Kościół Katolicki zmieni swoje nastawienie do gejów i lesbijek? Niekoniecznie, choć pierwsze oznaki "odwilży", przynajmniej w kwestii prawnego usankcjonowania związków partnerskich, można dostrzec w wypowiedzi arcybiskupa warszawskiego dla Radia Zet. Kazimierz Nycz we wtorkowej rozmowie z Moniką Olejnik przyznał, że legalizacja związków partnerskich jest możliwa nawet w Polsce.
Gość Radia Zet: abp Kazimierz Nycz"Jeżeli by to nie była droga do czegoś więcej, no to myślę, niech się prawodawcy i niech się wszyscy inni zastanawiają nad tym. (...) Jeżeli mianowicie by miałoby im to ułatwić takie rzeczy (jak dziedziczenie czy wspólne opodatkowanie - przyp. red.)
, ja jestem człowiekiem w tej dziedzinie tolerancyjnym. Jeżeli nie wchodzi to w grunt, że tak powiem, fundamentu etycznego (...), uznawania takich związków za związki równoważne, czy podobne do związków małżeńskich, to mnie ta kwestia mniej wtedy obchodzi."Zapowiedź o pozostawieniu "wolnej ręki" prawodawcom dziwi, ale i cieszy - szczególnie tych, którym wszechobecność Kościoła Katolickiego w życiu politycznym zaczęła już przeszkadzać. Kto wie, może deklaracje dobrej woli ze strony arcybiskupa Nycza, a wcześniej Jerzego Buzka (zobacz:
Buzek za związkami partnerskimi?) staną się nietypowym początkiem pierwszej w Polsce rzetelnej debaty o związkach partnerskich?
(mk)
Myślę, że geje w naszym kraju maja prawo do korzystania ze swoich praw i wolności niezależnie od opinii tego czy innego arcybiskupa. Czy my żyjemy w państwie wyznaniowym?
Jaki dialog można prowadzić z instytucją, która w swoim katechizmie ma zapisane, że jesteśmy ludźmi zaburzonymi, moralnie nieuporządkowanymi, upośledzonymi, o mniejszych prawach niż "normalni"?
Czy autor newsa na gejowskim portalu nie posuwa się zbyt daleko w swoim serwilizmie wobec naszych wrogów?
Naprawde nie jest wielka laska, ze powiedzial to co powiedzial, jesli zwroci sie uwage na to co powiedzial o wchodzeniu na pole etyki. Kosciol juz kilka razy zmienial pole dzialania, i to, ze obecnie uwaza za swoj ogrodek kwestie rozrodczosci i rodzine to strategia pozwalajaca im nie zginac, gdy w kwestiach ekonomicznych nie maja juz tak wiele do powiedzenia.
Ktoz nie zagwarantuje, ze nagle nie stanie sie moralnie obrzydliwym w oczach KRK przekazanie spadku partnerowi/partnerce ze zwiazku jednoplciowego? No kto?
Tylko z podniesiona glowa i jako partnerzy mozemy rozmawiac z odpowiedzialnymi za stanowienie prawa w tym panstwie.
nycz i buzek jest takim samym obywatelem Polski jak ja i Ty.
Pozdrawiam
Wspomnijcie, co mowiono o ks. Bartosiu, ktory bronil praw gejow do demonstracji? A o ks. Prusaku? Mozna poczytac na "Frondzie" bardzo "ciekawe" rzeczy na ich temat. Prosba o zauwazenie u inych chocby minimalnej dobrej woli. Krytykanctwem nic nie zmienimy, tylko mozemy stracic.
To zaklamanie i arogancja tych osob jest karygodna.
Kosciol katolicki jest instytucja szkodliwa spolecznie i ludzie zaczynaja to widziec ,a moze brakuje im osob dajacych na tace i chca nas przy Bogu zatrzymac?? Wymiotowac sie chce jak sie na te osoby patrzy.