Wzrasta liczba "gwałtów naprawczych" w Południowej Afryce
W Republice Południowej Afryki lesbijki gwałcone są przez gangi, które w ten sposób mają "leczyć" je z homoseksualizmu. Sprawcy napadów pozostają na wolności, bo policja i rząd uważają przestępstwa seksualne za "niepriorytetowe" w celach państwa. Wzrost liczby tzw. "gwałtów naprawczych" odnotował raport brytyjskiej organizacji pozarządowej ActionAid, do którego dotarła "Gazeta Wyborcza".
-Sprawcy nazywają to "gwałtem naprawczym", bo wierzą, że zgwałcona kobieta zmieni orientację seksualną - tłumaczy Zanele Twala, szefowa ActionAid. - To kolejna przerażająca forma przemocy wobec miejscowych kobiet.
- Codziennie słyszę, że zasługuję na gwałt - "Gazeta" cytuje fragment umieszczonych w raporcie wspomnień kobiety. - Wrzeszczą: "Jeśli cię zgwałcę, nauczysz się być prawdziwą kobietą i wreszcie zrozumiesz, jak smakuje mężczyzna!"
Raport wspomina o brutalnej napaści, do jakiej doszło w kwietniu ubiegło roku na zawodniczkę kadry RPA w piłce nożnej. 31-letnia Eudy Simelane została brutalnie pobita i zgwałcona, a następnie zadano jej kilkadziesiąt śmiertelnych ciosów nożem. Kobieta była lesbijką i działaczką jednej z organizacji na rzecz praw lesbijek. Sprawców okrutnej zbrodni do dziś nie ujęto.
Szacuje się, że liczba gwałtów w Republice Południowej Afryki jest jedną z najwyższych w świecie. Prawie połowa wszystkich kobiet przynajmniej raz w życiu padnie tam ofiarą gwałtu. Jednocześnie, tylko co 25 sprawca trafi za swój czyn do więzienia.
Dokładna liczba przestępstw seksualnych popełnianych na lesbijkach jest nieznana, gdyż w tamtejszym kodeksie karnym nie występuje pojęcie zbrodni wyrządzonej ze względu na orientację seksualną. Raport ActionAid wskazuje, że na przestrzeni ostatnich 10 lat udokumentowano co najmniej 31 morderstw o podtekście seksualnym dokonanych na lesbijkach.
Polica i władze państwowe pozostają bezradne wobec rosnącej przemocy. w oficjalnym rządowym oświadczeniu można przeczytać, że "przestępstwa seksualne są rozprzestrzenione, ale walka z nimi nie jest w tej chwili priorytetowym celem rządu".
O powstrzymanie rosnącej fali nienawiści wobec kobiet apeluje przewodniczący południowoafrykańskiej Komisji Praw Człowieka Jody Kollapen.
-Takie zbrodnie wymagają natychmiastowego działania, nie mogą pozostawać bezkarne -przestrzega we wstępie do raportu ActionAid. - Społeczność międzynarodowa musi upomnieć się o prawa tych kobiet, a winni muszą stawać przed sądem.
(mk)
źródło: Gazeta Wyborcza, Daily Telegraph
Kiedy ofiara jest osoba homo policja robi o wiele mniej zeby rozwiazac sprawe, a sady traktuja to jako okolicznosc lagodzaca. Nie oficjalnie oczywiscie, ale wystarczy wziac na chybil-trafil X spraw gdzie ofiara jest homo i X gdzie hetero, roznice w 1) % znalezionych sprawcow, 2) % skazanych, 3) wysokosc wyrokow sa porazajace. I od tzw. "obalenia komunizmu" nic pod tym wzgledem sie nie zmienia.
Buziam 8(
Podejrzewam, ze to kwestia targetu, kazdy portal celuje w okreslny typ ludzi, Interia zabiega o buractwo