"Jeszcze tylko ci panowie wezmą ślub i zaraz potem my" - cierpliwie tłumaczy kozie bohater satyrycznego obrazka, jaki pojawił się w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Rzeczpospolita". Autor rubryki - Andrzej Krauze, "żartobliwie" porównując homoseksualizm do zoofilii, odniósł się w nim do postulatów sobotniej Parady Równości, m.in. propozycji ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich.
Przypomnijmy, polski wymiar sprawiedliwości już raz uznał, że bezprawne jest porównywanie osób o orientacji homoseksualnej do zoofilów. W 2006 roku sąd w Poznaniu nakazał dwóm radnym PiS przeprosić za to porównanie, jakiego użyli podczas jednej z konferencji prasowych.
Wczorajsza publikacja "Rz" pozostaje w sprzeczności z prawomocnym wyrokiem sądu. Kłóci się także z najważniejszą zasadą, jaką powinno cechować się dziennikarstwo - rzetelnością przedstawianych informacji. Dlatego też przyłączamy się do oficjalnego protestu, wystosowanego do redakcji "Rz" przez portal homiki.pl
Paweł Lisicki
Redaktor Naczelny dziennika "Rzeczpospolita"
Szanowny Panie,
W wydaniu "Rzeczpospolitej" z dn. 15 czerwca 2009 r. w rubryce "Komentuje Andrzej Krauze" został opublikowany rysunek satyryczny wpisujący się w kampanię dyskryminującą i szkalującą dobre imię gejów i lesbijek żyjących w Polsce. Bazuje na prymitywnym porównaniu homoseksualistów do zoofila (bohater obrazka przemawiający do kozy: "Jeszcze tylko ci panowie wezmą ślub, a zaraz potem my!"), które trudno uznać za przejaw dobrego humoru. Ma to być komentarz do sobotniej Parady Równości, która przeszła ulicami Warszawy i jednego z postulatów manifestacji, jakim jest ustawa o związkach partnerskich.
Nie negujemy prawa do wyrażania poglądów czy artystycznej ekspresji. Do homofobii w "Rzeczpospolitej" zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale tym razem przekroczona została granica chamstwa. Żądamy przeprosin na łamach "Rzeczpospolitej"! Mamy swoją godność i należy nam się szacunek. Osoby homoseksualne, co oczywiście doskonale wiedzą rysownicy i redaktorzy "Rzeczpospolitej", nie mają nic wspólnego z zoofilią. Jesteśmy świadomi tego, że tym razem przekroczone zostały granice nie tylko dobrego smaku, lecz także przyzwoitości.
Przypominamy, że w 2006 roku w poznańskim sądzie cztery lesbijki wymusiły na radnych PiS-u przeprosiny za porównanie homoseksualizmu do zoofilii.
To skandal, jeśli tak według Rzeczpospolitej wyglądać ma debata na ważne kwestie społeczne.
Z poważaniem
...Czytelniczki i czytelnicy IS - wy również nie pozostawajcie bierni wobec jawnej homofobii jednego z największych ogólnopolskich dzienników. Swój protest do redakcji "Rzeczpospolitej" możecie wysyłać na poniższe adresy.
Redaktor Naczelny
Paweł Lisicki
[email protected] Zastępcy Redaktora Naczelnego:
Tomasz Sobiecki
[email protected]Piotr Gabryel
[email protected]Marek Magierowski
[email protected]Paweł Jabłoński
[email protected](mk)
Czołowi seksuolodzy już dawno przesądzili, że stosunki kóz z mężczyznami, a więc związki międzygatunkowe, mają charakter heteroseksualny. Takie związki mają długą, historyczną tradycję, są wspominane w najstarszych źródłach pisanych, łącznie z Biblią. Ich wyszydzanie jest świadectwem barbarzyńskiej ciemnoty i zacofania.
Natomiast także w naszych kręgach stosunek kozła z mężczyzną jest traktowany jako odchylenie od normy, a co najmniej wyuzdana perwersja. Z tego też powodu uważamy, że mieszane małżeństwa kozio-ludzkie jako dwupłciowe są zgodne z naturą i stawianie ich na równi, a nawet poniżej małżeństw homoseksualnych jest nieodpowiedzialne i karygodne.
Pańska gazeta skompromitowała się publikacją tego wrogiego kozom rysunku. Z przykrością muszę pana poinformować, że Stowarzyszenie Kóz Wyzwolonych podjęło decyzję o zjedzeniu całego nakładu inkryminowanego numeru "Rzeczpospolitej", rezerwując sobie też możliwość wstąpienia na drogę prawną. Mamy też w tej sprawie poparcie owiec.
;/
(btw- rozśmieszył mnie tekst "dobre imię gejów i lesbijek"- czy my oboje zyjemy w Polsce? Bo jakoś mam wrażenie, że mamy raczej "złe imię")