Filmowa biografia showmana polskiego pochodzenia
W latach 60-tych i 70-tych był światowej sławy artystą - dziś mało kto zna jego nazwisko. Najbardziej dziwi fakt, że artysty nie pamiętają Polacy, którzy przecież bardzo chętnie chwalą się gwiazdami polskiego pochodzenia. Być może niechęć rodaków spowodawana jest jednoznacznie odmienną orientacją seksualną artysty?
Na szczęście o istnieniu Liberace przypomniał sobie Nicolas Cage, który nie tylko będzie reżyserem filmowej biografii "Władzia", lecz zagra także główną rolę. "Projekt nie jest jeszcze do końca opracowany, ale bardzo się cieszę, że będę mógł podjąć to wyzwanie" - powiedział Cage.
Filmowiec chce poświęcić sporo miejsca homoseksualizmowi Liberace. "Przez całe życie musiał wszystkich okłamywać, bo żył po prostu w takich czasach. Jednak gdyby nie on, to nawet Elton John nie mógłby dziś tak otwarcie mówić o swojej orientacji seksualnej" - tłumaczy Cage.
Syn polskiej emigrantki już od czwartego roku życia grał na fortepianie. Jego nauczycielem był sam wielki Paderewski, który był przyjacielem rodziny. Władzio Liberace przez całe swoje życie walczył z mediami, które coraz głośniej mówiły o jego "odmienności". Zmarł w 1987 roku na AIDS. Do końca swojego życia nie potrafił publicznie rozmawiać o swoim homoseksualizmie.
Czy film Cage'a odświeży pamięć Polaków o ich sławnym rodaku?
(ro)
A z Wlodziem Liberace swego czasu mogl sie rownac tylko Elvis P. - ten, co umarl w dywanie.
Ech, wszyscy oni jakos smutno konczyli.
Violette pewnie jej kotki i pieski zabiedzone zjedza... ];-P>
Przez następne 1000 lat nie będzie godnego następcy .. nawet naelektryzowana Doda nic nie zdziała.