Urzędnik NFZ nie był ofiarą szajki szantażującej znanych gejów
Prokuratura Okręgowa umorzyła śledztwo w sprawie zabójstwa Stanisława M., naczelnika Wydziału Zdrowia z NFZ, który zaginął w październiku ubiegłego roku.
Ciało Stanisława M. wykopano w podpoznańskim lesie w kwietniu, pięć miesięcy po zaginięciu naczelnika. Podejrzewano, że urzędnik padł ofiara szajki trudniącej się szantażowaniem znanych gejów. Zabezpieczone ślady nie potwierdziły jednak tych przypuszczeń.
- Prokuratura typowała szeroko, nie udało się jednak ustalić sprawców tego czynu. Umorzyliśmy śledztwo, bo wyczerpały się nasze możliwości procesowe - wyjaśnia Andrzej Jóźwiak z Prokuratury Okręgowej. Zabójcy nie mogą jednak spać spokojnie. Ich poszukiwaniem nadal zajmować się będzie policja.
(Gazeta Wyborzcza, 21.10.2005)