Policja posiada zdjęcie autora "gejowskiego manifestu"
Stołeczna policja jest coraz bliższa wyjaśnienia rozwiązania zagadki wczorajszego mejla, wysłanego do kilku redakcji. Autorzy mejla wzięli w nim odpowiedzialność za podłożenie 13 atrap bomb na terenie Warszawy. Akcja miała być protestem gejów, którzy nie zgadzają się homofobiczną politykę prowadzoną przez prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.
Policja ustaliła, że wiadomość elektroniczna została wysłana z kafejki internetowej w centrum handlowym Arkadia i zabezpieczyła materiał filmowy, pochodzący z kamer monitoringowych. Efektem pracy policji jest zdjęcie mężczyzny podejrzanego o napisanie mejla. Z zeznań świadków wynika, że ten sam mężczyzna widziany był w miejscach, w których znaleziono atrapy bomb.
Policja prosi wszystkie osoby, które widziały tego mężczyznę, o kontakt pod numery telefonów: 997 lub numer wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym i zabójstw: (022) 603 65 59.
Czy autor mejla jest także sprawcą i czy ma fakycznie związek ze środowiskiem gej&les? Wszystko wskazuje na to, że już niedługo pojawi się odpowiedź na te pytania.
(ro/PAP)
Tak, ja już jestem pijany. I bynajmniej nie na wesoło.
A tak żartem... Niech Kaczyński wyśle swoją żone do programu "chce być piekna" i do logopedy, a sam niech przestanie sie uśmiechać, tak szyderczo. Bo jak pojedze do Niemiec, to bedą nam gotowi wypowiedzieć wojne....
NOC KRYSZTALOWA SIE KLANIA.
ZDUSIC TERRORYZM W ZARODKU BO SIE ROZLEJE JAK ZA LENINA CZY HITLERA.
Szkoda tylko ze Kaczka jeszcze żyje...hehe
Pozdr