Seminaria sprawdzą, czy kandydat na księdza nie jest homoseksualny
Kandydaci na księży będą przechodzić badania psychologiczne w kierunku skłonności homoseksualnych. Wszystko w ramach walki między innymi z.. pedofilią.
Kongregacja ds. Wychowania Katolickiego przygotowała specjalną dyrektywę, mającą raz na zawsze (czyli do czasu, gdy Kościół postuka się w czoło i zmieni zdanie) określić stosunek Watykanu do homoseksualnych księży i homoseksualizmu w ogóle.
"Wykrycie zawczasu dewiacji u kandydatów pozwoli uniknąć w przyszłości wielu tragedii" - głosi fragment dyrektywy, tłumaczącej konieczność badania kleryków.
Testy mają pomóc w wykluczeniu mężczyzn niezdolnych do zachowania celibatu, niepotrafiących zapanować nad żądzami, niedojrzałych oraz "niepewnych swej męskiej tożsamości psychoseksualnej" - wylicza jednym tchem dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Wszystko po to, by odsiać ziarno od plew i wysłać w świat przepełniony chrześcijańskim miłosierdziem komunikat - oto, jak należy traktować naszych braci homoseksualistów.
Dotychczas w kościele nie było zgody, jak traktować homoseksualnych księży. Poszczególne episkopaty m.in. z Francji, Belgii, Holandii, Szwajcarii i Stanów Zjednoczonych poddawały w wątpliwość stwierdzoną przez Watykan "całkowitą nieprzydatność w kapłaństwie" kandydatów przejawiających skłonności homoseksualne. Biskupi twierdzili, że zakaz posługi nie powinien dotyczyć "dojrzałych psychicznie" księży-gejów, deklarujących życie w celibacie.
Watykan zdecydował jednak inaczej. Dyrektywa co prawda jedynie sugeruje rektorom seminariów przeprowadzanie testów, a kandydatom zapewnia możliwość odmowy ich przechodzenia, ale dobrze znamy znaczenie słowa "sugestia" w ustach Kościoła Katolickiego.
A co Wy myślicie na ten temat? Zachęcamy do głosowania w sondzie i zabrania głosu na forum.
(mk)
Kościół stawiając wszystko na ostrzu noża, bez podejścia osobowego i podmiotowego, wyrządza wielu porządnym księżom - gejom krzywdę. Fakt - są tez tacy, co szaleją za kobietami na prawo i lewo :P Czy zatem i ci będa niezdolni do posługiwania?
nad wszystkim ciązy jednak piętno pedofilii! utożsamianej , niestety, z homoseksualizmem
Ja sam jestem katolikiem (i gejem). Kościół zwyczajnie wolno wiele rzeczy akceptuje. No ale dzięki czemuś takiemu przetrwał 2000 lat.
http://www.polgej.pl/index.php?option=com_content&task=v(...)Itemid=4
Tak wiec zalecam ślepa wiarę i bałwochwalcze przyjmowanie wszystkiego co pochodzi od zacnego geranium czarnych kiecek - w końcu te kiecki przez setki lat wiele musiały zasłaniać :D
Takim to podsumowaniem zakończyłbym ten artykuł
Tak mądrzy ludzie, jak głowy KK powinny być w stanie odróżnić te dwie de facto zupełnie inne rzeczy(!)