.
Moim zdaniem nie można wykluczyć istnienia pewnych niewykrytych jeszcze cech wspólnych ale takie stwierdzenie nam nic nie daje. Można jednak powiedzieć, że osoby homoseksualne łączą często podobne doświadczenia wynikające z homoseksualizmu. Innymi słowy można wymieniać wszelkie cechy pochodne. Czy o to Ci chodziło?
A ja zjem Kinder Maxi :]
A koleżankom/kolegom desperacko przekrzykującym się w kwestiach statystycznych, indoktrynacji i kij wie czym jeszcze powiem krótko - obrzucajcie się błotkiem gdzieś indziej, a nie spamujcie tutaj. Naprawdę nie obchodzi mnie, które z was jest mądrzejsze albo które z was przeczytało więcej definicji na wikipedii. Dzieciom Neo mówię stanowcze NIE !
Zajmijcie się czymś bardziej pożytecznym.
Zacytuję tylko klasyka :
"Wiesz, dlaczego dzwon głośny? Bo wewnątrz jest próżny.
Pytalam o wspolne cechy, a nie subiektywna ocene.
Fakty sa takie ze laczy nas dokladnie tyle samo co leworecznych czy rudych.
http://wyborcza.pl/1,76842,6763441,Skad_wiemy__ze_wy(...)ano.html - " target="_blank" onclick="return confirm('Ostrzeżenie. Kliknij Anuluj jeśli nie wiesz gdzie prowadzi ten link. Jeśli uważasz, że jest zaufany kliknij OK.');"> http://wyborcza.pl/1,76842,6763441,Skad_wiemy__ze_wy(...)ano.html
tu jest artykuł, w miarę świeży, to ciekawe że nauka potrafi dać dowód na to że ktoś statystycznie oszukuje nie łapiąc na gorącym uczynku
Skoro juz sie czepiamy, niezupelnie. Jest cos co w uproszczeniu mozna nazwac stopniem losowosci. Analizujac "losowosc losowosci" miedzy innymi wykrywa sie (probuje sie wykrywac ;/ ) stagenografie i automatyzacje w grach mmorpg i hazardowych.
Proszę, nie wykraczajmy poza potoczne pojęcie informacji, bo jak polecimy "informacją w sensie Shanona" to jedni uznają nas za głupków, inni się obrażą a jeszcze inni poczują obrażani.