Sekret nastoletniego Saszy poznajemy już w pierwszych scenach filmu - gdy podczas postoju w drodze powrotnej z wakacji w rodzinnej Czarnogórze, pod wpływem przelotnego spojrzenia ojca zrzuca w panice z półki w sklepie magazyny gejowskie. Po czym - jeszcze bardziej zestrachany - jeden kupuje. Niedługo później odnajdą go w jego plecaku celnicy, a jego zdenerwowanie skomentują krótkim "dla Serba to poważny problem".
Sekret nastoletniego Saszy poznajemy już w pierwszych scenach filmu - gdy podczas postoju w drodze powrotnej z wakacji w rodzinnej Czarnogórze, pod wpływem przelotnego spojrzenia ojca zrzuca w panice z półki w sklepie magazyny gejowskie. Po czym - jeszcze bardziej zestrachany - jeden kupuje. Niedługo później odnajdą go w jego plecaku celnicy, a jego zdenerwowanie skomentują krótkim "dla Serba to poważny problem".
Nie bez racji: rodzice Saszy od dwudziestu lat mieszkają w kosmopolitycznej Kolonii, jednak jak to z pierwszym pokoleniem emigracji bywa - żyją przeszłością, przywiązaniem do tradycyjnego porządku, sercem i jedną nogą w ojczyźnie, wciąż rozprawiając o powrocie przy każdym śniadaniu. Matka pracuje chałupniczo i pomaga mężowi w prowadzeniu małego pubu, z trzema stałymi bywalcami na krzyż, wielkie nadzieje oraz większość finansów pokładając w rokujących karierach synów: wioślarskiej i pianistycznej.
Oni sami - od urodzenia chowani w Niemczech - nie znają patriotycznych tęsknot, chwilowo ich największą bolączką są awantury z ojcem o tatuaż na ramieniu, choć mimo pozornego luzu też nie czują się w Kolonii do końca 'u siebie'. Nie bez kozery ich najbliższą koleżanką jest Jiao, córka imigranta z Chin, skrycie kochająca się w Saszy.
Ten jednak zupełnie tego nie dostrzega, ma własny sercowy problem - zakochał się w swoim nauczycielu fortepianu. Do Kolonii wraca jak na skrzydłach: wprawdzie za chwilę czeka go ciężki egzamin do konserwatorium muzycznego, ale przecież szykuje się do niego pod okiem ukochanego profesora. Ten jednak oznajmia, że dostał wymarzoną pracę i lada dzień przenosi się do Wiednia. Świat Saszy w jednej chwili wywraca się do góry nogami, a rozpacz popchnie go do kroków, o jakie jeszcze przed chwilą by się nie podejrzewał.
Nietrudno wyobrazić sobie perypetie, jakie wynikną z desperackich zabiegów zakochanego po uszy, impulsywnego nastolatka, który rzuci się do walki o swoją miłość, jednocześnie próbując zachować przed rodziną wszelkie możliwe pozory. A to niełatwe, bo podejrzliwie obserwują go wszyscy: matka, dla której studia muzyczne Saszy są spełnieniem jej własnych ambicji i marzeń o ucieczce do 'lepszego świata'; porywczy ojciec z obsesją na punkcie męskości syna, któremu wybaczyć można wiele, dopóki uprawia sport i spotyka się z dziewczynami; i wreszcie wrednawy starszy brat, który jako pierwszy zgadnie, że oficjalne zapewnienia o związku z Jiao to zwyczajna ściema. Szybko zrobi z tego odkrycia użytek, bo jemu akurat drobna Chinka bardzo się podoba.
Każdy w tym filmie ma swój sekret, swoją rację i swoje emocje. Pokolenie emigrantów żyje poczuciem porażki, ich relacje podszyte są wzajemnymi pretensjami, zabiegają więc, by ich dzieciom w nowym kraju ułożyło się lepiej, są kontrolujący i nadopiekuńczy. Problem w tym, że - jak to z rodzicami bywa - gdy ojciec i matka wypowiadają sakramentalne 'mój Sasza!', mają na myśli zupełnie co innego. A on sam w sekrecie chwilowo myśli tylko o jednym, i też zupełnie innym. Zderzenie tych wszystkich oczekiwań doprowadzi do prawdziwie dramatycznych wydarzeń, po których wszystko trzeba będzie ułożyć od nowa.
"Sekret Saszy" opowiada historię nienową i niekoniecznie odkrywczą, toczącą się utartymi torami w przewidywalnym kierunku. Tym bardziej liczy się nie tyle 'co' ale 'jak', które ten akurat film wyróżnia zdecydowanie pozytywnie. Mimo wagi życiowych rozterek i konfliktów - podlany jest sporą dozą ciepłej ironii, nie stroni od wzruszeń, ale pozbawionych taniego sentymentalizmu. Niuansuje humor, balansując na pograniczu komedii, czasem nazbyt slapstickowej, gdy do akcji wkracza niezbyt rozgarnięty szwagier z prowincji, przywieziony do Niemiec do pomocy przy remoncie łazienki. Scenariusz nie popada jednak w generalizacje i łatwe uproszczenia, nawet problem tożsamościowy zyskuje dodatkowy kontekst - Sasza zmaga się ze swoją 'odmiennością' nie tylko w wymiarze seksualnym. Na propozycję Jiao pójścia do klubu gejowskiego w pierwszym odruchu odpowie: 'Przecież nie jestem Niemcem'. W odpowiedzi usłyszy: 'To tak jak ja'.
Todorovič zgrabnie splata wątki i racje, pozwalając każdej z postaci mówić swoim językiem (chorwackim, niemieckim, chińskim) oraz zyskać pełnokrwisty wymiar, w dużej mierze dzięki staraniom doskonałej obsady. Przystojny Saša Kekez w tytułowej roli - jeszcze chłopiec a już mężczyzna - świetnie oddaje emocjonalne rozchwianie i proces przyspieszonego dojrzewania swojego bohatera. Na oklaski zasługuje Pedja Bjelac w obronie patriarchalnego ojca, któremu w najgorszych momentach potrafi nadać rys czułości i tęsknoty. Zelka Preksavec trwa wycofana u boku męża, ale gdy trzeba stając zdecydowanie w obronie swoich racji i bezpieczeństwa dzieci. Szkoda tylko trochę, że Tim Bergmann nie dostał możliwości pogłębienia postaci nauczyciela, choć i jemu daleko do jednoznaczności.
Na wyróżnienie zasługują też energetyczna muzyka z motywami bałkańskimi i piękne plastycznie zdjęcia - najlepszy z powodów, by na film wybrać się do jednak kina, nie ograniczając się do Internetu czy czekania na DVD. Tak czy owak to nie będzie seans stracony: "Sekret Saszy" to słodko-gorzka coming-out story na poziomie, za który kiedyś publiczność pokochała "Wspaniałą rzecz" czy "Zejdź na ziemię".
Sekret Saszy (Saša, Niemcy 2011, 102')
Reżyseria: Dennis Todorovič
Występują: Saša Kekez, Pedja Bjelac, Tim Bergmann, Zeljka Preksavec, Yvonne Yung Hee, Ljubisa Gruicic
Dystrybucja w Polsce: Tongariro Releasing
Polska premiera: 21 października 2011
Gala premierowa z udziałem twórców: Kino Luna w Warszawie, 21.10.2011 o godz. 20:30.
haakon: