Już wkrótce dla HBO powstanie film o Liberace - legendarnym muzyku polskiego pochodzenia. Ekscentrycznego artystę zagra Michael Douglas a w rolę jego partnera wcieli się Matt Damon!
Kim był Liberace? Władzio - bo tak został nazwany przez swoją matkę - był zdolnym muzykiem, ale jeszcze bardziej był człowiekiem sceny.
"Skóra na jego twarzy wyciągnięta była od odmładzających kosmetyków. Promienny uśmiech przypominał sklep z porcelanową zastawą. Sposób mówienia, gesty, ruchy - dzisiaj powiedzielibyśmy "przegięty". Ale z całej sylwetki biła charyzmatyczna energia. Liberace był przesympatyczny, "cute", jak mówią Amerykanie. I był znakomitym muzykiem, showmanem w każdym calu" - pisze Marek Romiszewski w
opublikowanym kilka lat temu artykule.Liberace zmarł w 1987 na AIDS. Do końca życia ukrywał swoją homoseksualność. Gdy brytyjska gazeta "The Daily Mirror" zamieściła złośliwy artykuł, opisując go jako zmanierowaną ciotę, rozćwierkaną, paplającą, pokrytą chromem i perfumami, artysta oddał sprawę do sądu... i wygrał.
Dziś szczegóły z życia Władzia nie są już niczym szokującym, istnieje więc szansa, że doczekamy się szczerej filmowej biografii barwnego muzyka. Jesteśmy oczywiście bardzo ciekawi jak Michael Douglas poradzi sobie z rolą "rozćwierkanej, paplającej, pokrytej chromem i perfumami" gwiazdy.
(ro)
Dobrze się słucha, bo jak ktoś jest bardzo utalentowany i pójdzie w stronę kiczu to jest to po prostu ekstrawagancja. O czym zdają się nie wiedzieć aktualne gwiazdki muzyki, prezentujące kicz, ale bez podbudowy talentu i umiejętności.
dobrej koloryzacji włosów i tony kosmetyków
albo odpowiedniej porcji botoxu aby mógł
godnie odtwarzać postać Liberace :)
Jeżeli chcecie dowiedzieć się czegos więcej
o twórczości Liberace to ściągnijcie sobie
z sieci p2p jego stare nagrania (czy to jest już
ścigane przez ABW i CBA oraz RiAA), naprawdę
słucha się ich z przyjemnością, nawet jeśli
jest to po prostu kicz :)
Podśmiewamy sie z Liberace, ale zobaczcie
jak rozbłysła gwiazda Violetty Villas po powrocie z LasVegas,
jak urosły jej tam włosy, jakich manier i stylu tam nabrała.
Powodem owych przemian jest fakt, że amerykanie chcą
naprawdę wyjątkowych postaci na scenie i takie właśnie
kreują. Pospolite gospodynie domowe i "kobiety pracujące"
i skromni showmeni nie zagrzeją tam długo miejsca na scenie
i w sercach publiczności.
Ja się temu wcale nie dziwię, bo scena ma być czymś lepszym
i ładniejszym niż codzienność, nwet jeśli to ułuda.